Archive for Maj, 2010

Polki w Moskwie o milimetry od ćwierćfinału

Maj
28

Niesamowity pojedynek z Holandią podczas trwających w Moskwie drużynowych mistrzostw świata stoczyła nasza reprezentacja w składzie z Li Qian. Obie drużyny spotkały się pół roku temu w Stuttgarcie w finale mistrzostw Starego Kontynentu i wówczas także lepsza okazały się Oranje.

Dzięki bardzo dobrej postawie Xu Jie, która zrewanżowała się Elenie Timinie za porażkę z Niemiec na wagę złota, Polki stanęły przed szansą na historyczny awans do 1/4 finału. Wcześniej bowiem Li Qian pokonała inną defensorkę Li Jie i niespodziewanie białoczerwone prowadziły 2:1.

Niestety „Mała” w konforntacji z Li Jiao nie potrafiła przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść, chociaż od wygranej dzieliła ją piłka. Rutynowana Holenderka po horrorze w czwartym secie zdołała wyrównać stan partii, aby w decydującej odsłonie po raz drugi z rzędu (wcześniej w finale tegorocznego Top 12) sprzątnąć Qian zwycięstwo sprzed nosa.

Niesamowity pojedynek z Li Jie stoczyła także Natalia Partyka, ale podobnie jak Li Qian, pozwoliła wywinąć się rywalce postawionej pod ścianą i po heroicznej walce przegrała 2:3.

Li Qian wychodzi za mąż

Maj
25

Na 30 lipca Li Qian i jej narzeczony wyznaczyli datę ślubu.  Li Qian i Tian Zi ChaoW ten sposób Qian zostanie pierwszą w historii tarnobrzeskiego klubu grającą mężatką. Ceremonia odbędzie się w Chinach w Baoding, jej rodzinnym mieście .

Wybrankiem serca 24-letniej „Małej” został także pingpongista – Tian Zi Chao, który obecnie jest trenerem belgijskiej młodzieży.

Życzymy wszystkiego najlepszego!

Nie chcą wakacji w Kartagenie

Maj
25

Ostatni drużynowy występ w tym sezonie czeka nasz zespół 5 czerwca w Kartagenie – finał Pucharu Europejskiej Unii Tenisa Stołowego. Tarnobrzeska drużyna po raz trzeci z rzędu dotarła tak daleko i ponownie będzie się cieszyć ze srebra. Po porażce 0:3 u siebie szanse na wywalczenie głównego trofeum są żadne, ale zawodniczki KTS-u nie chcą jechać na wakacje do Hiszpanii.

– W Tarnobrzegu nasze rywalki pokazały wielką klasę, ale z kolei przez wszystkie zawirowania z podróżą do Władywostoku i rozgrywaniem zaległych spotkań w ekstraklasie nie mogłyśmy się lepiej przygotować do pojedynku, który nie wyszedł nam tak dobrze, jak na przykład mecz półfinałowy. Dlatego teraz bardzo chciałybyśmy pokazać, że nawet Kartagena jest do pokonania – mówi Zhou Xiao.

Mistrzostwo zostaje u nas! KTS Forbet OWG – Nadarzyn 3:0

Maj
19

Podopieczne Zbigniewa Nęcka dopięły swego i wywalczyły dla TarnobrzegaKTS znów w złocie 19. tytuł mistrzyń Polski. W drugim finałowym pokonały GLKS Nadarzyn po spotkaniu stojącym na naprawdę dobrym poziomie. – Dziękuję całej ekipie: sponsorom – przede wszystkim panu Janowi Dziubińskiemu i Markowi Małeckiemu, sprawujących pieczę nad zdrowiem drużyny Jackowi Własnowolskiemu i Aleksandrowi Grickiewiczowi, wspaniałym kibicom i wielu naszym przyjaciołom za współpracę i pomoc w całym trudnym sezonie – mówil Zbigniew Nęcek.

Po bardzo intensywnych wysiłkach trenera Zbigniewa Nęcka udało się doprowadzić do drugiego pojedynku w finale play-off. Szefowi GLKS-u Nadarzyn na przeszkodzie stanęła powódź i nie chicał wysłać ekipy do Tarnobrzega, ale na szczęście PZTS poparł starania szkoleniowca Forbetu OWG i zarządził rozegranie spotkania.

film: Forbet

Klasą dla siebie była Li Qian, która błyskawicznie pokonała Magdalenę Szczerkowską. Jednak dopiero drugi pojedynek rozgrzał na dobre kibiców. Zhou Xiao stanęła naprzeciw Xu Jie. Zawodniczka gości bardzo odważnie rozpoczęła spotkanie i po chwili prowadziła 1:0. Zhou złapała jednak rytm od drugiego seta, a kibice mogli oglądać coraz ciekawsze akcje. Ataki i brawurowe kontry co chwilę wywoływały burzę oklasków. W tej wzajemnej wymianie ciosów skuteczniejsza była tarnobrzeżanka, po której zwycięstwie jasne się stało, że tytuł jest o milimetry.

Fatalnie jednak rozpoczęła kolejny pojedynek z Klaudią Kusińską Kinga Stefańska. Na szczęście pozbierała się w drugim secie i zaczęła prowadzić bardziej wyrównaną grę z czołową polską juniorką. Mały horror zafundowała kibicom jeszcze w decydującej piątej odsłonie. Prowadziła od samego początku kilkoma punktami, ale rywalka bardzo szczęśliwie wybroniła dwie piłki i od stanu 3:7 zaczęła gonić tarnobrzeżankę. Ta odskoczyła ponownie na 10:6, ale kolejne trzy punkty przypadły Kusińskiej. Ostatnie słowo należało jednak do kapitana KTS-u, która przypieczętowała zdobycie przez Forbet OWG 19. w historii złoty medal.

fot. Rafał Podleśny

Zagrają o 19. złoto

Maj
18

W środę w Tarnobrzegu o godz. 17. odbędzie się drugie finałowe spotkanie play-off. W poniedziałek Forbet OWG pokonał GLKS Nadarzyn 3:1 i jest bardzo blisko zdobycia 19. tytułu mistrza Polski.

Po poniedziałkowym wyjazdowym meczu KTS ma na wyciągnięcie ręki kolejny złoty medal. – Celem przed tym sezonem był ćwierćfinał Pucharu ETTU i mistrzostwo Polski. Pierwszy zrealizowaliśmy – zamiast ósemki jest finał, teraz trzeba dokończyć to, co zaczęliśmy. Problemy kadrowe Nadarzyna nie są naszym zmartwieniem. Kiedy w 2006 roku straciliśmy złoto na rzecz właśnie GLKS-u rywale nam nie współczuli, że Kinga Stefańska doznała poważnej kontuzji, a Monika Pietkiewicz wróciła z mistrzostw świata całkowicie bez formy, choć przed zawodami grała dobrze. Wszyscy w Nadarzynie się cieszyli z naszego nieszczęścia, dlatego sentymenty są w tej sytuacji nie na miejscu – komentuje Zbigniew Nęcek dyskusję wokół wyjazdu Chinki Yan Xiaoshan z Nadarzyna.
– Musimy utrzymać koncentrację i sprężyć się jeszcze na ten mecz, żeby przy pierwszej sposobności zakończyć ligę zgodnie z naszymi planami – dodaje. W przypadku jednak wyrównania stanu rywalizacji, decydujące spotkanie odbędzie się w czwartek o godz. 16.

Chcą zdobyć tytuł już w drugim meczu

Maj
14

– Celem przed tym sezonem był ćwierćfinał Pucharu ETTU i mistrzostwo Polski. Pierwszy zrealizowaliśmy – zamiast ósemki jest finał, teraz trzeba dokończyć to, co zaczęliśmy. Problemy kadrowe Nadarzyna nie są naszym zmartwieniem. Kiedy w 2006 roku straciliśmy złoto na rzecz właśnie GLKS-u rywale nam nie współczuli, że Kinga Stefańska doznała poważnej kontuzji, a Monika Pietkiewicz wróciła z mistrzostw świata całkowicie bez formy, choć przed zawodami grała dobrze. Wszyscy w Nadarzynie się cieszyli z naszego nieszczęścia, dlatego sentymenty są w tej sytuacji nie na miejscu – komentuje Zbigniew Nęcek dyskusję wokół wyjazdu Chinki Yan Xiaoshan z Nadarzyna.

Jest finał! Forbet OWG – Bronowianka 3:0

Maj
12

Broniące tytułu mistrzowskiego tarnobrzeżanki pewnie awansowały do finału play-off. W drugim meczu ponownie okazały się lepsze od krakowianek i to one zmierzą się z Nadarzynem. Najładniejszy pojedynek stoczyły Chinki Zhou Xiao i Wang Qian, ale tym razem „Bobi” zrewanżowała się za porażkę w Krakowie.

Tym razem podopieczne Zbigniewa Nęcka postanowiły uczcić urodziny drugiej trenerki, pani Tamary Czigwincewy, i zaoszczędziły nerwów swoim szkoleniowcom. Kluczowy pojedynek wygrała Zhou Xiao, której udało się zneutralizować najgroźniejszą w szeregach rywalek Wang Qian. To właśnie Wang w ostatnich potyczkach z tarnobrzeżankami sprawiała najwięcej problemów zawodniczkom KTS-u, ale dzisiaj „Bobi” wysoko ustawiła jej poprzeczkę. Xiao grała odważnie i walecznie, nawet prowadzenie rywalki 5:3 w decydującym secie nie zdeprymowało tarnobrzeżanki, która do końca meczu straciła zaledwie jeden punkt.
We wcześniejszym pojedynku Li Qian wysoko pokonała Renatę Gumulę, która dopiero w trzecim secie nawiązała walkę z „Małą”.
Rewanż udał się również Kindze Stefańskiej, która w poprzednich spotkaniach dwukrotnie przegrywała z Antoniną Szymańską.

Li Qian – Renata Gumula 3:0 (6, 1, 8 )
Zhou Xiao – Wang Qian 3:2 (5, -5, 12, -7, 6)
Kinga Stefańska – Antonina Szymańska 3:0 (4, 5, 5)