Archive for Marzec, 2011

To jeszcze nic pewnego. 1/4 finału Pucharu ETTU

Mar
11

W niedzielę o godz. 17. w hali Ośrodka Sportu i Rekreacji w Tarnobrzegu zawodniczki Forbetu OWG zagrają rewanżowe spotkanie w ćwierćfinale Pucharu Europejskiej Unii Tenisa Stołowego. Przeciwnikiem jest były zdobywca tego trofeum rosyjski Dalenegosetproekt Władywostok.
Pierwsze spotkanie zakończyło się niespodziewaną wygraną tarnobrzeżanek 3:1. Ten bardzo optymistyczny wynik podopieczne Zbigniewa Nęcka osiągnęły przede wszystkim dzięki fenomenalnej postawie Czeszki Renaty Strbikovej, która przypieczętowała sukces swojej drużyny zwycięstwem nad indywidualną mistrzynią Europy Białorusinką Wiktorią Pawłowicz.
W zespole rywalek występuje również druga z bliźniaczek Pawłowicz Weronika oraz ciągle wspinająca się w światowym rankingu, obecnie 75., Rosjanka Anna Tikhomirova.

Awans Forbetu OWG do półfinału – byłby to już czwarty rok z rzędu – wcale nie jest przesądzony. Rezultat z poprzedniego spotkania stwarza dogodną sytuację wyjściową, ale rosyjski team pokazał już w tamtym sezonie, że gra do końca. Wówczas we Władywostoku próbował odwrócić porażkę 0:3 w Tarnobrzegu i determinacją, z jaką Wiktoria Pawłowicz podeszła do stołu i pokonała Li Qian była imponująca. Zawodniczki Dalenergosetproektu maja bardzo silne charaktery i zawsze walczą do ostatniej piłki, dlatego w niedzielę kibiców niewątpliwie będzie czekało wyjątkowe widowisko.

Qian mistrzynią Polski, Strbikova ze srebrem, a Kinga z brązem

Mar
6

                 Białystok 2011 

Tak jak planował tarnobrzeski sztab,tak się zakończyły 79. indywidualne mistrzostwa Polski w Białymstoku. Li Qian w całym turnieju straciła raptem dwa sety, a Kinga Stefańka po roku przerwy znowu zdobyła kolejny medal do kolekcji.
– Jedyna rzecz, która mnie zmartwiła to w czwartek losowanie. Marzyłem, żeby podczas niedzielnego finału pić w spokoju kawę. Stało sie inaczej i Kinga z Qian spotkały się już w półfinale. W tych mistrzostwach Kingę stać było na finał,ale drabinka nie ułożyła się po naszej myśli. Jestem bardzo zadowolony z postawy obu zawodniczek – mowi trener Zbigniew Nęcek.

Li Qian pierwszy trudniejszy mecz miała dopiero w ćwierćfinale, gdzie wyeliminowała Natalię Partykę. We wcześniejszych dwóch pojedynkach szybko odprawiła z kwitkiem Anetę Olendzką i Martę Smętek. W półfinale mimo całej sympatii do Stefańskiej, oddała jej pierwszego seta, aby w kolejnych pokazać koleżance wielkie umiejętności.
Decydujący o złocie mecz z Katarzyną Grzybowską nie był już tak udany, jak wcześniejsze partie. – Miałam problemy z koncentracją w tym spotkaniu i o ile dzień wczesniej grałam naprawdę dobrze, to w finale Grzybowska realizowała dobrą taktykę, a u mnie było z tym dużo gorzej. Jakieś emocje się jeszcze w to włączyły, dlatego cieszę się, że wygrałam. Jest to mój drugi tytuł – mówiła Qian.
Z kolei Kinga Stefańska najpierw pokonała Annę Żak 4:0, później w takich samych rozmiarach Magdalenę Szczerkowską, a w 1/4 finału 4:1 Agatę Pastor, rewanżując się tym samym za porażkę na mistrzostwach rok temu. – Cieszę się z medalu, ale przede wszystkim z gry. Naprawdę mam wielką satysfakcję z tego, co robię i widać, że praca całego teamu nie dzie na marne – dodaje Kinga.

W tym samym czasie, co turniej w Białymstoku, trwały mistrzostwa Czeskiej Republiki w Pradze. Ze srebrnym medalem wróciła stamtąd nasza zawodniczka Renata Strbikova, która uznała wyższość jedynie koleżanki z reprezentacji Ivety Vacanovskiej.