Archive for Listopad, 2012

Komplet Bleški. KTS – MKSTS Polkowice 3:1

Lis
27

Tym razem KTS Zamek OWG wystąpił bez Margarity Piesockiej, której miejsce zajęła młoda Wang Yi Xiao. Niestety „Isia” nie potrafiła poradzić sobie z tremą i chociaż jej rywalka Katarzyna Grzybowska to etatowa reprezentantka Polski i wygrywała z dużo lepszymi zawodniczkami, to jednak tarnobrzeżanka ani w połowie nie pokazała tego, co potrafi. Grzybowska wyraźnie wypunktowała Yi Xiao i po trzech setach doprowadziła do wyrównania w meczu.  Wcześniej Renata Strbikova bez najmniejszego kłopotu pokonała młodą Ewelinę Matwiszyn. Dlatego dużego znaczenia nabrał  trzeci pojedynek pomiędzy Agatą Pastor i Kingą Stefańską. Miesiąc temu zawodniczka z Polkowic pokonała na turnieju kapitana KTS-u, ale tutaj tylko w jednym secie była górą.
Zwycięstwo przypieczętowała Bleška, dla której była to pierwsza wygrana nad Katarzyną Grzybowską w historii występów w polskiej ekstraklasie. Wcześniej tarnobrzeżanka dwukrotnie odchodziła od stołu pokonana. Niewiele brakowało, aby tradycji stało się zadość, gdyż zawodniczka gości prowadziła 10:8 w piątym secie, ale wówczas Strbikova popisała się czterema wybornymi zagraniami i mogła się cieszyć z przełamania passy rywalki.

– Trochę więcej spodziewałem się po Iśce. Chociaż dopuszczałem możliwość porażki, bo Grzybowska to bardzo dobra zawodniczka, to oczekiwałem większego oporu. Cieszę się z kolejnego walecznego i dobrego meczu Kingi w tym sezonie. Co do ostatniego pojedynku, to obie bardzo chciały wygrać i dlatego to tak różnie wyglądało. Brawo jednak dla Reni za to, że wytrzymała i obroniła dwie piłki meczowe – mówi trener Zbigniew Nęcek.

WYNIKI:

Renata Strbikova – Ewelina Matwiszyn 3:0 (5, 3, 6),
Wang Yi Xiao – Katarzyna Grzybowska 0:3 (-7, -6, -8),
Kinga Stefańska – Agata Pastor 3:1 (-11, 2, 1, 9),
Renata Strbikova – Katarzyna Grzybowska 3:2 (11, -6, -13, 4, 10)

 

Zamek w ćwierćfinale ETTU!

Lis
17

Zaczęło się jak w dobrym filmie grozy. Piękny i nerwowy początek Renaty Strbikovej w meczu otwarcia z Evą Odorovą, szybkie wyrównanie gości, sterujący pojedynek Jia Jun z Rumunką Valerią Borzą a na koniec walka bokserska Rity Piesockiej. Fenomenalny, porywający i zarazem najlepszy pojedynek pojedynek wieczoru. W czwartej partii wieczoru spotkały się dwie wojowniczki. Wymiany ciosów trwaly przez całe pięć setów, a piłka krążyła od jednej do drugiej po kilkanaście razy w akcji. Eva Odorova obroniła najpierw trzy meczbole na wagę ćwierćfinału, poźniej odwracała kartę jeszcze kilkakrotnie, aż w końcu wyrównała na 2:2. W decydującej odsłonie prowadziła nawet 5:2,ale Rita pokazała prawdziwie sportowy charakter. Rzuciła na szalę resztki sił i mozolnie odrabiała straty. Wyszła na prowadzenie 9:7,ale znów nie wykorzystała przewagi swojego serwisu, wiec gdy zawodniczka Lyssois wyrównała, a zaraz potem to ona miała piłkę meczową, mało kto wierzył w zwycięstwo tarnobrzeżanki. Zwłaszcza, że w kolejnej akcji piłka zawisła wysoko nad siatką. Tymczasem Odorova przestrzeliła, a uradowana takim prezentem Piesocka zdobyła następne dwa punkty.

Zamek OWG Tarnobrzeg – Lyssois Lille Metropole 3:1

Jia Jun – pierwsze koty za płoty. KTS – AJD 3:2W

Lis
13

W Tarnobrzegu po raz pierwszy zaprezentowała się Chinka Jia Jun, co jest najlepszym dowodem na to, że Puchar ETTU zbliża się wielkimi krokami. Debiut wypadł w połowie dobrze, gdyż zdobyła dla Zamku jeden punkt. – Ona potrzebuje trochę więcej czasu na aklimatyzację i to zarówno w Polsce, jak i w Tarnobrzegu – mówi Li Qian, która podczas tego meczu pełniła rolę tłumaczki i trenerki Jia JUn.

Tarnobrzeżanki dzięki dobrej grze Jun wyszły szybko na prowadzenie, ale wyrównała po chwili liderka Częstochowy Shang Jingya. Chinka rozpoczęła od prowadzenia 2:0 z Renatą Strbikovą, jednak Czeszka ładnie się zmobilizowała i wygrała kolejne dwie odsłony. Później niestety rywalka szybko odskoczyła na początku piątego seta i tarnobrzeska zawodniczka nie była w stanie odrobić strat.

Ważny punkt zdobyła Kinga Stefańska, której przyszło się zmierzyć z byłą koleżanką klubową Katarzyną Ślifirczyk. „Ślifka”, która do ubiegłego sezonu reprezentowała barwy KTS-u, zagrała bardzo ambitnie, jednak doświadczenie kapitana Zamku wzięło górę. Nadzieje gości przedłużyła ponownie Shang, któa po trzech setach ponownie wyrównała stan rywalizacji, ale ostatnie słowo należało do Strbikovej. Tarnobrzeżanka w identycznym stosunku pokonała Yang Xin, dając tym samym swojej drużynie szóste zwycięstwo w tym sezonie.

WYNIKI:

Jia Jun – Yang Xin 3:1 (6, -9, 7, 5),
Renata Strbikova – Shang Jingya 2:3 (-8, -7, 3, 4, -2),
Kinga Stefańska – Katarzyna Ślifirczyk 3:1 (10, 4, -9, 6),
Jia Jun – Shang Jingya 0:3 (-8, -9, -7),
Renata Strbikova – Yang Xin 3:0 (7, 5, 12).

Strbikova nie do zatrzymania w Poznaniu

Lis
10

Zawodniczka Zamku OWG Tarnobrzeg Renata Strbikova awansowała już do półfinału ostatniego tegorocznego turnieju serii World Tour w Poznaniu. Czeszka w drugiej rundzie odprawiła z kwitkiem znacznie wyżej rozstawioną rywalkę Yu Meng Yu z Singapuru, ale to co zrobiła w ćwierćfinale, nie mieści się w głowie.
W pojedynku z Węgierką Krisztiną Toth przy stanie 0:3 i po dwóch setach, w których wysoko prowadziła, ale mimo to przegrała, znalazła w sobie dość siły, by przełamać rywalkę. Czwartą odsłonę wygrała 12:10 aby chwilę później zdemolować Węgierkę. Sety do jednego i dwóch mówią same za siebie. Rozpędzonej Bleški nie dało się zatrzymać także w decydującym secie i po fenomenalnej przemianie nasza zawodniczka sięgnęła po pierwszy w karierze półfinał World Tour.