Archive for Luty, 2013

W Katarze cała trójka w 2. rundzie

Lut
22

Renata Strbikova, Margarita Piesocka oraz Han Ying wykorzystały dobre losowanie i bez większych problemów awansowały do 1/32 finału zawodów World Tour w Katarze. Strbikova pokonała 4:0 Hinduskę Ankitę Das, Han w tym samym stosunku Egipcjankę Nadeen El-Dawlatly a Piesocka 4:1 zwyciężyła Koreankę Lee Eunhye.
Tarnobrzeżanki czeka dzisiaj jeszcze po jednym pojedynku. Han Ying spotka się z Chen I-Ching z Tajwanu, Piesocka z Ivetą Vacenovską z Czech, a przeciwniczką Strbikovej będzie defensorka, 43. w światowym rankingu Seo Hyowon . Największe szanse ma Han, której rywalka nie przepada za grą przeciw defensywie, ale i pozostałe zawodniczki KTS-u mogą pokusić się o miłą niespodziankę.

Absurdalna decyzja Wydziału Rozgrywek PZTS

Lut
15

Zaplanowany na jutro mecz pomiędzy GLKS-em Nadarzyn a KTS-em Zamek OWG Tarnobrzeg nie dojdzie do skutku. Wydział Rozgrywek na 29 godzin przed ustalonym terminem odwołał spotkanie:

Wydział Rozgrywek postanowił podjąć decyzję o przełożeniu meczu ekstraklasy kobiet
pomiędzy zespołami GLKS Nadarzyn i KTS Tarnobrzeg z uwagi na udział
reprezentowanie Polski w zawodach międzynarodowych zawodniczki zespołu GLKS
Nadarzyn Sandry WABIK (Czech Junior & Cadet Open – Hodonin, Czechy – 13-17
marca 2013 roku).

Tak brzmi fragment oficjalnego pisma. Jest to o tyle kuriozalne, że Wabik jest zawodniczką rezerwową, która do tej pory wystąpiła w dwóch spotkaniach ekstraklasy i nominalnie jest zawodniczką pierwszoligową. – Decyzja jest niezgodna z prawem – mówi Zbigniew Nęcek, trener i  menedżer mistrzyń Polski. Według regulaminu obowiązuje 7-dniowe wyprzedzenie w zmianie terminu meczu, tymczasem oficjalne pismo wpłynęło dzisiaj około południa. Jia Jun była rozżalona i wściekła, bo została dłużej w Polsce właśnie z powodu spotkania z Nadarzynem, a teraz się dowiedziała, że nigdzie nie jedziemy – tłumaczy trener KTS. Dodaje też, iż jest mu przykro z powodu tej decyzji, bo Wabik była tylko pretekstem. – Innym powodem, dla którego zespół z Nadarzyna nie chciał zagrać kolejki ligowej w obligatoryjnym terminie, są kontuzje dwóch zawodniczek z podstawowego składu. Mieliśmy podobną sytuację na początku tego sezonu, ale nie przyszło nam do głowy, aby tak kombinować. Dzięki temu zadebiutowała u nas młodziutka Malwina Kantorowicz – wyjaśnia Nęcek.
– To jest niedopuszczalne, jeżeli klub czy zawodnik nie jest w stanie wystawić pełnego składu lub grać normalnie, wówczas oddaje mecz walkowerem. Takie są przepisy ITTF, tak jest na świecie, nigdy nie słyszałam o takiej sytuacji – irytowała się Jia Jun. – Znowu przez czyjeś niezrozumiałe decyzje ponosimy straty finansowe – dodaje trener tarnobrzeżanek.

Nowy termin spotkania nie jest jeszcze znany.

 

Półfinał Pucharu ETTU stał się faktem! KTS-EVROMOST 3:2

Lut
10

Długo przed meczem utrzymywała się atmosfera święta. Kibice byli pewni awansu i mówili tylko o tym. Sprawa końcowego wyniku była dla nich jakby drugorzędna. Organizatorzy spotkania wpisali się w ten nastrój i zadbali o bardziej urozmaiconą oprawę niż zwykle, dlatego zaprosili do Tarnobrzega rzeszowski zespół „Tańczącą Ósemkę”. Tancerze zrobili ogromne wrażenie swoim występem i kostiumami, a szkoleniowiec KTS-u na poważnie zastanawiał się po meczu nad częstszą współpracą z T-8. Dodatkowo po raz pierwszy od wielu, wielu lat na meczu mistrza Polski był prezes Polskiego Związku Tenisa Stołowego. Od niedawna urzędujący Wojciech Waldowski przed spotkaniem złożył na ręce prezydenta miasta Norbeta Mastalerza podziękowania za wieloletnią pomoc i wsparcie samorządu dla tarnobrzeskiego zespołu i promocję dyscypliny.

Sportowe emocje zaczęły się w połowie pierwszego seta pomiędzy Ritą Piesocką a aktualną reprezentantką Rosji Eleną Troshnevą. Goście, aby znaleźć się w półfinale, musieli wygrać 3:0, tracąc zaledwie seta. Tymczasem po świetnym początku tarnobrzeżanki i niemal pewnym zwycięstwie w pierwszej odsłonie, Troshneva zaczęła odrabiać straty. Na szczęście Piesocka ponownie zaczęła trafiać z większą precyzją i dała swojej drużynie cennego seta. Później jednak rywalka uspokoiła grę i niestety to ona dyktowała warunki.

Decydujący cios miała więc zadać Rosjankom Han Ying, nowa liderka Zamku. Chinka z niemieckim paszportem wyszła do stołu bardzo skoncentrowana i po trochę nieśmiałym początku pokazała tak szeroki wachlarz umiejętności, że nie pozostawiła żadnych wątpliwości, kto wygra ten pojedynek.
han_blecha

– Hej, jesteśmy w półfinale! – cieszyła się chwilę po tym spotkaniu Han, która bez większej tremy wystąpiła przed tarnobrzeską publicznością. – Bardziej denerwowała się na rannym treningu, że nie czuje piłki, że jest wolna i źle się ustawia. Trochę się obawiała tego występu, ale poszło wszystko jak należy – komentowały debiut Han jej klubowe koleżanki.
Tańcząca Ósemka

Kolejne pojedynki były znacznie trudniejsze dla tarnobrzeżanek, gdyż ciągle walczyły z uciekającą koncentracją. – W podświadomości miałyśmy już ten awans i gorzej było z mobilizacją. Dobrze, że Jun w porę się obudziła, bo gdybyśmy jednak przegrały mecz, to ten półfinał miałby gorzki posmak – tłumaczyła kapitan Zamku Kinga Stefańska. Evromost chciał zwycięstwa mimo wszystko. Do remisu doprowadziła jeszcze Elena Abaimova, która pokonała Piesocką, ale na Han Ying nie było mocnych.

– W związku z radykalną przebudową zespołu jesteśmy bardzo zadowoleni z wyniku. Zakładałem ćwierćfinał, a jesteśmy na podium. Rosjanki pokazały że są bardzo silną drużyną i de facto w układzie klubowym pokonaliśmy pierwszą reprezentację Rosji. Han wyrasta na zdecydowaną liderkę, a Jia Jun w porównaniu do listopada gra znacznie lepiej. Co do Rity, to na usprawiedliwienie dodam, że kilka lat grała w Rosji i dokładnie ją tam znają – mówił Zbigniew Nęcek.

Kolejnym rywalem Zamku Tarnobrzeg będzie najprawdopodobniej francuski TT Saint Quentin.

Wyniki:

Rita Piesocka – Elena Troshneva 1:3 (7, -7, -7, -10),
Han Ying – Elena Abaimova 3:0 (8, 4, 9),
Jia Jun – Anna Tikhomirova 3:1 (-4, 5, 9, 5),
Rita Piesocka – Elena Abaimova 1:3 (9, -7, -8, -5),
Han Ying – Elena Troshneva 3:0 (10, 9, 12).

Szczęśliwe trójki dla Stefańskiej

Lut
4

Trzeci i zarazem ostatni Ogólnopolski Turniej Klasyfikacyjny okazał się dla Kingi Stefańskiej bardzo udany. Kapitan Zamku OWG dotarła do półfinału, co jest jej najlepszym osiągnięciem w tym sezonie. Do tej pory dwukrotnie zajmowała miejsca w przedziale 9-12. – Jestem zadowolony z tego turnieju. Widać, że Kinga nie jest w pełni formy, ale najważniejsze starty drugiej części sezonu jeszcze przed nami, dlatego byłbym zmartwiony, gdyby najlepszą dyspozycję miała teraz. Pozycja 3-4 satysfakcjonuje mnie – mówi Zbigniew Nęcek, trener KTS-u.
Stefańska wygrała eliminacje grupowe, a w 1/8 turnieju głównego pokonała 4:0 Agatę Kaszubę z Inowrocławia, w grze o półfinał 4:2 Magdalenę Szczerkowską z Sochaczewa. Nie sprostała jednak późniejszej triumfatorce Katarzynie Grzybowskiej z Polkowic.