Archive for Kwiecień, 2013

Finał z Fenerbahce w obiektywie

Kwi
29

Jeszcze raz wracamy do sobotniego meczu Pucharu Europejskiej Unii Tenisa Stołowego. Tym razem głównie w spojrzeniu fotoreporterki portalu www.nadwisla24.pl. Zapraszamy do naszej galerii.

Gazeta Wyborcza: Europejskie srebro przypisane do mistrzyń Polski

Kwi
29
źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów
(http://www.rzeszow.sport.pl/sport-rzeszow/1,130161,13822617,Europejskie_srebro_przypisane_do_mistrzyn_Polski_.html)

Pojedynek Zamku z Fenerbahce wyglądał jak starcie Dawida z Goliatem. Dużo większe szanse na wygranie pierwszego tytułu KTS miał o dziwo na wyjeździe. Niestety przed dwoma tygodniami zawiodła Li Qian. Teraz z presją nie poradziła sobie Chinka z niemieckim paszportem Han Ying, która w pierwszym pojedynku niespodziewanie łatwo przegrała z Hu Melek.

Ostatnią szansę na pokonanie Fenerbahce miała Czeszka Renata Strbikova, ale ponownie po porywającym pojedynku przegrała z Wiktorią Pawłowicz. Po meczu Strbikova szybko uciekła do szatni, mając łzy w oczach. – Zdobyliśmy wicemistrzostwo Europy, to przecież ogromny sukces całego środowiska. Po tych pięciu finałach nigdy nie mogłem powiedzieć, że ograła nas słabsza drużyna. Tylko raz, w 2008 roku, z Władywostokiem byliśmy zaskakująco blisko pucharu, ale wtedy w dwumeczu okazaliśmy się gorsi o jednego seta – mówi Zbigniew Nęcek, trener Zamku.

KTS jest dziwnym zjawiskiem w tych rozgrywkach. Z wyjątkiem obecnego sezonu, gdy Tarnobrzeg był rozstawiony z jedynką dzięki indywidualnemu rankingowi poszczególnych zawodniczek, kończy na lepszych lokatach niż wskazywałby na to jego skład i budżet.

Trener Zbigniew Nęcek potrafi postawić na zawodniczki nie ze ścisłej czołówki świata, których oczekiwań finansowych zresztą i tak nie mógłby spełnić. Między innymi dlatego szuka optymalnego balansu pomiędzy możliwościami ekonomicznymi a poziomem sportowym zawodniczek. Kiedyś „wyczarował” Chinkę Zhou Xiao, która po fenomenalnym sezonie wprowadziła KTS do finału Pucharu ETTU. Nęcek stawia na zawodniczki, które potrafią się później odwdzięczyć dobrymi wynikami. Wierzy w nie i wygląda na to, że tym dodaje im skrzydeł. Tak było z Zhou i Słowaczką Evą Odorovą, w momencie gdy Li Qian miała już status światowej gwiazdy, a jednak nie decydowała o obliczu tarnobrzeskiego klubu. Qian raz pokazała, że w zasadzie w pojedynkę może wygrywać mecze. W starciu z faworyzowaną i, ponownie, o wiele bogatszą Kartageną ogrywała wyżej rozstawione rywalki i do szczęścia zabrakło wsparcia jej koleżanek z drużyny. Teraz na liderkę wyrosła Czeszka Renata Strbikova, której wróżono bardzo krótką karierę w Tarnobrzegu. Tymczasem „Strbi” występuje już trzeci sezon w KTS-ie i już teraz może zaliczyć go do jednego z najlepszych w karierze.

Tegoroczny zwycięzca pucharu był niestety poza zasięgiem Zamku. Niczym Real Madryt zebrał pingpongowe gwiazdy i połączył w jednym zespole najtrudniejsze style. Turcy w ogóle nie liczą się z pieniędzmi, ale za to za wszelką cenę żądają realizacji celu, jakim była obrona trofeum. Premie dla zawodniczek, trenera i menedżera są tak wielkie jak na tę dyscyplinę sportu, że aż nierealne. Dla przykładu reprezentantka Turcji Hu Melek w nagrodę za brązowy medal mistrzostw Europy w grze mieszanej i ćwierćfinał w singlu dostała łącznie sporo ponad 50 tys. euro. Dla wielu klubów w Polsce to niekiedy roczny budżet. O premii za ponowne zwycięstwo w Pucharze ETTU nikt z tureckiego zespołu nie chciał mówić, jednak są to potężne pieniądze, ale obciążone wielkim stresem. – Trener Fenerbahce David Sarkosian mówił, że w Turcji nie ma sentymentów. Menedżerowie spełnią wszystkie zachcianki, ale jak nie osiągnie się wyniku, to momentalnie lecą głowy – opowiada Renata Strbikova.

Jako anegdotę można przytoczyć fakt, iż Turcy chcieli transmitować na żywo to spotkanie, ale polska telewizja pokazywała jedynie skróty, więc wynajęli TVN, który zrealizował dla nich przekaz. Dodatkowo nie spodobało się tureckim działaczom, że w Tarnobrzegu nie ma hotelu czterogwiazdkowego, dlatego w jednej chwili przenieśli 15-osobową ekipę do Sandomierza. – Nie trzeba tego komentować? – pyta retorycznie Zbigniew Nęcek.

Na meczu w Tarnobrzegu był obecny zresztą prezes całego klubu Fenerbahce i wiceburmistrz Stambułu. – Wszyscy chodzą przed nimi zgięci w pół. Oni są tam jak bogowie – dodaje trener Zamku. Po zdobyciu przez Turków drugiego, decydującego o obronie tytułu punktu wszyscy jak na komendę sięgnęli po telefony. Bardziej niż radość, na twarzach gości malowała się ulga.

KTS Zamek w srebrze!

Kwi
27

Nie udało się odwrócić wyniku, nie udało się też powtórzyć rezultatu z Turcji, ale tarnobrzeżanki walczyły, jak umiały. Sytuacja bardzo się skomplikowała już po pierwszym pojedynku, w którym Han Ying niespodziewanie łatwo przegrała z Hu Melek.
Blisko zwycięstwa z liderkę Fenerbahce Wiktorią Pawłowicz była znowu Renata Strbikova. Ponownie stoczyła porywający pojedynek z białoruską defensorką, ale niestety wynik był identyczny jak w Istambule.
– Zdobyliśmy wicemistrzostwo Europy, to przecież ogromny sukces całego środowiska. Mecz nie potoczył się po naszej myśli, ale przegraliśmy z lepszym zespołem – mówi Zbigniew Nęcek.

WYNIKI:
Han Ying – Hu Melek 0:3 (-6, -6, -12),
Renata Strbikova – Wiktoria Pawłowicz 2:3 (7, -5, 10, -9, -6),
Jia Jun – Zhou Fang Fang 0:3 (-10, -9, -9).

Koniec rundy zasadniczej. KTS bez porażki

Kwi
20

W ostatnim meczu rundy zasadniczej KTS Zamek pokonał jeszcze aktualnego wicemistrza Polski SKTS Sochaczew 3:0. Błyskawiczne zwycięstwo tarnobrzeski zespół zawdzięcza w głównej mierze dobrej postawie Renaty Strbikovej, która ładnie punktowała Natalię Partykę i zasłużenie wygrała 3:0. Swój grosik po chwili dorzuciła Jia Jun, która z Magdaleną Szczerkowską dwukrotnie była bliska przegrania seta, ale za każdym razem wychodziła z opresji obronną ręką.
– Pięknie mecz otworzyła Renia i później grało się już lżej. Jun funkcjonowała trochę nierówno, ale ważne, że skutecznie. Nie była to jednak najlepsza dyspozycja, bo potrafi grać lepiej. Druga runda była lepsza w naszym wykonaniu, drużyna bardziej się dotarła. Na liderkę wyrosła Renata. Teraz czeka nas mecz w finale Pucharu ETTU, a później przygotowujemy się do play-off. Cel mamy jasny – obronić tytuł – mówi Zbigniew Nęcek.

Wyniki:
Natalia Partyka-Renata Strbikova 0:3 (-9, -9, -7),
Magdalena Szczerkowska-Jia Jun 0:3 (-11, -4, -12),
Natalia Gawrylczyk-Zielińska- Kinga Stefańska 0:3 (-8, -3, -4).

KTS otworzył sezon kajakowy w Ostródzie!

Kwi
19

Niecałe dwa tygodnie przed oficjalnym otwarciem Renata Strbikova, Li Qian, Kinga Stefańska i Jia Jun jako pierwsze zainaugurowały sezon kajakowy na jeziorze Drwęckim. Wszystko dzięki uprzejmości Klubu Żeglarskiego. Tarnobrzeżanki zrobiły solidny trening fizyczny, najpierw na rowerach a później na wodzie. Krótki fotoreportaż w galerii.

Silny Lidzbark, ale…

Kwi
17

To był przedostatni mecz Zamku Tarnobrzeg w rundzie zasadniczej, ale najprawdopodobniej nie ostatni z Lidzbarkiem Warmińskim. Zawodniczki gospodarzy, aby zakwalifikować się do półfinałów play-off muszą pokonać w najbliższy piątek MKSTS Polkowice. Jednak z tą formą, którą zaprezentowały przeciwko tarnobrzeżankom, o piątkowy wynik mogą być spokojne. Po dwóch grach Lidzbark równie dobrze mógł prowadzić 2:0, ale na szczęście dla KTS-u, żadna z tych partii nie dała punkty gospodarzom.
W poważnych tarapatach była na początku Jia Jun, która po wygraniu pierwszego seta, chciała za wszelką cenę rozstrzelać Chen Man Jing, ale młoda defensorka miejscowych bardzo dobrze radziła sobie z mocnymi atakami. Kryzys tarnobrzeżanki trwał przez ponad dwa sety. W czwartej odsłonie  przegrywała już 1:4 i wyglądało na to, że mecz zaraz się skończy niespodziewanie dobrze dla Lidzbarka, ale Jia Jun w ostatniej chwili opamiętała się i zmieniła taktykę. Seta zakończyła 11:5 i do końca spotkania wyraźnie dominowała.
Jeszcze większą szansę zmarnowała Monika Pietkiewicz, która z Renatą Strbikovą prowadziła 2:1 i 6:1 w czwartym secie. Łatwa piłka zepsuta przez Pietkiewicz dała nadzieję tarnobrzeżance,ale prawdziwa hossa zaczęła się od stanu 3:7. Osiem kolejnych akcji i wszystkie zapisane na koncie Strbikovej zupełnie zmieniły obraz meczu w decydującej odsłonie. Jeszcze na początku kapitan Lidzbarka próbowała dotrzymać kroku liderce Zamku, jednak szybko bezradność wzięła górę.
– W odróżnieniu do pierwszego meczu, gdzie Jun grała źle taktycznie a rywalka po prostu swoje, to w moim spotkaniu Monika naprawdę pokazała się z dobrej strony. Bardzo poprawiła swoją grę i w zasadzie to tylko ta jedna piłka przy stanie 1:6 zmobilizowała mnie do zawalczenia do końca – mówi Renata Strbikova.
– Do Lidzbarka najprawdopodobniej znowu przyjedziemy za miesiąc, bo wierzę, że zakwalifikują się do play-offu i dlatego cieszę się z takiego przebiegu meczu – dodaje Zbigniew Nęcek.

Wspierający Lidzbark Piotr Bałtroczyk był obecny podczas meczu Zameru z KTS-em

Wyniki:

POLMLEK ZAMER LIDZBARK WARM. – KTS ZAMEK TARNOBRZEG 0:3

Chen Man Jing-Jia Jun 2:3 (-6, 6, 7, -5, -5),
Monika Pietkiewicz-Renata Strbikova 2:3 (7, 8, -4, -7, -5)
Maja Krzewicka-Li Qian 0:3 (-3, -5, -2)

Przepiękna walka,ale Fenerbahce górą

Kwi
13

Mistrz Turcji i broniący tytułu Fenerbahce Spor Kulubu pokonał KTS Zamek Tarnobrzeg 3:1 w pierwszym meczu finału Pucharu ETTU. Wyśmienitą formę potwierdziła Wiktoria Pawłowicz, która zdobyła dla gospodarzy dwa punkty i wraz z Renatą Strbikovą stworzyły w ostatniej partii wyjątkowe widowisko. Niestety zakończone szczęśliwie dla tureckiego zespołu.
Jedyny punkt dla Zamku wywalczyła Han Ying, która również po bardzo emocjonującym pojedynku zwyciężyła Elizabetę Samarę 3:2. Wcześniej dość i chyba zbyt wyraźnie Hu Melek wygrała z Li Qian 3:1.
– Fenerbahce to potężny klub z potężnym budżetem, dla którego nie ma żadnych granic. Jeszcze pozostaje przecież mecz w Tarnobrzegu, zrobimy wszystko żeby odwrócić ten wynik. Na razie wyrazy uznania dla Pawłowicz i Reni Strbikovej za tak wspaniałą postawę. Szkoda, że Wiktoria była górą, bo poziom ich spotkania był nadzwyczajny – mówi trener Zbigniew Nęcek.

Wyniki:
Wiktoria Pawłowicz-Jia Jun 3:1 (9, 7, -6, 5)
Hu Melek – Li Qian 3:1 (3, 6, -7, 8)
Elizabeta Samara-Han Ying (-1, -8, 10, 9,-8)
Wiktoria Pawłowicz – Renata Strbikova 3:2 (7, -10, 5,-8,8)