Archive for Listopad, 2013

Jia Jun na zero

Lis
29

Można powiedzieć, że pod Jasną Górą wszystko pozostało bez zmian, czyli KTS Zamek SPAR wywiózł stamtąd punkty. Jednak początek meczu zrobił aż nazbyt widoczne wrażenie na gospodarzach, gdy Jia Jun zakończyła seta z liderką akademiczek Eleną Dubkovą 11:0. – Dziunia się po prostu nie myliła i zupełnie pozbawiła rywalkę ochoty do gry – mówi Zbigniew Nęcek.
W drugiej partii Renata Strbikova zrobiła swoje i w pojedynku z byłą tarnobrzeżanką Katarzyną Ślifirczyk tylko w trzecim secie miała problemy. Obroniła jednak trzy meczbole i bez sentymenty zakończyła spotkanie oo najwyższym wynikiem z możliwych.
Dużo więcej emocji czekało kibiców w kolejnym pojedynku pomiędzy Katarzyną Nowocin i Roksaną Załomską. Tarnobrzeżanka przez trzy sety nie radziła sobie z tremą i dopiero od czwartej odsłony zaczęła grać z większym luzem. Zwłaszcza ostatni set był jej popisem, gdy rozluźniona od początku do końca niepodzielnie królowała przy stole.

WYNIKI:
Elena Dubkova-Jia Jun 0:3 (0, 3, 5),
Katarzyna Ślifirczyk – Renata Strbikova 0:3 (-4, -7, -11),
Katarzyna Nowocin – Roksana Załomska 2:3 (5, -9, 4, -8, -4).

W Częstochowie przedostatnia kolejka I rundy

Lis
27

KTS Zamek-SPAR w piątek czeka przedostatni mecz w ekstraklasie w tym roku kalendarzowym. Jak dotąd ekipa Zbigniewa Nęcka radziła sobie z rywalami bez zarzutu i dobrze byłoby podtrzymać passę. Najbliższym przeciwnikiem tarnobrzeżanek będzie AJD Częstochowa, która w tym sezonie występuje bez Azjatki, ale za to w składzie z etatową reprezentantką Białorusi, byłą brązową medalistką ME w drużynie, Eleną Dubkovą. Drugi sezon w barwach akademiczek gra była zawodniczka KTS-u Katarzyna Ślifirczyk. – To będzie trudny mecz, jak zawsze w Częstochowie. Dubkova jest solidną zawodniczką, która bardzo dużo punktuje w lidze, a jej młodsze koleżanki nie wiadomo kiedy wystrzelą, bo słabsze występy przeplatają bardzo dobrymi – mówi trener KTS-u Zbigniew Nęcek.

Początek spotkania o godz. 18.30.

Mecz godny dwóch najlepszych drużyn. KTS – GLKS 3:1

Lis
23

– Chciałbym pogratulować Nadarzynowi świetnego meczu i takiej postawy. Goście sprężyli się maksymalnie i naprawdę wysoko zawiesili poprzeczkę. Dziękuję im za piękną walkę – mówi Zbigniew Nęcek.

A ma za co dziękować, bo na dzień dobry Antonina Szymańska po pięciu setach niezwykłych emocjach i obronieniu trzech piłek meczowych pokonała Jia Jun. Sytuacja w ekipie KTS-u zrobiła się niekomfortowa, gdyż pojedynki Renaty Strbikovej i Klaudi Kusińskiej zawsze są bardzo wyrównane. Podobnie było i tym razem, ale znowu to tarnobrzeska zawodniczka była górą.
Niezwykle ważny punkt dorzuciła Kinga Stefańska, która z Chinką Shen Yi Bin zagrała wyśmienicie.  To był jeden z lepszych meczów kapitana KTS-u w lidze w ostatnim czasie. Przeważała serwisem, a odbiór skutecznie uniemożliwal rywalce dogodny atak. – Musiałam wygrać a mecz rzeczywiście wyszedł mi dobry. Oby więcej takich spotkań – podsumowała Stefańska.

– Chciałem też pogratulować swojej drużynie, która wyszła z opresji i po tak złym rozpoczęciu dziewczyny nie zwątpiły, że możemy wygrać. Po 22. tytułach mistrzowskich nie jest łatwo sprostać presji. Nasi rywale walczą tylko z nami, nie mają nic do stracenia, natomiast my niekiedy nie radzimy sobie najlepiej z obciążeniami, co było widać w pojedynku Jia Jun z Antoniną Szymańską. Na szczęście Renata Strbikova i Kinga Stefańska nie straciły zimnej głowy w kryzysowej sytuacji. Później odnalazła się także Jun i z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że jestem dumny z postawy zespołu – dodaje szkoleniowiec Zamku SPAR.

 

KTS ZAMEK-SPAR TARNOBRZEG – GLKS WANZL NADARZYN 3:1

Jia Jun – Antonina Szymańska 2:3 (5, -12, 10, -9, -12),
Renata Strbikova – Klaudia Kusińska 3:1 (9, -8, 9, 5),
Kinga Stefańska – Shen Yi Bin 3:0 (5, 5, 9),
Jia Jun – Klaudia Kusińska 3:0 (5, 9, 2).

Starcie niepokonanych

Lis
22

W sobotę o godz.17 w hali MOSiR w Tarnobrzegu zmierzą się dwie drużyny, które w tym sezonie jeszcze nie zaznały smaku porażki. Dodatkowo, GLKS Nadarzyn to aktualny wicemistrz Polski, więc emocji nie powinno zabraknąć.

Dobry mecz Lidzbarka, ale punkty w Tarnobrzegu. Zamek SPAR – Polmlek Zamer 3:0

Lis
21

Drużyna Lidzbarka świetnie zmobilizowała się na to spotkanie i każda z trzech gier na początku wyglądała niepokojąco dla gospodarzy. Najpierw Monika Pietkiewicz zaczęła ze sporym animuszem dobierać się do skóry Wang Yi Xiao. „Isia” dopiero pod koniec seta zaczęła pewniej sobie radzić przy stole, ale nie dała rady go wygrać. Dużo odważniej poczynała sobie już w kolejnych odsłonach i po naprawdę ładnej grze zasłużenie zdobyła pierwszy punkt dla Zamku-SPAR.
– Najtrudniejszy mecz bez wątpienia miała Isia, chociaż pozostałe mecze do łatwych także nie należały. Poziom pojedynku Moniki z Isią może światowy nie był, ale zasługiwał na uwagę. Monika jest zawodniczką, którą trzeba ograć, bo ona nie daje prezentów, dlatego tym cenniejsze to zwycięstwo. Co do mojego meczu, to w pierwszym secie nie mogłam w ogóle znaleźć swojego rytmu, ale później już wszystko wróciło do normy – mówi Renata Strbikova.
Zwycięski punkt dała KTS-owi Kinga Stefańska.  – To był mój najtrudniejszy pojedynek z Mają Krzewicką. Do tej pory nie miałyśmy tak zaciętego pojedynku, na szczęście i tym razem udało mi się wygrać – dodaje Stefańska.

 

KTS ZAMEK SPAR TARNOBRZEG – MLEKPOL ZAMER LIDZBARK WARM. 3:0
Wang Yi Xiao – Monika Pietkiewicz 3:1 (-12, 8, 9, 3),
Renata Strbikova – Alicja Czarnomska 3:1 (-8, 4, 6, 6),
Kinga Stefańska – Maja Krzewicka 3:1 (-7, 5, 9, 12).

Lidzbark pierwszy z serii

Lis
20

Po dłuższej przerwie w występach ligowych KTS wraca przed własną publiczność. W czwartek o godz.16.30 rywalem tarnobrzeżanek będzie zespół z Lidzbarka Warmińskiego w składzie z aktualną wicemistrzynią Polski w singlu Moniką Pietkiewicz. Dwa dni później wicemistrz Polski GLKS Nadarzyn. – Po dwóch turniejach znowu musimy się przestawić na granie drużynowe. Najważniejszym punktem najbliżyszych spotkań będzie mecz w Lidze Mistrzyń w Linzu 6 grudnia. Mamy nadzieję, że te pojedynki ligowe dobrze nas przygotują do występu w Austrii – mówi Zbigniew Nęcek, trener Zamku SPAR.

Dobre wiadomości

Lis
20

Skończyły się wreszcie nasze kłopoty ze stroną internetową. Jak widać, znacznie lepiej nam idzie w sporcie niż w zetknięciu z innymi technologiami, ale od teraz będziemy już na bieżąco z Wami.
Druga dobra wiadomość, to SERDECZNE POZDROWIENIA DLA WSZYSTKICH KIBICÓW od Li Qian.

qian1

„Mała” przyleciała do męża do Monachium, ale odwiedziła nas podczas turnieju w Berlinie. – Wrócę do Tarnobrzega we wrześniu, teraz zajmuję się swoimi sprawami – mówiła. Li Qian martwi się, że przytyła, ale poza tym wszystko jest w należytym porządku. – W Chinach nie miałam problemów z wagą, a tutaj pomyślę o jedzeniu i już jest więcej na wadze – śmieje się Qian.

qian3 qian4 Dodała też, że już strasznie się stęskniła za Tarnobrzegiem, za trenerem i koleżankami z drużyny. – Namawiamy ją, żeby przyjechała do Linzu na Ligę Mistrzyń, bo ma niedaleko. Fajnie by było, gdyby nam dopingowała – mówi Zbigniew Nęcek.