Archive for Grudzień, 2013

Sportowo to był bardzo dobry rok i żegnamy go z łezką w oku…

Gru
31
  • Zdobyliśmy 22. tytuł mistrza Polski w sposób bezapelacyjny – nie straciliśmy żadnego punktu począwszy od pierwszej rundy aż po play off. Z urlopu wróciła Li Qian i pomogła nam zarówno w walce o mistrzostwo Polski, jak i w zmaganiach w Pucharze Europy.
  • W kwietniu zostaliśmy finalistą Pucharu Europejskiej Unii Tenisa Stołowego. Znowu nie udało się odczarować finału, jednak przeciwnik był zbyt wielki, aby Kopciuszek zdołał go pokonać. Fenerbahce Stambul pewnie zrealizowało zakładany cel i zapowiedziało, że kończy zmagania w Pucharze i bierze na celownik Ligę Mistrzów. Uff, co za ulga, myśleliśmy, że teraz szansa na zwycięstwo w Pucharze ETTU staje się realna…
  • W sierpniu dowiedzieliśmy się, że musimy wystąpić w Lidze Mistrzów, albo zapomnieć o rozgrywkach europejskich. Niech żyje wymuszony debiut, tylko czy nas na niego stać?
  • We wrześniu dołączył do nas kolejny sponsor tytularny – firma SPAR. Witamy na pokładzie!
  • W październiku nasze zawodniczki przywiozły z mistrzostw Europy aż trzy medale – złoto i dwa brązowe krążki. Na gwiazdę wyrosła Niemka Han Ying, która poprowadziła ekipę swojego kraju do tytułu mistrzowskiego. Kilka dni później świetną formę potwierdziła w singlu, gdy dotarła do półfinału. Także Czeszka Renata Strbikova pomogła wywalczyć dla naszych południowych sąsiadów brązowy krążek w drużynie. Z kolei Kinga Stefańska znalazła się niespodziewanie w składzie na mistrzostwa i odpłaciła się piękną grą, ale starczyło na ćwierćfinał.
  • W grudniu zakończyliśmy pierwszą rundę w polskiej lidze z dorobkiem 9 zwycięstw i 0 porażek…
  • …a przez całą jesień i początek zimy dzielnie walczyliśmy w debiutanckim sezonie w Lidze Mistrzów. Cztery zwycięstwa i dwie porażki dały nam drugie miejsce w grupie i awans do półfinału. To się nazywa debiut!

…jednak  mamy nadzieję, że 2014 rok przyniesie nam kilka miłych niespodzianek.
– Może powiększy się nam zespół o jednego malca?
– Może sponsorzy jeszcze bardziej będą nas lubić?
– Może przez to trener i menedżer drużyny Zbigniew Nęcek zacznie w końcu dosypiać?
– Może będą nas omijać kontuzje?
– Może Fenerbahce potknie się w Tarnobrzegu?
– Może…

Z ciekawością oczekujemy, co nam przyniesie Nowy Rok i wszystkim życzymy, aby spełniały się ich marzenia. Powolutku, pomalutku, ale konsekwentnie. Wszystkiego dobrego!

Powtórka z Pucharu ETTU. Półfinał z Fenerbahce

Gru
30

17 stycznia o godz. 18. w hali Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Tarnobrzegu…

Stary rok kończy się dobrą wiadomością. Pierwszy mecz półfinału Ligi Mistrzów odbędzie się w Tarnobrzegu. Gorsza wiadomość to rywal – Fenerbahce Stambul, ubiegłoroczny triumfator Pucharu Europejskiej Unii Tenisa Stołowego, prawdopodobnie najbogatszy klub pingpongowy, który startuje w rozgrywkach.  – Znowu czeka nas starcie Dawida z Goliatem. W poprzednim sezonie władze tureckiego zespołu stwierdziły, że teraz ich celem jest Liga Mistrzów i po początkowych kłopotach są na dobrej drodze do jej wygrania – mówi Zbigniew Nęcek.

Poprzednie pojedynki z tarnobrzeżankami Turczynki wygrały zdecydowanie. Teraz zarówno Wiktoria Pawłowicz, jak i Elizabeta Samara są jakby w nieco słabszej dyspozycji, a z kolei liderka Zamku-SPAR Han Ying gra o niebo lepiej. Problem jest tylko jeden – Ying jest sama, a Fenerbahce w składzie ma jeszcze trzy świetne Chinki i w zależności od potrzeb tak dobiera ustawienie. – Cieszę się natomiast, że pierwsze spotkanie zagramy u siebie, wierzę w naszych kibiców – uśmiecha się trener KTS-u.

Święta, święta :)

Gru
25

 

bozenarodzenie2013

Jesteśmy w czwórce Ligi Mistrzyń!

Gru
21

 

 

Jun_kts

Zagraliśmy Tyumenowi na nosie;)

 

 

 

 

 

 

 

KTS ZAMEK SPAR TARNOBRZEG – TYUMEN 3:1

Han Ying – Weronika Pavlovich 3:0 (9, 8, 10),
Jia Jun – Alexandra Privalova 3:1 (-8, 6, 4, 6),
Strbikova – Ruta Paskakuskiene 1:3 (-6, 8, -7, -2),
Han Ying – Alexandra Privalova 3:0 (6, 9, 5).
 

Trzymamy kciuki za nasze szczypiornistki! Mecz z Tyumenem na żywo w laola1.tv

Gru
20

Ponownie nasze występy będzie można śledzić na żywo w telewizji internetowej . Dokładamy wszelkich starań, aby umożliwić  oglądanie meczu tym wszystkim osobom, które nie będą mogły być z nami  tego wieczora. Z drugiej strony postaramy się być na bieżąco z wynikami naszych niesamowitych piłkarek ręcznych, które także dzisiaj walczą z Serbią o finał mistrzostw świata. Zapewniamy, że spiker będzie regularnie informował Państwa o przebiegu ich pojedynku.

 

„Ojciec Chrzestny” w piątek w Tarnobrzegu

Gru
16

W piątek o godz. 18. w hali Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Tarnobrzegu spodziewane są piękne damy w wieczorowych sukniach i wytworni panowie o gangsterskich upodobaniach, a przynajmniej jeden i to na dodatek śpiewający. I to jak śpiewający! W rolę czarnych charakterów powalających na łopatki swoich rywali wcielą się – miejmy nadzieję – Han Ying i spółka, a do czasów „Ojca Chrzestnego” przeniesie wszystkich w piątkowy wieczór rzeszowski kwartet smyczkowy Animato z wokalistą.

Dla Zamku-SPAR Tarnobrzeg będzie to mecz decydujący o awansie do półfinału prestiżowej Ligi Mistrzyń. Rywalki z syberyjskiego Tyumenia zajmują trzecią lokatę w grupie i jeśli pokonają 3:0 zespół Zbigniewa Nęcka , to one a nie tarnobrzeżanki znajdą się w gronie czterech najlepszych klubów tego kontynentu. – Zadanie jest jasne, grać na sto procent i nie kalkulować. Do szczęścia potrzebujemy niewiele, ale już kilka razy mieliśmy podobną sytuację, a jednak to rywalki się cieszyły zamiast nas – mówi Zbigniew Nęcek.

Organizatorzy meczu postawili tym razem na wsparcie młodych ludzi o „klasycznych” upodobaniach. – To będzie pierwszy kontakt z takimi artystami podczas sportowej imprezy. Mamy nadzieję, że usłyszymy „Speak Softly Love”, które wojowniczo nastroi moje zawodniczki, a z kolei Animato obiecało, że dopasuje repertuar właśnie pod mecz – dodaje tarnobrzeski szkoleniowiec.
To nie jedyna atrakcja dla kibiców. Sponsor KTS-u, firma SPAR ufunduje także pięć paczek dla najliczniejszych i najlepiej dopingujących szkół oraz upominki dla wychowanek tarnobrzeskiego klubu, trenowanych przez panią Tamarę Czigwincewę. Dodatkowo niektórzy kibice już zapowiedzieli, że na meczu pojawią się z…opłatkami. – Chcemy, aby to spotkanie miało wyjątkową oprawę, bo święta za pasem. Jednak mamy nadzieję, że w tym ferworze przygotowań do Bożego Narodzenia, wiele osób znajdzie chwilę, aby walczyć z nami o ten historyczny wynik – kończy Necek.

„Szacun” dla wrocławskiej drużyny. KTS liderem na koniec rundy

Gru
14

– Chciałem podziękować trenerowi Zdzisławowi Tolksdorfowi i całemu zespołowi za walkę i przyjazd do Tarnobrzega. Dwie zawodniczki z podstawowego składu: Daria Łuczakowska i Natalia Bajor mają problemy zdrowotne (jedna chora a druga przedwczoraj skręciła staw skokowy), a mimo to AZS przyjechał i pokazał sie z jak najlepszej strony. Gratuluję Sandrze Wabik świetnego meczu – powiedział do kibiców Zbigniew Nęcek tuż po ostatniej piłce.  –  To jest postawa godna naśladowania, a nie polityka uprawiana przez kluby z Sochaczewa i Krakowa – dodał później.

Było za co komplementować KU AZS UE Wrocław. Nie dość, że pech nie pozwolił przyjechać do Tarnobrzega w pełnym składzie, to jeszcze akademiczki rozegrały to spotkanie w dwójkę, gdyż Anna Żak z powodów zdrowotnych odłożyła rakietkę do szafy cztery miesiące temu i w hali MOSiR-u wystąpiła w roli statystki. Ciężar spotkania wzięła na swoje barki wspomniana Sandra Wabik i trzeba przyznać, że rola liderki bardzo jej służyła. Najpierw wyrównała stan spotkania pokonując 3:2 Roksanę Załomską, a kilka minut później stoczyła także pięciosetowy, pasjonujący pojedynek z Wang Yi Xiao.

Po przegraniu pierwszego seta, niespodziewanie w dwóch kolejnych to tarnobrzeżanka odchodziła od stołu z kwitkiem, która nie mogła znaleźć recepty na smecze rywalki. Rozzłoszczona Isia w czwartej odsłonie zagrała aktywniej, co od razu miało przełożenie na wynik. Niestety passa zawodniczki gospodarzy trwała krótko. Decydująca odsłonę rozpoczęła od zepsutych trzech ataków i wyniku 1:4. Po raz kolejny ukierunkowała jednak nerwy w dobrą stronę i po chwili prowadziła 6:5. Później na nowo rozpoczęła się huśtawka – seria bardzo dobrych zagrań Wabik i 6:8 na tablicy wyników. Szczęście znowu uśmiechnęło się do tarnobrzeskiej defensorki, która jako pierwsza miała piłkę meczową, ale przedziwna decyzja o zaskakującym ataku dała wyrównanie rywalce. Od stanu 10:10 Isia nie popełniła już żadnego prostego błędu i dała KTS-owi zwycięski punkt.

KTS ZAMEK-SPAR – KU AZS UE WROCŁAW 3:1

Wang Yi Xiao – Alicja Chrząstowska 3:0 (5, 1, 2),
Roksana Załomska – Sandra Wabik 2:3 (9, -8, -8, 2, -7),
Kinga Stefańska – Anna Żak 3:0 (1, krecz),
Wang Yi Xiao – Sandra Wabik 3:2 (3, -9, -3, 5, 10).