Archive for Wrzesień, 2016

Medalistki IO z Rio zmierzą się w 1. rundzie LM. Mecz na żywo w Lalola1.tv

Wrz
30

Dzisiejsze starcie w Lidze Mistrzyń ma zdecydowanego faworyta, ale mecz nie zapowiada się jednostronnie. Dla czeskiego Stavoimpexu Hodonin to debiut w takich rozgrywkach, jednak dla większości jego zawodniczek już nie. W Czechach występują bowiem dwie byłe tarnobrzeskie zawodniczki – Renata Strbikova i Natalia Partyka, które doskonale znają i halę, i swoje rywalki. Mało tego, Natalia Partyka jest świeżo upieczoną podwójną złotą medalistką Paraolimpiady i wygląda na to, że nic nie straciła ze swojej niedawnej formy. Po drugiej stronie stołu, w szeregach gospodarzy, będzie jednak Han Ying, która w Rio dokonała wraz z reprezentacją Niemiec nie lada wyczynu i zdobyła srebrny medal. Być może już za kilkanaście godzin okaże się, który medal miał większą sportową wartość.

W barwach Siarki-ZOT wystąpi również Wiktoria Pawłowicz, która wróciła do profesjonalnego grania po urodzeniu córki i jak ciągle powtarza, jeszcze szuka formy sprzed ciąży. Niewątpliwie, mecz zapowiada się bardzo widowiskowo. Początek o godz. 18.

>>LINK DO TRANSMISJI NA ŻYWO<<

Rusza Liga Mistrzyń. Na początek Czeszki z Partyką i Strbikovą.

Wrz
29

plakat_hodonin

Miłe spotkania w Łodzi. KTS pokonał beniaminka 3:0

Wrz
18

KTS Siarka-ZOT po kilku latach przerwy ponownie pojawił się przy łódzkim stole. Dla młodych zawodniczek Jedynki Łódź występy w ekstraklasie są nagrodą za waleczną postawę w ubiegłym sezonie i niespodziewany awans. – Mam nadzieję, że przez ten rok Julia i Agata, które są mistrzyniami Polski juniorek w drużynie, maksymalnie skorzystają z możliwości grania w najwyższej klasie rozgrywkowej – mówi Tadeusz Szydłowski.

Konfrontacja z mistrzyniami Polski seniorek, w ekipie których występuje dwukrotna indywidualna mistrzyni Europy Wiktoria Pawłowicz, z pewnością była cenną lekcją, aczkolwiek w stu procentach pod dyktando tarnobrzeżanek. Brawa jednak dla zespołu gospodarzy za bardzo waleczną postawę.

Wizyta w Łodzi była również okazją do odwiedzenia naszych przyjaciół a zarazem właścicieli „Modestu”, przedstawicieli Tibhara na Polskę, firmy sprzętowej sponsorującej KTS Siarkę-ZOT. – Jesteśmy pod wrażeniem co to za mili ludzie – mówiły zgodnie Andrea z Wiktorią. Tarnobrzeski zespół w zaciszu domu państwa Klingerów spędził dobrych kilka godzin. – Nie ma jak przygotowania do meczu z kotem na kolanach – śmiała się Kinga. Z kolei Reks, który nie był w nastroju do pozowania do zdjęcia, upatrzył sobie Andreę. – On mnie ciągle liże! Czemu tylko mnie?! – mówiła rozbawiona. Sielska atmosfera skończyła się jednak wraz z przyjazdem na halę. – Musieliśmy zrobić co do nas należy. Przykro mi, że w Łodzi ogrywamy znajomych naszych przyjaciół, ale niekiedy musimy być tacy okropni – dodał trener Zbigniew Nęcek.

kts_Klingerowie

 

WYNIKI:

Julia Ślęzak – Wiktoria Pawłowicz 0:3 (-8, -6, -3),
Agata Uchnast – Andrea Todorovic 0:3 (-6, -6, -7),
Katarzyna Gieryń – Kinga Stefańska 0:3 (-6, -7, -8)

 

Odnowiony zespół, wyniki po staremu. Siarka ZOT – Chrobry Międzyzdroje 3:0

Wrz
16

KTS Siarka Zot Tarnobrzeg zainaugurowała nowy sezon meczem z beniaminkiem. Dla tarnobrzeżanek mecz miał szczególne znaczenie, gdyż po raz pierwszy barw zespołu mistrza Polski i finalisty Ligi Mistrzyń broniła utytułowana Białorusinka Wiktoria Pawłowicz, która już wielokrotnie występowała w Tarnobrzegu, ale zawsze po drugiej stronie stołu. Drugi debiut stał się udziałem Serbki Andrei Todorowicz, która w minionym sezonie zakończyła współpracę z klubem z Częstochowy.

– Po pierwszym secie wszystko było dobrze, wróciło do normalności, bo na początku trochę się denerwowałam – mówiła Wiktoria. – Chciałam grać dla Tarnobrzega, naprawdę, tu jest zawsze dobra drużyna, wszystko profesjonalnie zorganizowane. W pewnym sensie to było moje marzenie, mój cel grać tutaj. Mam wielką motywację – dodaje. Nie tylko nowa zawodniczka KTS-u była zadowolona ze zmiany klubu. Przed rozpoczęciem meczu kilkoro kibiców bardzo ładnie się zachowało – podeszli do Pawłowicz i po przyjacielsku powitali w drużynie. – Wiktoria została bardzo dobrze zapamiętana w Tarnobrzegu, stąd takie zachowanie kibiców. Ona naprawdę cieszy się tutaj dużym szacunkiem – tłumaczył Zbigniew Nęcek.

Odnośnie debiutu w podobnym duchu co Białorusinka wypowiadała się po meczu Andrea Todorovic – byłam lekko zdenerwowana, może nawet bardziej niż myślałam na początku, ale także podekscytowana, że w końcu tu gram. Już od dawna chciałam zacząć ten sezon, bardzo się cieszę, że tu gram – dzieliła się wrażeniami Andrea.

Sam mecz, zgodnie z oczekiwaniami, pomimo usilnych starań gości, nie trwał długo. Najbliżej wygrania seta była Sylwia Wandachowicz, która w drugiej odsłonie sprawiła Kindze Stefańskiej sporo problemów.

Witkoria Pawłowicz – Joanna Kiedrowska 3:0 (6, 2, 7),
Andrea Todorowicz – Anna Zielińska 3:0 (9, 8, 7),
Kinga Stefańska – Sylwia Wandachowicz 3:0 (6, 11, 7).