Archive for Październik, 2016

Samara poprowadziła Metz do zwycięstwa

Paź
29

KTS Siarka-ZOT doznał pierwszej porażki w Lidze Mistrzyń. Tarnobrzeżanki przegrały wyjazdowy mecz z Metz 1:3 i spadły na drugą pozycję w grupie. Gwiazdą piątkowego spotkania była Rumunka Elizabeta Samara, świeżo upieczona brązowa medalistka mistrzostw Europy, które w ubiegłą niedzielę zakończyły się w Budapeszcie.

Trener Zbigniew Nęcek obawiał się tego pojedynku właśnie z powodu dyspozycji Samary. Niewiele jednak brakowało, aby pierwszy punkt stał się udziałem KTS-u a nie gospodarzy. Han Ying grała przeciwko zawodniczce Metz nierówno, ale prezz cztery sety mozolnie układana gra przyniosła efekty na początku piątego seta. Tarnobrzeżanka prowadziła 5:1 i sytuacja przy stole zaczęła być korzystna dla gości. Niestety, Samara trzykrotnie szczęśliwie trafiała w stół, albo po siatce albo w kant i przewaga Ying zniknęła w mgnieniu oka. Zamiast spokojnego dokończenia meczu Han Ying zaczęła się irytować, a dodatkowo jej rywalka złapała wiatr w żagle i nie bała się ryzykownych zagrań, które wszystkie lądowały w stole. Tarnobrzeżanka walczyła do końca, ale szczęście stało po stronie gospodarzy.

Bardzo szybko wyrównała Li Qian, która jedynie w trzeciej odsłonie pozwoliła sobie na chwilę dekoncentracji i z prowadzenia 3:0 Pauline Chasselin wyszła na prowadzenie 9:7, ale ostatnie cztery akcje należały do „Małej”. Podobny przebieg do drugiego meczu, ale z odwrotnym skutkiem, miał trzeci pojedynek. Wiktoria Pawłowicz grała z Fu Yu, aktualną wicemistrzynią Europy, nerwowo, bez wiary w swoje umiejętności, a jej rywalka potwierdziła formę z mistrzostw Starego Kontynentu.

Deecydujące było spotkanie Li Qian i Elizabety Samary. Tarnobrzeżanka rozegrała najlepszy mecz w tym sezonie i przy odrobinie szczęścia mogła wyrównać stan pojedynku, niestety szczęście ponownie stało po stronie gospodarzy. – Szkoda, bo kilka piłek mogłam trochę inaczej zagrać, wtedy może zdobyłabym punkt. A ona w ważnych momentach trafiła w kant, albo piłka strasznie dziwnie się odbiła na stole. Muszę przyznać, że Samara nigdy ze mną tak dobrze nie grała, w ogóle nie bała się grać w czopa, a wcześniej tego unikała – analizowała Li Qian.

Porażka tarnobrzeżanek we Francji nie zamyka im jednak drogi do ćwierćfinału. – Czekają nas jeszcze dwa mecze – jeden w Hodoninie i bardzo ważny rewanż z Metz na początku grudnia. Dokładnie przepracujemy ten mecz – mówi trener Zbigniew Nęcek.

WYNIKI:

ELIZABETA SAMARA – HAN YING 3:2 (4, -1, 8, -6, 8),
PAULINE CHASSELINE – LI QIAN 0:3 (-3, -7, -9),
FU YU – WIKTORIA PAWŁOWICZ 3:0 (3, 8, 4),
ELIZABETA SAMARA – LI QIAN 3:1 (8, 8, -10, 7).

Liga Mistrzyń odsłona druga

Paź
27

Niespełna 24 godziny pozostały do drugiego meczu Siarki-ZOT w kwalifikacjach Ligi Mistrzyń. Rywalkami będzie utytułowanych zespół Metz TT, w składzie którego występuje Fu Yu oraz Elizabeta Samara, czyli srebrna i brązowa medalistka zakończonych przed czterema dniami mistrzostw Europy.

Ubiegłoroczne finalistki i mistrzynie Polski czeka więc we Francji bardzo trudna przeprawa. Co prawda dla gospodarzy będzie to inauguracyjne spotkanie w tegorocznej edycji Ligi Mistrzyń i zarówno Samara jak i Fu Yu narzekają na zmęczenie turniejem w Budapeszcie,  ale w świetle ostatnich dokonań zawodniczek Metz, faworytem jest francuski klub.

Początek spotkania o 19:30.

Wszystkie tarnobrzeżanki za burtą ME

Paź
22

Han Ying tym razem nie przywiezie żadnego medalu z Mistrzostw Europy, podobnie zresztą jak Wiktoria Pawłowicz.  – To nie są warunki dla defensorek, te piłki którymi gramy mistrzostwa Europy sprzyjają zawodniczkom ofensywnym. Praktycznie nie ma możliwości porządnie wciąć, tym samym jesteśmy pozbawieni podstwowego narzędzia w grze obronnej – zmieniania rotacji – mówiła zaraz po pierwszej rundzie Wiktoria Pawłowicz.

Białorusinka przegrała 0:4 w meczu o ćwierćfinał z inną obrończynią, Holenderką Li Jie, natomiast Han Ying w walce o medal uległa 2:4 bardzo dobrze grającej Turczynce Hu Melek. Wcześniej, w pierwszej rundzie Serbka Andrea Todorovic minimalnie przegrała 3:4 ze Słowaczką Barborą Balażową, jednak świętująca wczoraj swoje 24. urodziny Andrea była zadowolona ze swojego występu w Budapeszcie. Nic dziwnego, od kwalifikacji spisywała się znakomicie i to zarówno w singlu jak i deblu, a porażka z dużo wyżej notowaną rywalką wstydu nie przynosi, zwłaszcza biorąc pod uwagę styl, jaki prezentowała tarnobrzeska zawodniczka.

Todorovic w turnieju głównym ME

Paź
20

Z trzech zawodniczek Siarki-ZOT tylko Serbka Andrea Todorovic musiała walczyć w kwalifikacjach mistrzostw Europy, które od wtorku trwają w Budapeszcie. Tarnobrzeżanka poradziła sobie jednak doskonale i z pierwszego miejsca w grupie awansowała do grona 64 najlepszych tenisistek Starego Kontynentu.
andrea_todorovic_me

fot. Grzegorz Lipiec


W pierwszej rundzie zmierzy się ze Słowaczką Barborą Balażową. Pozostałe zawodniczki mistrza Polski mają łatwiejsze zadanie. Niemka Han Ying, która jest w tym turnieju rozstawiona z jedynką, zagra z Zhang Xuan  z Hiszpanii, natomiast Białorusinka Wiktoria Pawłowicz stanie w szranki z Polką Natalią Bajor.

Waleczna AZS UMCS OPTIMA Lublin, ale Siarka-ZOT bez straty punktu

Paź
9

W 5. kolejce ekstraklasy kobiet mistrzynie Polski Siarka-ZOT Tarnobrzeg musiały się mocno sprężyć, aby pokonać 3:0 zajmujący jak dotąd ostatnie miejsce w tabeli AZS UMCS.

Szkoleniowiec Sarki-ZOT postawił na klasyczne ustawienie, gdzie Li Qian wystąpiła na najsilniejszej pozycji, jednak gospodarze postanowili wykorzystać swój największy atut w postaci świetnie grającej przeciw defensywie Natalii Aleksjejenko i doporowadzili do konfronatcji tych dwóch zawodniczek.

Wcześniej, w pierwszej grze wieczoru spotkały się dwie panie kapitan – Sywia Pawlak i Kinga Stefańska. Lublinianka dopiero w trzecim secie zawiesiła wysoko poprzeczkę tarnobrzeżance. Po serii bardzo agresywnych zagrań wyszła na prowadzenie 9:5, ale Stefańska opanowała emocje, skorygowała taktykę i wygrała sześć kolejnych akcji.

Pawlak trochę rozgrzała miejscowych widzów, którzy od początku nie sprawiali wrażenia, że wierzą w niespodziankę w starciu z KTS-em, ale to Natalia Aleksjejenko wlała nadzieję w serca miejscowych. Początek spotkania nie wyglądał jednak optymistycznie, gdyż Li Qian szybko objęła wysokie prowadzenie i wygrała seta 11:4. Kłopoty dla tarnobrzeżanki zaczęły się w drugiej odsłonie, chociaż pierwsze piłki ponownie należały do Qian. To ją chyba zbytnio uspokoiło, bo w jej zagrania wkradła się nonszalancja, czego przejawem były nieprzemyślane ataki i za łatwe zagrania w defensywie. Aleksjejenko tylko czekała na taką okazję. Jej smecze budziły respekt i przynosiły kolejne punkty. Li Qian odrobiła w końcówce straty, głównie dzięki zagraniom w kant stołu i po siatce, miała nawet piłkę setową, ale to jej rywalka świętowała wyrównanie w meczu. Trzeci set to znowu wyraźna wygrana „Małej”, która uporządkowała taktykę, ale czwarty ponownie należał do lublinianki. Co prawda Qian od stanu 4:7 zaczęła grać lepiej i doprowadziła do równowagi, jednak ostatnie słowo należało do Natalii Aleksjejenko.

Decydujący set od początku przebiegał pod dyktando liderki Tarnobrzega, która wygrała zdecydowanie 11:4. – Przez cztery sety nie mogłam znaleźć swojej gry. W piątym miałam już spokojną głowę, dużo widziałam co się dzieje na stole, a wcześniej tego właśnie mi brakowało – mówiła Li Qian.

Zwycięski punkt dała Siarce-ZOT Andrea Todorovic, która wyraźnie pokonała Katstiarynę Siwakową.

WYNIKI:

Sylwia PAWLAK – Kinga STEFAŃSKA 0:3 (-5, -3, -9),
Natalia ALEKSJEJENKO – Li Qian 2:3 (-4, 11, -6, 11, -4),
Andrea TODOROVIC – Katstiarina SIWAKOWA 3:0 (-5, -6, -7)

 

Bardzo miłe odwiedziny. Siarka-ZOT w Trześni

Paź
7

Dzień przed meczem ekstraklasy z Lublinem KTS trenował poza Tarnobrzegiem. – Chcieliśmy zrewanżować się za odwiedziny i doping na inauguracyjnym meczu Ligi Mistrzyń z Hodoninem, dlatego bez wahania skorzystaliśmy z zaproszenia do Trześni – mówi trener Zbigniew Nęcek.

Tenisistki Siarki-ZOT zaprezentowały z bliska swój warsztat w remizie OSP, ale później przez dłuższy czas uczyły dzieci i odważniejszych dorosłych prawidłowej techniki, a z regularnie tam trenującymi skonfrontowały umiejętności. Młodziutka Sylwia Stala, która jest ulubienicą miejscowych pingpongistów pokazała, że ciągle się rozwija i starsze koleżanki z Tarnobrzega nie zmarnowały sytuacji, aby udzielić jej kolejnych wskazówek.

trzesn_trening

osp-trzesnZawodniczki KTS Siarki-ZOT Tarnobrzeg wcieliły się w rolę strażaków i kto wie, może niebawem jedna z nich zasili szeregi OSP Trześń

osp_quad trzesn_li-qian

Na koniec Andrea Todorovic i Kinga Stefańska zagrały między sobą „na poważnie” seta, ale nie mogły się oprzeć wesołej atmosferze. Po bardzo wyrównanym pojedynku, pełnym przedziwnych błędów, dzięki pomocy psa „Nike” i jednego z uczestników skutecznie odwracającego uwagę Andrei, zwyciężyła kapitan Siarki-ZOT.

– Nigdy nie grałam po jednej stronie z psem, na dodatek z tak fajnym, więc trochę wykorzystałam moment, że Andrea zaczęła do niego mówić i wyrównałam – śmiała się Kinga.piesek

Tenisistki mistrza Polski zwiedziły jeszcze remizę, nie dały się długo namawiać, aby pooglądały z bliska wszystkie pojazdy – Małej przypadł do gustu największy z nich, gdy tymczasem Kinga z Andreą zdecydowanie wolały harce na quadzie. – Bardzo nam się tutaj podobało, była świetna atmosfera, miłe przyjęcie, pyszne ciasteczka i nie tylko. Kiedy następne odwiedziny? – pytała Li Qian i wraz z koleżankami dziękowała za przyjęcie.

 

Tarnobrzeg broni (się) lepiej

Paź
4

KTS Siarka-ZOT pokonał 3:0 Polmlek -Zamer Lidzbark Warmiński  rozegranym awansem meczu 7. kolejki. Zespół gospodarzy występował bez Moniki Pietkiewicz oraz bez nadzoru szkoleniowca,  którzy z powodów rodzinnych nie mogli być obecni na spotkaniu.

Rzadko dochodzi do takiej sytuacji w meczach, aby na sześć zawodniczek aż cztery były defensorkami. W tym pojedynku aż dwukrotnie naprzeciwko siebie stawały obrończynie, ale tarnobrzeska „szkoła”  okazała się lepsza od lidzbarskiej.

 

WYNIKI:

Alina Arlouskaya -Li Qian 0:3 (-7, -8, -9),

Anna Haponova – Wiktoria  0:3 (-8,-8,-7),

Julia Archacka – Kinga Stefańska 0:3 (-4,-2,-2).