Archive for Listopad, 2016

Ekstraklasa: Było bardzo ciężko, ale Hania pomogła

Lis
28

KTS Siarka-ZOT pokonał w meczu 8. kolejki GLKS Nadarzyn 3:1 i wygodniej rozsiadł się w fotelu lidera. Po raz kolejny Han Ying dała tarnobrzeżankom komplet punktów, a jedyne oczko dla przyjezdnych stało się udziałem Białorusinki Darii Trigolos.

Zgodnie z przedmeczowymi przewidywaniami, KTS miał trudną przeprawę z czołowym zespołem ekstraklasy, ale tym razem to nie za sprawą liderki Nadarzyna Klaudii Kusińskiej, ale młodziutkiej Darii Trigolos. Po planowym zwycięstwie Han Ying nad Kusińską w meczu otwarcia, kłopoty zaczęły się w drugiej partii. Andrea Todorovic była wyraźnie spięta i gładko przegrała pierwszego seta. W kolejnych dwóch wydawało się, że w końcu znalazła drogę do pokonania rywalki, ale czwarta odsłona nie wyszła najlepiej tarnobrzeżance. Decydującego seta zaczęła za to z wielkim animuszem, co dało jej prowadzenie 8:3. Wówczas jednak znowu dały o sobie znać emocje, zaczęła grać zbyt agresywnie chcąc jak najszybciej zdobyć punkt, co skrzętnie wykorzystywała Trigolos. Zawodniczka Nadarzyna zanotowała imponującą serię, odrobiła straty i wyrównała stan spotkania.

Han Ying_ekstraklasa 2016fot. Han Ying z kompletem punktów zarówno w Hodoninie, jak i w Tarnobrzegu

Na szczęście Kinga Stefańska sprostała zadaniu i pokonała Martę Smętek, przechylając szalę zwycięstwa na stronę gospodarzy. Han Ying, pomimo widocznego zmęczenia, wypunktowała Trigolos i przypieczętowała ósme zwycięstwo Siarki-ZOT w sezonie.

– Mieliśmy duże problem organizacyjne, ale udało się wszytko na tyle poukładać, że nie ucierpiał wynik tego spotkania. Pierwotnie w meczu miała grać Li Qian, ale na drugi dzień po powrocie ze Szwecji, gdzie bardzo dobrze zagrała w zawodach World Tour, znalazła się w szpitalu z zatruciem pokarmowym. Myśleliśmy, że da radę wydobrzeć do niedzieli, ale była zbyt osłabiona, więc wróciła do domu i musiała ją zastąpić Ying. Nie jest to dla niej optymalna sytuacja, bo turnieju w Sztokholmie także była bardzo zmęczona, a teraz miała dodatkowy wyjazd do Tarnobrzega i mecz, co zakłóciło przygotowania do piątkowego meczu Ligi Mistrzyń z Metz – mówi trener Zbigniew Nęcek.

WYNIKI:

HAN Ying – Klaudia KUSIŃSKA 3:0 (7, 8, 3),
Andrea TODOROVIC – Daria TRIGOLOS 2:3 (-4, 8, 8, -8, -9),
Kinga STEFAŃSKA – Marta SMĘTEK 3:1 (7, -8, 5, 8),
HAN Ying – Daria TRIGOLOS 3:0 (5, 7, 5).

Dzisiaj przedostatni mecz ekstraklasy

Lis
27

W niedzielę o godz. 17. KTS SIARKA-ZOT w hali MOSiR w Tarnobrzegu podejmuje GLKS Nadarzyn, trzeci zespół w tabeli. Nadarzynianki pokonały dwa dni temu wicemistrza Polski SKTS Sochaczew i w siedmiu kolejkach straciły punkty zaledwie raz.

– Zapowiada się dobry, ale i trudny mecz. W świetnej dyspozycji jest od jakiegoś czasu Klaudia Kusińska, która ma wysoką skuteczność w lidze. Także Białorusinka Daria Trigolos zaczęła regularnie punktować, dlatego doceniamy przeciwnika – mówi trener Zbigniew Nęcek.

KTS Siarka-ZOT w ćwierćfinale LM!

Lis
26

W niesprzyjających okolicznościach KTS jednak pokonał Mart Stavoimpex Hodonin 3:1 i przed ostatnim meczem kwalifikacji grupowych jest już pewny awansu do najlepszej ósemki rozgrywek. Dla tarnobrzeżanek dwa punkty wywalczyła niezawodna Han Ying, a dla gospodarzy punktowała Renata Strbikova.

han-ying2016

– Cieszę się, że to wszystko tak się zakończyło. Mieliśmy problem z dyspozycją Li Qian, która przed przyjazdem do Hodonina miała problemy żołądkowe i nie zdążyła wrócić do zdrowia. To nam trochę pozmieniało koncepcję, ale wszystko zakończyło się szczęśliwie – mówi trener Zbigniew Nęcek.

Odpowiedzialność za wynik po raz kolejny spoczęła na barkach Han Ying, która pomimo gorszego samopoczucia pokonała wyraźnie najpierw Natalię Partykę, a później po widowiskowym meczu Renatę Strbikovą. Gospodarze przez krótką chwilę mieli nadzieję na dobry wynik, bowiem w meczu otwarcia właśnie Strbikova pokonała Andreę Todorovic 3:1, a na trzeciej pozycji debiutowała w Lidze Mistrzyń Kinga Stefańska, która miała stanąć naprzeciw Lenki Harabaszovej. Na szczęście Stefańska zagrała przyzwoicie i w trzech setach zapewniła swojej drużynie cenny punkt. W tym momencie uśmiech rozporomienił twarz trenera Zbigniewa Nęcka, który z ulgą mógł przyglądać się ostatniemu pojedynkowi.

KTS Siarkę-ZOT czeka  jeszcze mecz z Metz 2 grudnia, który zadecyduje o ostatecznej kolejności w grupie. Tarnobrzeżanki muszą pokonać Francuzki co najmniej 3:1 i mieć lepszy bilans setów, aby do ćwierćfinału awansowały z pierwszego miejsca.

 

Czas na rewanże w Lidze Mistrzyń

Lis
24

KTS Siarka-ZOT Tarnobrzeg już w piątek o godz. 18. wystąpi w czeskim Hodoninie, gdzie zmierzy się z miejscowym Stavoimpexem. Pierwsze spotkanie tarnobrzeżanki wygrały 3:1.

Teoretycznie  podopieczne Zbigniewa Nęcka potrzebują dwóch punktów, aby awansować z eliminacji do ćwierćfinału, bowiem Czeszki przegrały oba wcześniejsze mecze. Jednak w takim wypadku KTS byłby skazany na drugą lokatę w grupie bez względu na wynik ostatniego spotkania, 2 grudnia, z Metz w Tarnobrzegu.

– Turniej w Szwecji pokazał, że Han Ying (była w półfinale) i Li Qian (odpadła w ćwierćfinale) są nieźle przygotowane, z kolei wtorkowy występ Andrei Todorovic w kwalifikacjach do drużynowych mistrzostw Europy dał również pozytywny obraz. Dobrze by było, gdyby teraz moje panie „zadziałały” jako drużyna – mówi trener Zbigniew Nęcek.

W Hodoninie należy oczekiwać wysoko zawieszonej poprzeczki i dobrej gry Renaty Strbikovej, która wyjątkowo mobilizuje się na takie okazje. Kroku może jej dotrzymać Natalia Partyka, która pomimo ostatnich występów „w kratkę”, w Tarnobrzegu stoczyła bardzo wyrównany pojedynek z Li Qian.  – Aby myśleć o teoretycznym nawet awansie z pierwszego miejsca, to ten mecz po prostu musimy wygrać jakkolwiek – kończy Zbigniew Nęcek.

Dębica sprawdziła się w roli gospodarza

Lis
6

KTS Siarka-ZOT Tarnobrzeg okazał powściągliwą gościnność wrocławskiemu klubowi i, pomimo bardzo serdecznej atmosfery poza stołem, mecz wygrał 3:0.

W hali MOSiR obecni byli przedstawiciele władz samorządowych a oba zespoły przed meczem ciepło przywitał poseł Jan Warzecha, ale później to już zawodniczki Siarki-ZOT wzięły sprawy w swoje ręce i sielska atmosfera prysła. Han Ying, dla której to był pierwszy występ w ekstraklasie w tym sezonie, rzetelnie zrobiła co do niej należało. Przy okazji skorzystała z okazji i przećwiczyła bekhendowy atak, który ostatnio jej szwankował. – Ha! Teraz końcu złapałam czucie w tym elemencie – cieszyła się po spotkaniu z Ran Gao,  które gładko wygrała 3:0.

Bez straty seta odeszła od stołu także Li Qian,  która wyraźnie pokonała literkę akademiczek Natalię Bajor. Najwięcej emocji dostarczył trzeci pojedynek pomiędzy Kingą Stefańską a Sandrą Wabik. Wrocławianka dosyć szczęśliwie wygrała pierwszego seta, a w drugim rozbija zawodniczkę gospodarzy, która przestała zupełnie funkcjonować. Stefańska uspokoiła się dopiero przed trzecią odsłoną, zmieniła taktykę i chociaż w końcówce Wabik zniwelowała przewagę, którą na początku wypracowała tarnobrzeżanka, to właśnie podopieczna Zbigniewa Nęcka zainkasowała ostatnie dwa punkty. Niemal identyczny przebieg miał czwarty set,także zakończony 11:9, ale decydująca partia był całkowicie pod dyktando Stefańskiej.

– Dziękujemy trenerowi Zdzisławowi Tolksdorfowi oraz zawodniczki Wrocławia, że zgodzili się rozegrać mecz w Dębicy. Tym meczem chcieliśmy przypomnieć, że przecież to miasto ma długie tradycje tenisowe, które warto kultywować. Dziękujemy za tak miłe przyjęcie, chętnie przyjedziemy znowu – mówił po meczu trener Zbigniew Nęcek.

Z Wrocławiem u siebie, ale… gościnnie

Lis
4

Jak zdarzało się już w przeszłości, niektóre mecze KTS Siarka-ZOT Tarnobrzeg rozgrywa w różnych miejscowościach na Podkarpaciu w ramach promocji dyscypliny. Tym razem wybór padł na Dębicę, dlatego mecz 6. kolejki pomiędzy KTS-em a KU AZS UE Wrocław odbędzie się w hali sportowej MOSiR przy ulicy Sportowej 26.

Trener Zbigniew Nęcek zadbał o to, aby widzowie w Dębicy mieli okazję zobaczyć w akcji Han Ying – srebrną medalistkę Igrzysk Olimpijskich w Rio, która na mecz przyleci niemalże prosto ze spotkania z Prezydentem Niemiec Jaochimem Gauckiem, który gościł medalistów z Brazylii a także Li Qian, która w swoim dorobku medalowym ma m.in. brązowy krążek z mistrzostw świata w chińskim Suzhou. Han Ying zapowiedziała, że przywiezie do Dębicy swój olimpijski medal, o który od dawna wypytują sympatycy drużyny. – Miałam go przywieźć na Ligę Mistrzów z Hodoninem, ale byłam w ciągłej podróży i w efekcie zapomniałam go spakować do Polski. Teraz chcę nadrobić tamto niedopatrzenia – mówi Ying.

gauck_han-yingfot. Shan Xiaona (koleżanka z reprezentacji Niemiec), Joachim Gauck i Han Ying na wtorkowym spotkaniu.

Drużyna z Wrocławia zajmuje obecnie piąte miejsce w tabeli, ale ich liderka Natalia Bajor, była mistrzyni Polski juniorek i reprezentantka kraju, ma bardzo dobry bilans i tegoroczny sezon zapowiada się na jej najlepszy w karierze. Dodatkowo na niedawno zakończonych mistrzostwach Europy w Budapeszcie, toczyła wyrównaną walką z broniącą barw Tarnobrzega Białorusinką Wiktorią Pawłowicz. Zapowiada się ciekawe widowisko.