Archive for Styczeń, 2017

Sty
31

kulczycka_alicja
Z wielkim żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Pani Alicji Izdebskiej-Kulczyckiej, żony wieloletniego prezesa klubu KTS Siarka-ZOT Tarnobrzeg. Pani Ala, wraz ze swoim mężem, była obecna na każdym meczu i uroczystości związanej z naszym zespołem, zawsze z serca dopingowała zawodniczki KTS-u i bez względu na okoliczności miała dla nich w zanadrzu dobre słowo. Taką na zawsze pozostanie w naszej pamięci.

Najszczersze kondolencje Panu Romanowi Kulczyckiemu składają trener Zbigniew Nęcek, zawodniczki oraz wszystkie osoby związane z KTS Siarka-ZOT Tarnobrzeg.

Pogrzeb odbędzie się w Tarnobrzegu w piątek o godz. 12. w kościele parafialnym Chrystusa Króla przy al. Niepodległości 9.

 

Kogut ukradł koncentrację

Sty
28

KTS Siarka-ZOT przegrał 0:3 pierwszy mecz ćwierćfinału Ligi Mistrzyń z UCAM Kartagena, co w zasadzie pozbawia go możliwości awansu do półfinału.

Pierwszy dzień Chińskiego Nowego Roku okazał się mało szczęśliwy dla podopiecznych Zbigniewa Nęcka, a mecz z Kartageną można śmiało nazwać spotkaniem niewykorzystanych szans. Najpierw Wiktoria Pawłowicz ładnie, kombinacyjnie rozpoczęła pojedynek Z Matildą Ekholm, w końcówce odrobiła straty, obroniła piłki setowe i sama miała szansę na wygranie pierwszej odsłony, ale szybko się jej pozbawiła i to rywalka objęła prowadzenie. Kolejne dwa sety niestety przebiegały pod dyktando Ekholm.

Nadzieję w serca tarnobrzeżanek wlała Han Ying, która wręcz wydarła Tatianie Bilenko seta otwarcia i przez następne półtora partii kontrolowała grę. Prowadziła w decydującej odsłonie 7:4, ale wówczas na chwilę zdekoncentrowała się, co bezbłędnie wykorzystała Bilenko – przedłużyła grę do dziesięciu minut i sędzia wprowadził czasówkę. To zupełnie wytrąciło z równowagi Han Ying,  która zaczęła się denerwować i straciła pewność siebie, a zawodniczka Kartageny grała jak w transie. Było 2:0 dla gospodarzy.

Ostatnia szansa była w rękach Li Qian, dla której pojedynek z Julią Neculą miał być rewanżem za porażkę z ubiegłego sezonu. „Mała” wyszła do stołu skoncentrowana i zaskoczyła przeciwniczkę ofensywnymi kontrami. Zasłużenie objęła prowadzenie. Necula szybko jednak znalazła odpowiedź,  zmieniła taktykę i wyrównała stan meczu. Na nowe pomysły rywalki dobrze zareagował tarnobrzeski team i to ponownie Qian rządziła przy stole aż do stanu 8:4 w czwartym secie. – Nie mogłam uwierzyć w to, co robiłam. Wiedziałam, że atakuję ze złych piłek, straciłam cztery punkty, po czym automatycznie znowu atakowałam, gdy nie powinnam – mówiła Li Qian, która tę odsłonę przegrała 8:11.

W piątym secie tarnobrzeżanka robiła,  co mogła, ale niewiarygodne szczęście sprzyjało Neculi. Zawodniczka gospodarzy raz po raz trafiała albo w kant, albo posyłała piłkę po taśmie. – To było jak najnieprzyjemniejszy sen, a najgorsze jest to, że to działo się naprawdę. Brak szczęścia i chwile dekoncentracji a efekt brutalny. Musimy zebrać się do kupy przed rewanżem – dodała kapitan KTS-u Kinga Stefańska.

Rewanż w Tarnobrzegu w piątek 10 lutego o godzinie 17.

 

Wszystkiego najlepszego w roku Koguta!

Sty
27

Dzisiaj jest ostatni dzień roku Małpy według chińskiego kalendarza. – Dostałam dzisiaj około dwustu wiadomości z życzeniami od rodziny i znajomych. Po śniadaniu przestałam odpisywać, bo nie miałabym szans skoncentrować się przed meczem. Normalnie wszyscy jadą do domu na Chiński Nowy Rok, a my mamy mecz, ale później możemy świętować – tłumaczy Li Qian.Ying_Qianj Z tej okazji obiad jest w chińskiej restauracji, z czego bardzo się ucieszyły Han Ying i Li Qian. – Rok Koguta będzie dobry, bo w Chinach się mówi,  że każdy rok jest dobry – uzupełnia Mała.

 

Zbigniew Nęcek: Wygrać choć jeden pojedynek

Sty
26

Jutro w Kartagenie KTS Siarka-ZOT rozpocznie fazę pucharową Ligi Mistrzyń w ćwierćfinale. Rywalkami miejscowy UCAM, z którym zespół prowadzony przez Zbigniewa Nęcka spotykał się już wielokrotnie, ostatnio przed rokiem w półfinale LM. Teraz to jednak drużyna dużo silniejsza, z 6. na świecie Chen I-Ching z Tajwanu oraz Szwedką Matildą Ekholm i Ukrainką Tatianą Soroczyńską.

– Wylosowaliśmy najgorszy wariant, ale zrobimy, co w naszej mocy. Ważne, aby pierwszy mecz nie zakończył się wynikiem 0:3, bo każdy inny rezultat można w Tarnobrzegu odwrócić – mówi trener Zbigniew Nęcek.

Tarnobrzeżanki będą mogły liczyć na niespodziewany doping polskich kibiców w osobie m.in. trenera piłkarzy Cracovii Jacka Zielińskiego,  który ze swoimi zawodnikami przebywa na zgrupowaniu niedaleko Kartageny. – To bardzo miła wiadomość,  cieszymy się,  że przyjedzie na mecz ktoś „nasz”. Poza nim pojawi się jeszcze nasz dawny, „pingpongowy” znajomy Alfred Rusin, który teraz jest fizjoterapeutą Cracovii – dodaje szkoleniowiec Siarki-ZOT.

Początek spotkania, które będzie na żywo transmitowane przez telewizję internetową Laola1.tv, o godzinie 18.

 

 

Ćwierćfinał LM także z Hetmanem

Sty
19

logo LO - 150 dpiMecze wśród najlepszej ósemki Ligi Mistrzyń zbliżają się wielkimi krokami. Najpierw, 27 stycznia, czeka podopieczne Zbigniewa Nęcka konfrontacja na wyjeździe, a 10 lutego rewanż w Tarnobrzegu. Dyrektor Hetmana Paweł Dobrowolski potwierdził kontynuację współpracy w zakresie organizacji meczu i tak jak podczas spotkania z francuskim Metz, tak i tym razem młodzież ze społecznego liceum poprowadzi pojedynek mistrza Polski z mistrzem Hiszpanii.

Z przyjemnością pragniemy także zaprezentować pierwszą edycję szalików klubowych, które będą do nabycia podczas meczu Ligi Mistrzyń. – Zima ma nie odpuszczać, więc gadżet klubowy jest na czasie – żartuje Kinga Stefańska.

 

 

szalik_KTS

– Mamy nadzieję, że uda się nam stworzyć fajne widowisko. Cieszy mnie współpraca  z Hetmanem oraz to, że coś się ruszyło z naszymi gadżetami. Oby tylko sportowo wszystko się udało – dodaje trener Zbigniew Nęcek.

Bałwan i zwycięstwo w Międzyzdrojach

Sty
14

Najdalszy wyjazd ligowy przyniósł kolejne punkty mistrzyniom Polski. Beniaminek z Międzyzdrojów wygrał z KTS Siarką-ZOT seta, ale podopieczne Zbigniewa Nęcka znalazły zajęcie rekompensujące krótki pobyt w hali.

qian_kinga_miedzyzdroje

– Do Międzyzdrojów przyjechałyśmy po raz pierwszy i pomimo niesprzyjającej pogody byłyśmy bardzo zadowolone ze spacerów po plaży. Może z wyjątkiem Andrei, która jest przeziębiona i tylko na chwilę wyszła na plażę, więc za lepienie bałwana odpowiadałyśmy ja i Kinga – mówi Li Qian.  – Zrobiłyśmy dobry trening fizyczny, bo śnieg był mokry i ciężki, ale fajnie się bawiłyśmy przy okazji. Trochę problemów miałyśmy z ustami i oczami, więc zrobiłam je z piasku – żeby było wiadomo, że to bałwan plażowy – śmieje się Mała.

W meczu jednak żartów nie było, zwłaszcza, że zaczął się minutą ciszy dla uczczenia pamięci Marcina Bąka, zawodnika Warty Kostrzyn nad Odrą. Pierwszy punkt zdobyła Andrea Todorovic, która pomimo złego samopoczucia dominowała nad Joanną Kiedrowską serwisem i pierwszym atakiem. Równie skoncentrowana wyszła do stołu Li Qian, dla której ostatnie mecze ligowe nie były zbyt satysfakcjonujące. Tym razem „Mała” nie eksperymentowała i zagrała bardzo solidnie nie dając Annie Zielińskiej wielkiej nadziei na wygraną.
Najwięcej kłopotów miała Kinga Stefańska. Chociaż wyraźnie wygrała pierwszą odsłonę, to drugą zaczęła serią łatwych błędów i Sylwia Wandachowicz wyrównała. Tarnobrzeżanka jednak poukładała grę od nowa i zdobyła dla Siarki-ZOT decydujący punkt.

CHROBRY MIĘDZYZDROJE – KTS SIARKA-ZOT  0:3

Joanna KIEDROWSKA – Andrea TODOROVIC 0:3 (-7, -8, -6),
Anna ZIELIŃSKA – LI Qian (-5, -2, -3),
Syliwa WANDACHOWICZ – Kinga STEFAŃSKA 1:3 (-6, 7, -8, -7).

Dobrze rozpoczęty Nowy Rok

Sty
8

KTS Siarka-ZOT odniosła dwa zwycięstwa na początek rundy rewanżowej polskiej ekstraklasy. W sobotę pokonała u siebie Bronowiankę Kraków 3:1, a dzień później Jedynkę Łódź 3:0.

Po miesięcznej przerwie tenisistki stołowe wróciły do ligowych stołów i łatwy powrót to nie był. Sporo trudu kosztowało tarnobrzeżanki pokonanie krakowianek, dla których co prawda jedyny punkt zdobyła Zhao Xia, ale przy wywalczeniu decydującego, trzeciego punktu, Li Qian musiała stoczyć aż pięciosetowy pojedynek z Aleksandrą Falarz. Co prawda gdyby Kinga Stefańska wykorzystała szansę na pokonanie Zhao, to wówczas nie doszłoby do pojedynku Li-Falarz, ale niestety kapitan Siarki-ZOT nie dała rady rywalce. – Bardzo podobała mi się postawa Oli Falarz, która bardzo dzielnie walczyła z Qian. Nawet pomimo doznanej w czwartym secie kontuzji nie poddała się i doprowadziła do remisu – mówił po spotkaniu Zbigniew Nęcek. Dodał także, iż cieszy go powrót do stołu Kingi, dla której był to bardzo wymagający pojedynek po miesięcznej przerwie spowodowanej problemami zdrowotnymi.

Dużo szybciej uporały się podopieczne Zbigniewa Nęcka z młodziutkim zespołem z Łodzi. Zawodniczki trenera Tadeusza Szydłowskiego są na początku przygody z tenisem stołowym, ale mimo to dzielnie walczyły zarówno z utytułowanymi rywalkami z Tarnobrzega, jak i z własną tremą.

WYNIKI:

KTS SIARKA-ZOT – BRONOWIANKA KRAKÓW 3:1

LI Qian – Dominika WOŁOWIEC 3:0 (8, 6, 4),
Andrea TODOROVIC – Aleksandra FALARZ 3:0 (2, 3, 4),
Kinga STEFAŃSKA – ZHAO Xia 2:3 (-6, 3, -5, 7, -11),
LI Qian – Aleksandra FALARZ 3:2 (-7, 4, 3, -7, 6).

KTS SIARKA-ZOT – JEDYNKA ŁÓDŹ 3:0

LI Qian – Agata UCHNAST 3:0 (1, 6, 3),
Andrea TODOROVIC – Magdalena FRONTCZAK 3:0 (5, 2, 1),
Kinga STEFAŃSKA – OLIWIA Kowalska 3:0 (4, 2, 2).