Archive for Listopad, 2017

LM: Mecz z Francuzkami zdecyduje o pierwszym miejscu

Lis
29

W piątek o godz. 18. Siarkę-ZOT czeka ostatni mecz w kwalifikacjach Ligi Mistrzyń. Rywalki z Lyssois Lille Metropole mają do odrobienia porażkę 1:3 z Francji a drużyna, która wyjdzie zwycięsko z tego dwumeczu zajmie pierwsze miejsce w grupie i tym samym w ćwierćfinale trafi na teoretycznie łatwiejszego przeciwnika.

Przy aktualnej dyspozycji liderki francuskiego klubu  Bernadette Szocs tarnobrzeżanki powinny przygotować się na naprawdę trudny pojedynek. Ponadto do składu wróciła Maria Xiao, która z powodu przeziębienia nie grała w pierwszym meczu przeciwko Siarce-ZOT. Gdyby tego było mało, to Lyssois już raz zrobił w Tarnobrzegu niespodziankę i pokonał mistrza Polski w jego własnej hali. Emocji więc na pewno nie zabraknie.

LM: Ćwierćfinał jest nasz!

Lis
25

KTS Siarka-ZOT sprostał roli faworyta i w rewanżowym spotkaniu fazy grupowej pokonał na wyjeździe TuS Bad Driburg 3:0. Spotkanie miało jednak dużo bardziej wyrównany przebieg niż w Tarnobrzegu.

Najwięcej emocji towarzyszyło pierwszemu pojedynków pomiędzy liderką gospodarzy Niną Mittelham a Elizabetą Samarą. Tarnobrzeżanka zaczęła w dobrym tempie i szybko objęła prowadzenie 5:1. Później jednak zwolniła grę i to Mittelham wywierała presję. Samara prowadziła 10:8, ale pozwoliła się dogonić, natomiast rywalka  po serii widowiskowych akcji najpierw źle odebrała serwis, aby za kilka sekund zakończyć seta zepsutym podaniem.

Niemal identyczny przebieg miał drugi set, z tą różnicą, że Elizabeta Samara prowadziła 10:8 przy własnym serwisie, ale odsłonę wygrała tenisistka z Bad Driburga. Trzecia partia to znowu prowadzenie Samary oraz szalony pościg Mittelham prawie zakończony sukcesem, gdyby nie błąd serwisowy młodej Niemki przy stanie 10:9 dla tarnobrzeżanki. Czwarta odsłona przebiegała pod znakiem pewnej i ofensywnej gry podopiecznej Zbigniewa Nęcka, ale do stanu 7:5. Wówczas stało się to samo,co we wcześniejszych setach – agresywne kontry Mittelham i seria pięciu punktów z rzędu. Na szczęście Elizabeta opanowała nerwy, wróciła jej precyzja serwisu oraz pierwszego ataku  i z udziałem Fortuny wygrała piątego seta.

 

WYNIKI:

Nina MITTELHAM – Elizabeta SAMARA 2:3 (-10,10,-9,8,-7),

Elena WAGGENMAYER – HAN Ying 0:3 (-3,-3,-2),

Sarah de NUTTE – LI Qian 0:3 (-10,-8,-6).

 

 

LM: Czy w Bad Driburgu Siarka-ZOT zrobi swoje?

Lis
23

Po pierwszej rundzie kwalifikacji Ligi Mistrzyń Siarka-ZOT Tarnobrzeg zajmuje bezpieczną pierwszą pozycję, jednak aby tarnobrzeski klub był pewny awansu do ćwierćfinału, to musi piątkowe rewanżowe spotkanie z Niemkami wygrać. – To jeden z dziwniejszych zespołów, z którymi kiedykolwiek rywalizowaliśmy w rozgrywkach europejskich. Mamy jednak zadanie do wykonania i skupiamy się na tym, co zależy od nas, czyli w tym wypadku na koncentracji i dobrym przygotowaniu – mówi trener Zbigniew Nęcek.

TuS Bad Driburg w pierwszej kolejce przyjechał do Polski z bardzo słabą trzecią zawodniczką, kadetką Sofią Klee, która nie miała wiele do pokazania w potyczce z Li Qian. Tym razem przy stole także nie będzie Nadine Bollmeier, która spodziewa się dziecka, natomiast pewną zagadką jest Chinka Su Yan. Azjatka teoretycznie może wystąpić, bowiem przed tygodniem uczestniczyła w spotkaniu ligowym z TV Busenbach i nawet zdobyła jeden punkt dla swojej drużyny. Czy jednak pokaże się tym razem przy stole?

Z pewnością najwięcej emocji będzie towarzyszyło występowi Niny Mittelham, która nawet w Tarnobrzegu pokazała, że talent i umiejętności ma. Wówczas została rozbrojona przez defensywę Han Ying, ale 21-letnią Niemkę stać dosłownie na wszystko.

Początek spotkania o godz. 19.00.

Szwecja zaowocowała. KTS zdominował GLKS i dopisał kolejne punkty

Lis
20

Zwycięstwo Siarki-ZOT Tarnobrzeg 3:0 nad GLKS-em Nadarzyn tylko potwierdziło, że wszystkie tarnobrzeżanki są w dobrej formie. I chociaż w zawodach World Tour w Sztokholmie, z których dopiero co wróciły, wyniki podopiecznych, oprócz Li Qian, nie były idealne, to konfrontacja z tak wymagającymi rywalkami była idealnym treningiem przed ligową potyczką. Zwłaszcza Katarzyna Ślifirczyk dotkliwie się o tym przekonała zdobywając w całym spotkaniu z Li Qian zaledwie dziesięć oczek. – Musisz więcej trenować – „Mała” dobrotliwie żartowała po meczu z rywalki, która z wyrzutem patrzyła na Qian za tak bezlitosne potraktowanie.

Jednak to zwłaszcza Wiktoria Pawłowicz rozegrała świetne spotkanie przeciwko Klaudii Kusińskiej. Pomimo wyrównanej gry nie oddała jej nawet seta wyraźnie przeważając w końcówkach. – Widać, że Wika poprawiła grę w obronie. Teraz coraz bardziej przypomina ścianę od której odbijają się wszystkie ataki. Gra spokojniej i pewniej, bliżej stołu, co od razu ma przełożenie na jej funkcjonowanie. To bardzo mnie cieszy – komentuje występ Pawłowicz trener Zbigniew Nęcek. Zresztą nie tylko Białorusinka zasłużyła na pochwały. – Przyjechaliśmy z Warszawy przed pierwszą w nocy, ale dziewczyny bardzo ładnie się skoncentrowały i bez narzekania na zmęczenie przygotowały do ligowego występu. To budujące, jak się ma w pełni profesjonalny zespół – dodaje szkoleniowiec mistrzyń Polski.or

WYNIKI:

LI Qian – Katarzyna ŚLIFIRCZYK 3:0 (1, 4, 5),
Wiktoria PAWŁOWICZ – Klaudia KUSIŃSKA – 3:0 (8, 8, 7),
Kinga STEFAŃSKA – Paulina KRZYSIEK 3:0 (3, 7, 3).