Archive for Luty, 2018

Chwila odpoczynku dla mistrzyń Polski

Lut
14

Po awansie do półfinału Seamaster Ligi Mistrzyń, tenisistki stołowe KTS-u Enea Siarka musiały bardzo szybko przestawić się na ligowe tory. W poniedziałek podejmowały u siebie SKTS Sochaczew a we wtorek grały w Nadarzynie. Oba mecze wygrały jednak 3:0.
W tarnobrzeskim spotkaniu Enea Siarka pokonała rywalki bez straty seta, ale najwięcej pracy miała Li Qian, która musiała uporać się z koleżanką z reprezentacji Katarzyną Grzybowską-Franc. Bardzo ważny był trzeci set, w którym „Mała” przegrywała już 3:7 i wyglądało, że rywalka znalazła drogę do sukcesu, ale Li Qian w porę zareagowała na dobrą grę Grzybowskiej-Franc. Delikatnie zmodyfikowała taktykę, a przede wszystkim nie odpuściła tego seta i postanowiła spróbować odrobić straty. Nagroda przyszła szybko – dogoniła zawodniczkę SKTS-u i w ładnym stylu zdobyła pierwszy punkt dla Enei Siarki.
Nadzwyczaj dobrze wypadła na tle bardzo utytułowanej rywalki Julia Ślązak, która nie mając nic do stracenia w pojedynku z Elizą Samarą wybierała niezwykle trudne zagrania i o dziwo większość z nich lądowała w stole. Nieco zaskoczona tarnobrzeżanka nie straciła jednak głowy i w oparciu o swój bardzo rozbudowany warsztat techniczny nie pozwoliła na żadną niespodziankę. Także Kinga Stefańska dopasowała się do swoich koleżanek klubowych i stosunkowo pewnie pokonała Dong Rui Fang.

Więcej stresu czekało tarnobrzeski zespół w Nadarzynie. Tym razem najtrudniejsze zadanie czekało Elizabetę Samarę, która musiała pokonać Klaudię Kusińską. Po dobrym początku Eliza nagle stanęła i przy prowadzeniu 9:5 przegrała seta. Kolejnego wygrała jednak bez problemu, ale w trzecim ponownie zaczęła tracić przewagę. Tym razem trener Zbigniew Nęcek nie czekał na przypadek i szybko poprosił o przerwę. Z bardzo dobrym skutkiem, bowiem Samara uspokoiła negatywne emocje i zwycięsko dokończyła odsłonę. Czwarty set przebiegał już pod zupełne dyktando tarnobrzeżanki. Bez historii przebiegał za to pojedynek Li Qian z Pauliną Krzysiek. Tarnobrzeżanka nie chciała robić przykrości zawodniczki gospodarzy i oddała jej jeden punkt w pierwszej odsłonie, w kolejnej leworęczna nadarzynianka nie radziła sobie dużo lepiej i dopiero w ostatniej była w stanie zgromadzić więcej punktów.

Bardzo dobrze zagrała za to Katarzyna Ślifirczyk z Kingą Stefańską i jako jedyna miała realne szanse na zdobycie punktu dla swojej drużyny. Prowadziła 2:1 w setach, jednak kapitan KTS Enea Siarka poradziła sobie i z presją i z dobrze dysponowaną rywalką wysoko wygrywając w decydującej odsłonie.

WYNIKI:

KTS Enea Siarka Tarnobrzeg – SKTS Sochaczew 3:0

LI Qian – Katarzyna GRZYBOWSKA-FRANC (11, 5, 7),
Elizabeta SAMARA – Julia ŚLĄZAK 3:0 (8, 8, 5),
Kinga STEFAŃSKA – DONG Ruifang 3:0 (9, 7, 7).

GLKS Scania Nadarzyn – KTS Enea Siarka Tarnobrzeg 0:3

Klaudia KUSIŃSKA – Elizabeta SAMARA 1:3 (6, -6, -8, -5),
Paulina KRZYSIEK – LI Qian 0:3 (-1, -2, -6),
Katarzyna ŚLIFIRCZYK – Kinga STEFAŃSKA 2:3 (8, -4, 4, -9, -2).

Podniebne spotkania. Maciej Stuhr zaproszony na mecz LM w Tarnobrzegu

Lut
14

Zawodniczki KTS Enea Siarka mnóstwo czasu spędzają w podróży i spotykają wielu interesujących ludzi. Tym razem kapitan mistrza Polski miała szczęście wspólnie podróżować z bardzo sympatycznym Maciejem Stuhrem. – Aktor bez problemów zgodził się na wspólne zdjęcie i publikację na naszej stronie. Przy okazji i za namową trenera zaprosiłam go na nasz półfinałowy mecz Ligi Mistrzyń, chociaż szczerze wątpię, że z niego skorzysta – mówi Kinga Stefańska.

To był prawdziwy zastrzyk energii! Enea Siarka w półfinale Ligi Mistrzyń

Lut
10

KTS Enea Siarka po raz drugi pokonał 3:1 Linz AG Froschberg i awansował do półfinału Seamaster Ligi Mistrzyń. Pierwszy i najważniejszy punkt dała tarnobrzeżankom Li Qian, która jeszcze kilka dni temu leżała w łóżku z blisko 40-stopniową gorączką.

Piątkowa batalia Enei Siarka była wyjątkowa pod wieloma względami. Pierwszy mecz pod banderą nowego sponsora, pierwsza transmisja na żywo w TVP Sport, pierwszy tak hipnotyzujący występ artystyczny podczas meczu tenisa stołowego, pierwsze zwycięstwo Li Qian nad Polcanovą, pierwsza wygrana Elizabety Samary z Sofią Polcanovą i pierwszy mecz KTS-u bez liderki Han Ying… Jedyna rzecz była jak zawsze – piękny doping i ogromne nerwy.

Zaczęło się dobrze, bowiem Elizabeta Samara niezwykle pewnie wygrała pierwszego seta meczu z Zhang Mo. Brakowało dwóch, aby stres związany z nieobecnością Han Ying w składzie zamienił się w błogi spokój. Austriacka zawodniczka poprawiła jednak odbiór i zaczęła agresywniej blokować a efekt był natychmiastowy – wyrównała stan pojedynku. Trzecia odsłona znowu doskonale rozegrana przez Samarę, ale czwarta ponownie pod dyktando rywalki. Decydujący set nie układał się jednak po myśli tarnobrzeżanki, która straciła dwa pewne punkty przez zagrania Zhang Mo w kant stołu i taśmę siatki. Mimo to prowadziła jeszcze 8:6, ale zaczęła grać zbyt asekuracyjnie co wykorzystała zawodniczka gości i Linz objął prowadzenie.

Zrobiło się jeszcze bardziej nerwowo, gdyż w starciu Li Qian i Sofii Polcanovej to nie tarnobrzeżanka była faworytką. Qian jednak długo analizowała porażkę z Linzu, przygotowała się niezwykle skrupulatnie do rewanżu. Niewiadomą była jednak jej wytrzymałość fizyczna. – Nastawiłem Li Qian na ten jeden mecz, zgodziliśmy się co do jednego: bez względu na rozwój całego spotkania Mała da w tym pojedynku sto procent sił, które ma. Mogła poddać ewentualny drugi mecz, jednak znalazła w sobie tyle energii, że nawet nie było widać tego jej osłabienia – komentował zadowolony Zbigniew Nęcek.  – Dziękuję trenerowi, panu Aleksandrowi za wielką pomoc w przygotowaniu. W końcu z nią wygrałam! – mówiła ze wzruszeniem Qian.

Dzięki tak fantastycznej postawie i wygranej 3:0 KTS Enea Siarka potrzebował już tylko seta do awansu. Prawdopodobnie bez tej świadomości podeszła do stołu Wiktoria Pawłowicz, która na początku grała dosyć zachowawczo. Za to Linda Bergrstroem bez kompleksów zdobywała kolejne punkty. Usztywniła się dopiero przy prowadzeniu 10:7, kiedy Pawłowicz zaczęła atakować smeczami i odrobiła straty. Po trzeciej długiej, ale znowu  przegranej przez Bergstroem wymianie tarnobrzeżanka wyrównała i już nie zmarnowała szansy na zwycięstwo. Wykorzystała drugą piłkę setową i w pięknym stylu przypieczętowała awans do najlepszej czwórki Seamaster Ligi Mistrzyń.

Nieco przygaszona wyszła do czwartego pojedynku tego spotkania Elizabeta Samara. – Jeszcze nigdy z nią nie wygrałam, a grałyśmy chyba pięć razy – narzekała przed samym meczem podopieczna Zbigniewa Nęcka. – Idź, idź, teraz wygrasz pierwszy raz – odpowiedziała z przekonaniem Li Qian. Stąd nie dziwi radość tarnobrzeżanki po drugim secie, kiedy odrobiła w końcówce kilkupunktową stratę i chyba na dobre uwierzyła, że może pokonać Polcanovą, a po ostatniej piłce cieszyła się niemniej jak z niedawnego złotego medalu mistrzostw Europy.

WYNIKI:
Elizabeta Samara – Zhang Mo 2:3 (5, -8, 5, -5, -8),
Li Qian – Sofia Polcanova 3:0 (5, 10, 9),
Wiktoria Pawłowicz – Linda Bergstroem 3:0 (11, 9, 9),
Elizabeta Samara – Sofia Polcanova 3:0 (6, 10, 7).

LM: Enea Siarka Tarnobrzeg przed bardzo trudnym zadaniem

Lut
8

Zwycięstwo w Linzu 3:1 miało dać tarnobrzeżankom spokój przed rewanżem, ale szyki drużynie Zbigniewa Nęcka pokrzyżowała grypa. Do końca nie wiadomo kto wystąpi w jutrzejszym spotkaniu, jednak jest pewne, że Enea Siarka musi o awans do półfinału walczyć bez swojej liderki Han Ying. – Takiego scenariusza nie zakładałem w żadnym z najgorszych wariantów. Wygląda na to, że rywalki są w pełni sił, a my… no cóż. Trzeba pokazać charakter i nie ukrywam, że bardzo liczymy na pomoc naszych wspaniałych kibiców – mówi trener Zbigniew Nęcek.

Do upragnionego awansu KTS Enea Siarka potrzebuje dwóch punktów lub w bardziej nerwowym wariancie jednego, ale lepszego bilansu setów. – Każdy dzień działa na naszą korzyść, niemniej zabrakło trochę czasu i gra o zwycięstwo może się zamienić w walkę o wyeliminowanie Linzu. Na szczęście Elizabeta Samara jest w niezłej formie i powoli zapomina o skręconym stawie skokowym – dodaje szkoleniowiec mistrzyń Polski.

Początek spotkania w piątek o godz. 18.oo. Po raz pierwszy mecz Enei Siarki będzie transmitowany na żywo w TVP Sport, a także jak zawsze w internecie w telewizji Laola1.tv (link do transmisji).

Dobra energia od Enei. KTS ma nowego sponsora strategicznego!

Lut
6

W bardzo ważnym momencie KTS Tarnobrzeg pozyskał nowego sponsora strategicznego. Na kilka dni przed rewanżowym meczem Ligi Mistrzyń, w „Starym Browarze” na konferencji prasowej z udziałem przedstawiciela z ramienia Enea S.A., Pawła Antończyka, rzecznika prasowego Elektrowni Połaniec oraz gościa specjalnego europosła Tomasza Poręby zarząd KTS Tarnobrzeg oznajmił bardzo radosną nowinę – drużynę mistrza Polski swoim patronatem do końca roku objęła spółka Skarbu Państwa Enea S.A. Od dzisiaj tarnobrzeskie tenisistki występują pod nazwą Enea-Siarka Tarnobrzeg.

fot.  Bogdan Myśliwiec, Super Nowości. Od lewej:Bolesław Gawlik – sekretarz klubu, Roman Kulczycki – prezes, Tomasz Poręba – europoseł, Li Qian, Paweł Antończyk – przedstawiciel Enea S.A., rzecznik prasowy elektrowni w Połańcu, Zbigniew Nęcek oraz Kamil Kalinka.

– Od wielu lat próbowaliśmy nawiązać kontakty z partnerem, który pomógłby nam zrealizować dalekosiężne plany, które były dotąd w teorii i w sferze marzeń. Wiązałoby się to z lepszą organizacją, szerszym zakresem i zasięgiem działania. W poszukiwaniu sponsora bardzo nam pomógł europoseł Tomasz Poręba, za co jestem mu niezmiernie wdzięczny i dziękuję.
Dzisiejsze wydarzenie, to szansa na zmniejszenie dystansu ekonomicznego do innych klubów, co pozwoli nam na jeszcze lepszą rywalizację, choć już i tak dotychczasowe sukcesy nie są małe.
Dzięki współpracy z Enea będziemy mieli więcej spokoju organizacyjnego i logistycznego, a to będzie miało przełożenie na spokojniejszą głowę w naszej podstawowej pracy, czyli przy tenisowym stole – wyjaśniał trener i menedżer tarnobrzeżanek Zbigniew Nęcek.

– To nie jest tylko pomoc profesjonalnej drużynie, to chodzi o coś więcej. To jest popularyzacja tenisa stołowego wśród dzieci i młodzieży. To także wzmocnienie autorytetu u innych partnerów tarnobrzeskiej drużyny – mówił europoseł Tomasz Poręba. Z kolei Paweł Antończyk wyraził przekonanie, że Enea dostarczy dobrej energii do gry tarnobrzeskim tenisistkom.

Wynikiem podpisania umowy jest także porozumienie z TVP Sport, dzięki któremu wszystkie mecze w Lidze Mistrzyń, w tym tej najbliższy piątkowy, będą na żywo transmitowane w telewizji publicznej. – Dopięcie tego wszystkiego wymagało od nas sporo wysiłku, popchnęło nas na nowy poziom organizacyjny, nauczyliśmy się wielu rzeczy i nadal dowiadujemy się czegoś nowego, ale to nas rozwija – podsumował Zbigniew Nęcek.

Szersza relacja z konferencji już wkrótce.

 

 

Oświadczenie Li Qian po ITTF Europe Top 16 Cup

Lut
3

W związku z pojawiającymi się w Internecie niezbyt przychylnymi komentarzami na temat występu naszej zawodniczki w Montreux w Szwajcarii zamieszczamy jej krótkie oświadczenie:

„Lecąc do Genewy bardzo źle poczułam się w samolocie. Po przyjeździe do hotelu w Montreux okazało się, że mam temperaturę 39,4. Dlatego rozważaliśmy z trenerem Zbigniewem Nęckiem wycofanie się z turnieju. Ostateczną decyzję co do startu lub ewentualnego wycofania się postanowiliśmy podjąć w sobotę przed startem po konsultacji ze szwajcarskim lekarzem obecnym na zawodach.

Bardzo chciałam wystąpić w turnieju a temperatura obniżyła się, więc postanowiłam wyjść do stołu.  Po meczu, zgodnie z zaleceniem lekarza, który zdiagnozował grypę, rozpoczęłam kurację.”

Lekarz zawodów przyznał, że obecnie w Szwajcarii także jest bardzo wiele zachorowań na grupę. Uprzejmie prosimy o zrozumienie i powstrzymanie się od niepotrzebnych złośliwości…

Bardzo wysokie wymagania lidzbarczanek

Lut
1

Mecz z czwartym zespołem ekstraklasy był bez wątpienia hitem kolejki. LUKS Warmia zawiesił tarnobrzeżankom bardzo wysoko poprzeczkę a zwycięstwo gości 3:1 niewiele mówi o dramaturgii spotkania.

Już pierwszy mecz był popisem na poziomie czołówki Europy. Li Qian po raz pierwszy grała z Ma Wenting i na początku było widać, że potrzebuje trochę czasu, aby oswoić się ze stylem rywalki.

– Wiemy, że Ma Wenting bardzo dobrze sobie radzi w grze przeciw defensorkom. Zresztą to w ogóle dobra zawodniczka. Tymczasem nasza drużyna po niezwykle eksploatującym pojedynku w Linzu nie była w pełni zregenerowana i to było widać zarówno w wykonaniu Qian, jak i Han Ying – mówi Zbigniew Nęcek.

Dlatego nie dziwi specjalnie, że Ying miała tyle problemów w starciu z młodą Darią Trigolos, która jednak grała niezwykle rozsądnie i cierpliwie, bez żadnego respektu dla utytułowanej rywalki. – Nie mogłam się ruszyć z miejsca, prawie nie biegałam i nie mogłam nic z tym zrobić. Dopiero z Ma Wenting w trzecim secie zaczęłam normalnie grać – narzekała liderka KTS-u.

Najszybciej uporała się ze swoją przeciwniczką Kinga Stefańska, która poza pierwszą odsłoną nie miała większych problemów, ale obiektywnie trzeba przyznać, że z wszystkich tarnobrzeżanek zadanie miała najłatwiejsze. Popisowy mecz zagrały jednak Ma Wenting i Han Ying. Kilka fantastycznych akcji z obu stron – z obroną lobami, kontrami, smeczami i skrótami najwyższej jakości poderwało wszystkich kibiców a i sędzina spotkania po meczu przyznała, że miała ochotę zaklaskać.

Miłym akcentem był przyjazd grupy dzieci ze Szkoły Podstawowej – Kiedyś odebrałem telefon z pytaniem, gdzie można zobaczyć w akcji KTS Siarka-ZOT Tarnobrzeg. Był to nauczyciel wychowania fizycznego i powiedział, że jest z województwa warmińsko-mazurskiego, więc zaprosiłem go na ligę do Lidzbarka. Byłem zaskoczony, że są z tak daleka, bo myślałem, że to kawałek, a oni przejechali 120 km, aby nas zobaczyć. To budujące – dodaje szkoleniowiec Siarki-ZOT, który zaprosił SSP Tylice na ćwierćfinałowe starcie z Linzem 9 lutego.

fot. Jarosław Roszkowski (obok trenera Zbigniewa Nęcka) z grupą podopiecznych z SSP Tylice

WYNIKI:

MA Wenting – LI Qian 3:2 (9, -10, -7, 6, 7),
Daria TRIGOLOS – HAN Ying 1:3 (-8, 3, -3, -12),
Alicja LEŚNIAK – Kinga STEFAŃSKA 0:3 (-9, -7, -1),
MA Wenting – HAN Ying 1:3 (-5, 5, -9, -4).