Gospodarz przegrał w Tarnobrzegu

Sty
7

Po raz pierwszy od wielu lat w meczu ekstraklasy to nie gospodarz triumfował w Tarnobrzegu  a wszystko za sprawą tego, że ATS Białystok przejął we władanie halę mistrza Polski.

– To było trochę dziwne i zabawne, że najpierw sędzia wyczytał nas, my miałyśmy prawo wyboru przy losowaniu… rzeczywiście jak w gościach – śmiały się tarnobrzeżanki. – Ktoś mi rąbnął halę – dodawał trener Zbigniew Nęcek po prezentacji drużyn i teatralnie rozkładał ręce.

Całe zamieszanie było spowodowane niezwykłą uprzejmością klubu z Białegostoku z jego trenerem Karolem Dyszkiewiczem na czele. – Z różnych powodów ten mecz odbył się u nas a nie na wyjeździe i bardzo serdecznie dziękuję panu Dyszkiewiczowi, chociaż wiem, że przez dziwne zachowanie innego klubu był to dla nich bardzo trudny weekend. Tym bardziej jestem wdzięczny, że graliśmy „gościnnie” w Tarnobrzegu – mówi trener KTS-u Tarnobrzeg.

Zawodniczki mistrza Polski w meczu nie okazały jednak za wiele serca i wszystkie pojedynki zakończyły się w trzysetowych pojedynkach. – Nie możemy przedkładać sympatii nad profesjonalizm i chociaż mogło to wyglądać na nieładne zachowanie z naszej strony, to musiałyśmy postawić twarde warunki – dodaje Kinga Stefańska.

Tarnobrzeżanki trochę złagodziły swój wizerunek „wstrętnych jędz” i po meczu wraz z rywalkami zrealizowały krótki trening. Wiktoria Pawłowicz udzieliła kilku wskazówek koleżance po fachu Monice Leonowicz, Kinga Stefańska sprawdzała siłę smeczów Julii Szymczak a Andrea Todorovic dała szansę Gabrieli Dyszkiewicz na poprawienie błędów z minionego pojedynku. – To są juniorki, które bardzo dzielnie walczą i z widocznym respektem podchodzą do niektórych zawodniczek. Mam nadzieję, że mimo wszystko mile zapamiętają pobyt w Tarnobrzegu – podsumował Zbigniew Nęcek.

WYNIKI:

Monika LEONOWICZ – Kinga SETFAŃSKA 0:3 (-9, -3, -1);
Julia SZYMCZAK – Wiktoria PAWŁOWICZ 0:3 (-9, -6, -6);
Gabriela DYSZKIEWICZ – Andrea TODOROVIC 0:3 (-1, -6, -6).

 

Comments are closed.