Bronowianka Kraków – Zamek-SPAR 0:3

Mar
19

Dobry humor przed meczem udzielił się tarnobrzeżankom także przy stole. Renata Strbikova miała na początku starcia z Martą Smętek poważne problemy z odbiorem serwisu, ale rekompensowała straty własnym podaniem. Dopiero pod koniec seta udało się jej przyjąć tak, jak sobie życzyła i dzięki temu to ona zapisała pierwszą odsłonę  na swoim koncie. Nie był całkiem łatwy, rywalka naprawdę zaczęła lepiej grać, zwłaszcza f. Nie myślałam, że będzie grała tak dobrze, szczególnie na podaniu i w pierwszych piłkach po nim, ale ogółnie byłam lepsza i zasłużenie wygrałam. W trudnych momentach potrafiłam odskoczyć na kilka punktów – mówi Renata Strbikova.

Bez żadnej wyrozumiałości podeszła do stołu Jia Jun, która młodą Paulinę Knyszewską postanowiła rozłożyć na łopatki. – Z wszystkich punktów, które zdobyła rywalka, może trzy to były niewymuszone błędy Jun – komentuje Strbikova. Przy czym krakowianka pokazywała niezłe zagrania, ale wszystko na nic – „Dziuni” bardzo odpowiadała hala Bronowianki i robiła z piłka wszystko, co chciała.

Największe szansę na zdobycie przedłużenie meczu miała Zhao Xia, która optymistycznie rozpoczęła pojedynek z Kingą Stefańską, jednak tarnobrzeżanka powoli przyzwyczajała się do piłki rywalki i niespodziewanie wygrała drugiego seta. Lepiej odbierała serwis, a dla odmiany to Zhao Xia zaczęła mieć problemy z jej podaniem. I gdy dołożyć jeszcze do tego często punktujące bekhendy Stefańskiej, to obraz gry nagle wyglądał obiecająco dla zawodniczki Zamku-SPAR. Zakończenie tym razem także było po myśli tarnobrzeskiej ekipy, która w świetnych nastrojach wracała do domu.

Wyniki:

Marta Smętek – Renata Strbikova  1:3 (-9, -6, 7, -3),
Paulina Knyszewska – Jia Jun 0:3 (-1, -4, -1),
Zhao Xia – Kinga Stefańska 1:3 (7, -9, -7, -7).

 

Comments are closed.