Jeden medal pozostał

Maj
13

Miała być feta, radość z okazji zakończenia sezonu w ekstraklasie. Kolejnego, już 27. zwycięskiego. Było inaczej. Bez muzyki, zwyczajowego głośnego dopingu, ale przede wszystkim bez udziału jednej ważnej osoby, która nie zwykła opuszczać żadnego spotkania. Dwa dni przed ostatnim meczem odszedł nasz prezes pan Roman Kulczycki. Medal czekał, Prezesie.

KTS Enea Siarka musiał wygrać ten mecz, chociaż do tytułu wystarczyły dwa wygrane pojedynki, ponieważ chodziło o coś więcej niż prestiż.  Wygrać najlepiej 3:0 i to się udało, chociaż w szeregach tarnobrzeżanek znowu zabrakło Li Qian, która po kontuzji doznanej podczas drużynowych mistrzostw świata nie była gotowa do występu.

Tym razem Han Ying musiała napracować się mocniej, aby pokonać Natalię Bajor, ale podpowiedzi Qian z ławki  uporządkowały grę „Hani” w strategicznym momencie i Enea Siarka objęła prowadzenie po trzech setach. Dużo bardziej zacięty przebieg miał drugi pojedynek pomiędzy Wiktorią Pawłowicz oraz Chinka Ge Xinqi. Tarnobrzeżanka zaczęła od prowadzenia 2:0, ale wtedy coś się zacięło. – Wika za dużo atakowała, brakowało jej cierpliwości i Ge nawet nie musiała bardzo dużo trafiać, aby zdobywać punkty – komentowała Han Ying. Wiktoria na szczęście opanowała temperament w decydującej odsłonie i rozpoczęła fantastycznie od prowadzenia 6:0, ale niestety ponownie pojawił się przestój. Rywalka odrobiła pięć punktów straty i mecz toczył się od początku. Piłka za piłkę. Z tej wojny nerwów obronną ręka wyszła jednak Pawłowicz, której zwycięstwo przypieczętowało 27. tytuł mistrzyń Polski dla tarnobrzeskiego klubu.

Osobiste porachunki wyrównała w trzecim pojedynku Kinga Stefańska, która zrewanżowała się Annie Węgrzyn za porażkę z Wrocławia. – Zdobyliśmy tytuł w wyjątkowo smutnych okolicznościach, niestety nie było regulaminowej możliwości przełożenia tego meczu. W sobotę rano poinformowałem swoje zawodniczki o śmierci naszego prezesa, aby nie dotarła do nich ta wiadomość tuż przed spotkaniem. Ten tytuł jemu właśnie dedykujemy – wyjaśniał trener Zbigniew Nęcek.

***Wspomnienie Romana Kulczyckiego w osobnym artykule już niebawem***

WYNIKI:

HAN Ying – Natalia BAJOR 3:0 (2, 11, 5),
Wiktoria Pawłowicz – Ge Xinqi 3:2 (9, 7, -7, -8, 7),
Kinga STEFAŃSKA – Anna WĘGRZYN 3:1  (7, -10, 2, 8).

 

 

 

Comments are closed.