Mecz godny dwóch najlepszych drużyn. KTS – GLKS 3:1

Lis
23

– Chciałbym pogratulować Nadarzynowi świetnego meczu i takiej postawy. Goście sprężyli się maksymalnie i naprawdę wysoko zawiesili poprzeczkę. Dziękuję im za piękną walkę – mówi Zbigniew Nęcek.

A ma za co dziękować, bo na dzień dobry Antonina Szymańska po pięciu setach niezwykłych emocjach i obronieniu trzech piłek meczowych pokonała Jia Jun. Sytuacja w ekipie KTS-u zrobiła się niekomfortowa, gdyż pojedynki Renaty Strbikovej i Klaudi Kusińskiej zawsze są bardzo wyrównane. Podobnie było i tym razem, ale znowu to tarnobrzeska zawodniczka była górą.
Niezwykle ważny punkt dorzuciła Kinga Stefańska, która z Chinką Shen Yi Bin zagrała wyśmienicie.  To był jeden z lepszych meczów kapitana KTS-u w lidze w ostatnim czasie. Przeważała serwisem, a odbiór skutecznie uniemożliwal rywalce dogodny atak. – Musiałam wygrać a mecz rzeczywiście wyszedł mi dobry. Oby więcej takich spotkań – podsumowała Stefańska.

– Chciałem też pogratulować swojej drużynie, która wyszła z opresji i po tak złym rozpoczęciu dziewczyny nie zwątpiły, że możemy wygrać. Po 22. tytułach mistrzowskich nie jest łatwo sprostać presji. Nasi rywale walczą tylko z nami, nie mają nic do stracenia, natomiast my niekiedy nie radzimy sobie najlepiej z obciążeniami, co było widać w pojedynku Jia Jun z Antoniną Szymańską. Na szczęście Renata Strbikova i Kinga Stefańska nie straciły zimnej głowy w kryzysowej sytuacji. Później odnalazła się także Jun i z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że jestem dumny z postawy zespołu – dodaje szkoleniowiec Zamku SPAR.

 

KTS ZAMEK-SPAR TARNOBRZEG – GLKS WANZL NADARZYN 3:1

Jia Jun – Antonina Szymańska 2:3 (5, -12, 10, -9, -12),
Renata Strbikova – Klaudia Kusińska 3:1 (9, -8, 9, 5),
Kinga Stefańska – Shen Yi Bin 3:0 (5, 5, 9),
Jia Jun – Klaudia Kusińska 3:0 (5, 9, 2).

 

Comments are closed.