Półfinał nie dla nas. KTS – SVNÖ 2:3

Gru
6

KTS SPAR-Zamek Tarnobrzeg po czterogodzinnym meczu przegrał u siebie 2:3 z SVNÖ Ströck Schwechat w 6. Rundzie kwalifikacji Ligi Mistrzyń i nie awansował do półfinału. Trzecie miejsce w grupie gwarantuje jednak mistrzyniom Polski udział w Pucharze ETTU.

Tarnobrzeżanki zaczęły pomyślnie. Niemka chińskiego pochodzenia Han Ying, która bardzo obawiała się pojedynku z Ukrainką Tatianą Bilenko zaczęła niepewnie, ale kiedy sędziowie już w pierwszym secie przy stanie 8:9 ogłosili grę na czas, gdyż obie defensorki przekroczyły limit 10 minut, lepiej w tej sytuacji znalazła się Ying. – Trenowaliśmy taki wariant i nie byłam zaskoczona – tłumaczyła tarnobrzeżanka, która dała gospodarzom prowadzenie.

Imponująco rozpoczęła także Li Qian, wygrywając z ośmiu wymian z Matildą Ekholm aż siedem. Później coś się zacięło, ale tarnobrzeska tenisistka zdołał wygrać tę odsłonę. Rywalka Qian niestety kontynuowała dobrą grę w kolejnych setach i wyszła na prowadzenie 2:1. Na początku czwartej odsłony Li wystraszyła wszystkich kibiców, kiedy to po jednym z uderzeń z grymasem bólu złapała się za szyję. Zdołała rozegrać jeszcze kilka piłek, ale później potrzebna była przerwa medyczna. – Nie wiem co się stało, nie mogłam skręcić głowy w lewo – relacjonowała Qian. Pauza pomogła tarnobrzeżance wrócić do gry, ale na tyle zdekoncentrowała rywalkę, że czwarty set padł łupem Li Qian. Niestety w rozstrzygającym secie podopieczna Zbigniewa Nęcka grała zbyt pasywnie i nie poradziła sobie z dobrze dysponowaną przeciwniczką.

W tym momencie stało się jasne, że Czeszka Renata Strbikova i Węgierka Dora Madarasz stoczą pojedynek na wagę awansu do półfinału. Szybkie prowadzenie Strbikovej 7:3 i zrozumiałe podekscytowanie gospodarzy, ale nie na długo, gdyż to zawodniczka Ströck wygrała odsłonę. Przez resztę meczu sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie i gdy Madarasz prowadziła 10:6 w piątym secie nikt nie wierzyły, że tarnobrzeżanka coś jeszcze zwojuje. Ta jednak wyrównała, ale szybko przegrane dwie akcje przekreśliły szansę na zwycięstwo. Co prawda swój drugi punkt wywalczyła jeszcze Han Ying, ale w decydującym meczu zamiast Li Qian pojawiła się Natalia Partyka.

– Musiałem wycofać Qian, która nie gwarantowała, że dokończy spotkanie z Bilenko. Myślę, że miała większe szanse, ale co zrobić. Pech. Teraz zostaje walka w Pucharze ETTU. Jest to bolesna porażka, ale nie układało się w tych ostatnich meczach – podsumowuje trener Zbigniwe Nęcek.

KTS SPAR-ZAMEK Tarnobrzeg – SVNÖ STRÖCK 2:3

Han Ying – Bilenko 3:1 (9, 10, -10, 6),
Li Qian – Ekholm 2:3 (7, -10, -7, 6, -7),
Strbikova – Madarasz 2:3 (-12, 5, 7, -7, -10),
Han Ying – Ekholm 3:0 (7, 5, 6),
Partyka – Bilenko 0:3 (-10, -7, -5).

 

Comments are closed.