Posts Tagged ‘AZS Wrocław’

Nie tracą rozpędu. KU AZS UE Wrocław – KTS 1:3

Maj
4

SPAR-Zamek Tarnobrzeg nie zwalnia tempa w ostatnich tygodniach sezonu. Po wyczerpującym meczu w finale Ligi Mistrzyń podopieczne Zbigniewa Nęcka musiały skoncentrować się na ekstraklasie. Zadanie wykonały na piątkę i z Wrocławia przywożą kolejne punkty.

Pojedynek z AZS Wrocław jest przedostatnim w rundzie zasadniczej i z punktu widzenia KTS-u dla układu tabeli nie miał już żadnego znaczenia. Mimo to tarnobrzeżanki przyjechały do Wrocławia bardzo dobrze skoncentrowane. Po dłuższej przerwie przy ligowym stole pojawiła się Chinka Pan Yingying, która miała najtrudniejszą rywalkę spośród zawodniczek gospodarzy – nadzieję polskiego tenisa Natalię Bajor.

Pan zaczęła znakomicie od prowadzenia 8:4, jednak wrocławianka powoli przyzwyczajała się do jej gry i nadrabiała słaby początek. Tarnobrzeżanka prowadziła jeszcze 10:8, ale dwa dobre serwisy Bajor dały jej wyrównanie, a po chwili wygranego seta. W kolejnym zawodniczka gospodarzy kontrolowała grę, a Pan Yingying wyglądała, jakby została jeszcze w pierwszej odsłonie. Udało się jej uspokoić dopiero w trzecim secie i to ona przejęła pałeczkę. Niestety, piąty set to katastrofalny początek i prowadzenie Bajor 5:1. Wówczas ponownie tarnobrzeżanka zapanowała nad emocjami i doprowadziła do wyrównania 8:8, ale Pan szybko rozwiała nadzieję swojej drużyny. Dwa serwisy, z których jeden zepsuła a drugi zagrała niedokładnie, dały szansę rywalce. Przy głośnym aplauzie kibiców Natalia Bajor zdobyła dla AZS-u pierwszy punkt.

To był jednak jedyny jasny punkt dla gospodarzy. W pozostałych trzech spotkaniach tarnobrzeżanki wyraźnie dominowały, zwłaszcza dobry mecz wyszedł Natalii Partyce, która zdeklasowała Darię Łuczakowską.

WYNIKI:

Natalia BAJOR – PAN Yingying 3:2 (10, 6, -6, -5, 8),
Sandra WABIK – LI Qian 0:3 (-5, -4, -6),
Daria ŁUCZAKOWSKA – Natalia PARTYKA 0:3 (-2, -4, -5),
Natalia BAJOR – LI Qian 0:3 (-6, -2, -7).

W ekstraklasie dwa mecze na szczycie

Lis
19

Najpierw mistrzynie Polski w piątek wystąpią w Nadarzynie, gdzie o godz. 17 . zmierzą się z aktualnym wiceliderem GLKS-em Wanzl-Scania, a w poniedziałek w hali MOSiR w Tarnobrzegu czeka je pojedynek z trzecim w tabeli KU AZS AE Wrocław. Początek spotkania także o godz. 17.

W drużynie z Nadarzyna znakomicie spisuje się Klaudia Kusińska, wspierana przez Chinkę Zhao Xue, czego wymiernym efektem jest komplet pięciu zwycięstw GLKS-u. – To z pewnością nie będzie łatwy pojedynek, ale akurat z tego się cieszę, ponieważ czekają nas teraz dwa decydujące mecze w Lidze Mistrzyń i nic nas lepiej do nich nie przygotuje niż wyrównane spotkania w ekstraklasie – mówi trener Zbigniew Nęcek.

Również poniedziałkowe starcie z Wrocławiem, który w odróżnieniu od Nadarzyna ma bardziej wyrównany skład  będzie trudne. Niewiadomą jest zwłaszcza dyspozycja wschodzącej gwiazdy polskiej reprezentacji Natalii Bajor, która dużo punktuje w ekstraklasie, ale zdarzają się jej jeszcze potknięcia i najwyraźniej musi jeszcze poczekać, aby być liderką swojego zespołu. Solidna jak zawsze jest Daria Łuczakowska, więc także i mecz przedostatniej kolejki zapowiada się ciekawie.

Sympatycznie we Wrocławiu. KU AZS AE – KTS 0:3

Lut
21

Wyjątkowo wielu kibiców zasiadło na trybunach we wrocławskiej hali Akademii Ekonomicznej, aby dopingować akademiczki w starciu z mistrzem Polski. Niestety dla widzów, zespołowi Zbigniewa Nęcka wyszedł całkiem niezły mecz i pomimo niezwykle dobrej atmosfery panującej na widowni tarnobrzeska drużyna dość bezwlględnie potraktowała rywalki.
Od mocnego uderzenia zaczęła Renata Strbikova, która dobrze zapamiętała wcześniejszą potyczkę z Natalią Bajor i tym razem bezlitośnie punktowała najlepszą polską juniorkę. – W trzecim secie wychodziło mi już wszystko, ale przeanalizowałam poprzednie pojedynki i po prostu realizowałam taktykę – mówi Strbikova.
Tak samo wyraźna przewaga tarnobrzeskiej zawodniczki zarysowała się w kolejnej partii. Chinka Liu Qimei, chociaż wiedziała z grubsza, co chce zrobić, to jednak z tak doświadczoną rywalką jak Li Qian było to stanowczo za mało. Po imponującym ataku na początku pierwszego seta, dobre akcje wrocławianki można było policzyć na palcach jednej ręki. – Ona jest bardzo ładnie ułożona technicznie, ma dobre ruchy, ale według mnie brakuje jej pewności gry, którą nabywa się w treningu przeciw takiemu stylowi. To jednak nie moje zmartwienie, potrenowałam niektóre zagrania, cieszę sie z wielu udanych ataków – analizuje mecz Li Qian.

Najwięcej emocji dostarczył ostatni pojedynek pomiędzy Sandrą Wabik i Natalią Partyką. Tenisistka gospodarzy wykorzystała chwilowy przestój rywalki w trzecim secie i po serii agresywnych bloków i kontr wywalczyła dla Wrocławia honorowego seta. Zapowiadało się przez chwilę, że może nawet doprowadzić do wyrównania stanu pojedynku, jednak Partyka wykorzystała w końcówce przewagę serwisu i przypieczętowała 16. zwycięstwo KTS-u w sezonie.

WYNIKI:

Natalia BAJOR – Renata STRBIKOVA 0:3 (-7, -2, -3),
LIU Qimei – LI Qian 0:3 (-6, -5, -1),
Sandra WABIK – Natalia PARTYKA 1:3 (-8, -6, 6, -9).

„Szacun” dla wrocławskiej drużyny. KTS liderem na koniec rundy

Gru
14

– Chciałem podziękować trenerowi Zdzisławowi Tolksdorfowi i całemu zespołowi za walkę i przyjazd do Tarnobrzega. Dwie zawodniczki z podstawowego składu: Daria Łuczakowska i Natalia Bajor mają problemy zdrowotne (jedna chora a druga przedwczoraj skręciła staw skokowy), a mimo to AZS przyjechał i pokazał sie z jak najlepszej strony. Gratuluję Sandrze Wabik świetnego meczu – powiedział do kibiców Zbigniew Nęcek tuż po ostatniej piłce.  –  To jest postawa godna naśladowania, a nie polityka uprawiana przez kluby z Sochaczewa i Krakowa – dodał później.

Było za co komplementować KU AZS UE Wrocław. Nie dość, że pech nie pozwolił przyjechać do Tarnobrzega w pełnym składzie, to jeszcze akademiczki rozegrały to spotkanie w dwójkę, gdyż Anna Żak z powodów zdrowotnych odłożyła rakietkę do szafy cztery miesiące temu i w hali MOSiR-u wystąpiła w roli statystki. Ciężar spotkania wzięła na swoje barki wspomniana Sandra Wabik i trzeba przyznać, że rola liderki bardzo jej służyła. Najpierw wyrównała stan spotkania pokonując 3:2 Roksanę Załomską, a kilka minut później stoczyła także pięciosetowy, pasjonujący pojedynek z Wang Yi Xiao.

Po przegraniu pierwszego seta, niespodziewanie w dwóch kolejnych to tarnobrzeżanka odchodziła od stołu z kwitkiem, która nie mogła znaleźć recepty na smecze rywalki. Rozzłoszczona Isia w czwartej odsłonie zagrała aktywniej, co od razu miało przełożenie na wynik. Niestety passa zawodniczki gospodarzy trwała krótko. Decydująca odsłonę rozpoczęła od zepsutych trzech ataków i wyniku 1:4. Po raz kolejny ukierunkowała jednak nerwy w dobrą stronę i po chwili prowadziła 6:5. Później na nowo rozpoczęła się huśtawka – seria bardzo dobrych zagrań Wabik i 6:8 na tablicy wyników. Szczęście znowu uśmiechnęło się do tarnobrzeskiej defensorki, która jako pierwsza miała piłkę meczową, ale przedziwna decyzja o zaskakującym ataku dała wyrównanie rywalce. Od stanu 10:10 Isia nie popełniła już żadnego prostego błędu i dała KTS-owi zwycięski punkt.

KTS ZAMEK-SPAR – KU AZS UE WROCŁAW 3:1

Wang Yi Xiao – Alicja Chrząstowska 3:0 (5, 1, 2),
Roksana Załomska – Sandra Wabik 2:3 (9, -8, -8, 2, -7),
Kinga Stefańska – Anna Żak 3:0 (1, krecz),
Wang Yi Xiao – Sandra Wabik 3:2 (3, -9, -3, 5, 10).