Posts Tagged ‘finał play-off’

Zapraszamy na ostatni mecz sezonu

Kwi
29

Kolejny emocjonujący sezon dobiega końca. Przed zawodniczkami Enei-Siarki zostały już tylko dwa mecze w ekstraklasie, które zadecydują czy tytuł pozostanie w Tarnobrzegu przez następny rok.

Rywalki ambitne, młode i bez obciążeń bardzo dobrze radziły sobie w tegorocznych rozgrywkach. Czy będą w stanie sprawić sensację i pokonać KTS Enea Siarka Tarnobrzeg? Przekonamy się już 12 maja.

Han Ying zaprasza na urodzinową fetę – sobota, godz. 17. Obecność obowiązkowa

Kwi
26

Niespełna trzy doby i dwa mecze dzielą KTS Siarkę-ZOT od zakończenia rozgrywek ligowych. Tarnobrzeżanki są w pełnej gotowości i na dodatek bardzo zmobilizowane, ponieważ do końca startów drużynowych pozostały im już tylko dwa tygodnie. Finał z AZS AJD Częstochowa jest ze zdecydowanym wskazaniem na broniący tytułu KTS, ale kolejny finał, tym razem Ligi Mistrzyń, to nadal wielkie wyzwanie dla podopiecznych Zbigniewa Nęcka, dlatego mecze z Częstochową będą poligonem dla gotowości tarnobrzeskiej ekipy.

– Oczywiście, że nie dopuszczamy innego wariantu, niż mistrzostwo Polski, ale samo to się nie stanie. Trzeba wyjść i wygrać, za darmo medali nie dostaniemy – mówi Li Qian. Pierwszy mecz odbędzie się w piątek o godz. 18. w Częstochowie, a rewanż w Tarnobrzegu w sobotę o godz. 17.
– Zapraszamy wszystkich sympatyków na dekorację z naszym udziałem. Nie wiemy jeszcze za które miejsce, ale zmierzą się dwa najlepsze polskie kluby sezonu 2016/2017, więc na pewno nie będzie nudno. Dodatkowo Han Ying będzie świętowała swoje urodziny i z tej okazji przygotowaliśmy dla niej małą niespodziankę przed wręczeniem medali – dodaje trener Zbigniew Nęcek.

Trzeci krok w stronę złota. GLKS – Zamek-SPAR 0:3

Maj
21

Wszystko poszło tak, jak planował trener Zbigniew Nęcek, chociaż pierwsze spotkanie przyprawiło o ból głowy całą drużynę Zamku-SPAR. Jia Jun, która do tej pory demolowała Shen Yibin, zaczęła pojedynek z bardzo dużym respektem, a grająca dobrze taktycznie rywalka wyjątkowo nie miała problemów ani z odbiorem serwisu, ani z pierwszym atakiem tarnobrzeżanki dyktując warunki przez całą odsłonę aż do stanu 10:8. Jun jednak na swoim serwisie obroniła dwie piłki setowe, ale później długo nie mogła wykorzystać swoich szans na wygranie seta. Tarnobrzeski szkoleniowiec poprosił o time-out, co zaowocowało w końcu zwycięstwem jego podopiecznej.
Huśtawka nastrojów trwała przez następne dwa sety – Jun dwukrotnie prowadziła kilkoma punktami. Raz 5:1, 7:3, ale wygrała dopiero na przewagi. W trzecim secie nie wystarczyło jednak prowadzenie 8:4 i tarnobrzeska zawodniczka przegrała 11:9. Jun podrażniona nierozsądną utratą koncentracji zagrała w starym stylu i łatwo pokonała Shen Yibin.

Bez takiej dramaturgii przebiegało następne spotkanie, ale obiektywnie na to patrząc Antonina Szymańska niewiele mogła zdziałać w konfrontacji z Han Ying. Udał się za to rewanż Kindze Stefańskiej, która po ostatnich dwóch porażkach z Klaudią Kusińską, znalazła wreszcie sposób na pokonanie rywalki. – Bardzo się cieszę, że mam taką fajną drużynę, że wszystkie walczą i pomagają sobie wzajemnie. Bardzo dobrą robotę zrobiła Jia Jun, która pokonała zawodniczkę, która w półfinałach zdobyła przecież cztery punkty. to bardzo cenny krok, ale nie ostatni. Musimy wrócić do Tarnobrzega i nastawić się na kolejne spotkanie. Jak się uda w sobotę, to dopiero wtedy możemy się cieszyć  – mówi trener Zbigniew Nęcek.

WYNIKI:

Shen Yibin – Jia Jun 1:3 (-16, -12, 9, -4),
Antonina Szymańska – Han Ying 0:3 (-5, -3, -7),
Klaudia Kusińska – Kinga Stefańska 1:3 (-3, -9, 7, -6).

Powtórka sprzed roku. Finał play-off Zamek-SPAR vs. GLKS

Maj
20

Jeszcze tylko dwa mecze pozostały do wygrania drużynie Zamku-SPAR Tarnobrzeg, aby wywalczyła po raz ósmy z rzędu i 23. w historii mistrzostwo Polski. Pierwsze finałowe spotkanie z GLKS-em Nadarzyn w środę o godz. 17. Rewanż w sobotę w Tarnobrzegu.

Tarnobrzeżanki mają w tym sezonie świetną passę, której najwyraźniej nie chcą skończyć. – Jesteśmy coraz bliżej wykonania trzeciego kroku – mówi Czeszka Renata Strbikova, która od rozpoczęcia play-off monitoruje koleżankom realizację planu. Dla zespołu Zbigniewa Nęcka stawka jest wysoka – drużyna zbudowana z myślą o Pucharze Europy i Lidze Mistrzyń nie może sobie pozwolić na zdetronizowanie na krajowym podwórku. Dodatkowo szkoleniowiec KTS-u po cichu marzy o doprowadzeniu tarnobrzeskiego klubu do okrągłego jubileuszu, do którego brakuje mu jeszcze ośmiu mistrzostw.

GLKS Nadarzyn już raz odebrał KTS-owi Tarnobrzeg mistrzowską koronę, co działacze podwarszawskiego klubu świetnie pamiętają i za każdym razem z nową nadzieją przystępują do konfrontacji. W tym sezonie podopieczne Zbigniewa Nęcka dwukrotnie pokonały zawodniczki Marcina Kusińskiego, przegrywając zaledwie jedną partię. Wzmocnieniem na pewno będzie Han Ying, która ze swoim defensywnym stylem gry może wyrządzić rywalkom sporo szkód. – Nie ukrywam, że liczę na Ying, ale do zdobycia są trzy punkty i wierzę, że zarówno Renata Strbikova, jak i Jia Jun i Kinga Stefańska są na tyle przygotowane, aby dorzucić po punkcie – dodaje Zbigniew Nęcek.

Siłą Nadarzyna, aktualnie wicemistrza Polski, jest wyrównany poziom wszystkich trzech zawodniczek. Indywidualna wicemistrzyni Polski Antonina Szymańska co prawda przegrała jedno spotkanie w półfinale z Chinką Zhao Xia z Bronowianki, ale jest najrówniej i najlepiej grająca tenisistką GLKS-u. Poniżej pewnego poziomu nie schodzi także Chinka Shen Yi Bin, a Klaudia Kusińska znana jest z tego, że przeciwko lepszym zawodniczkom gra bez żadnych obciążeń i potrafi rozegrać naprawdę bardzo dobre mecze, czego już nieraz doświadczyły i Strbikova, i Stefańska.