Posts Tagged ‘GLKS Nadarzyn’

Chwila odpoczynku dla mistrzyń Polski

Lut
14

Po awansie do półfinału Seamaster Ligi Mistrzyń, tenisistki stołowe KTS-u Enea Siarka musiały bardzo szybko przestawić się na ligowe tory. W poniedziałek podejmowały u siebie SKTS Sochaczew a we wtorek grały w Nadarzynie. Oba mecze wygrały jednak 3:0.
W tarnobrzeskim spotkaniu Enea Siarka pokonała rywalki bez straty seta, ale najwięcej pracy miała Li Qian, która musiała uporać się z koleżanką z reprezentacji Katarzyną Grzybowską-Franc. Bardzo ważny był trzeci set, w którym „Mała” przegrywała już 3:7 i wyglądało, że rywalka znalazła drogę do sukcesu, ale Li Qian w porę zareagowała na dobrą grę Grzybowskiej-Franc. Delikatnie zmodyfikowała taktykę, a przede wszystkim nie odpuściła tego seta i postanowiła spróbować odrobić straty. Nagroda przyszła szybko – dogoniła zawodniczkę SKTS-u i w ładnym stylu zdobyła pierwszy punkt dla Enei Siarki.
Nadzwyczaj dobrze wypadła na tle bardzo utytułowanej rywalki Julia Ślązak, która nie mając nic do stracenia w pojedynku z Elizą Samarą wybierała niezwykle trudne zagrania i o dziwo większość z nich lądowała w stole. Nieco zaskoczona tarnobrzeżanka nie straciła jednak głowy i w oparciu o swój bardzo rozbudowany warsztat techniczny nie pozwoliła na żadną niespodziankę. Także Kinga Stefańska dopasowała się do swoich koleżanek klubowych i stosunkowo pewnie pokonała Dong Rui Fang.

Więcej stresu czekało tarnobrzeski zespół w Nadarzynie. Tym razem najtrudniejsze zadanie czekało Elizabetę Samarę, która musiała pokonać Klaudię Kusińską. Po dobrym początku Eliza nagle stanęła i przy prowadzeniu 9:5 przegrała seta. Kolejnego wygrała jednak bez problemu, ale w trzecim ponownie zaczęła tracić przewagę. Tym razem trener Zbigniew Nęcek nie czekał na przypadek i szybko poprosił o przerwę. Z bardzo dobrym skutkiem, bowiem Samara uspokoiła negatywne emocje i zwycięsko dokończyła odsłonę. Czwarty set przebiegał już pod zupełne dyktando tarnobrzeżanki. Bez historii przebiegał za to pojedynek Li Qian z Pauliną Krzysiek. Tarnobrzeżanka nie chciała robić przykrości zawodniczki gospodarzy i oddała jej jeden punkt w pierwszej odsłonie, w kolejnej leworęczna nadarzynianka nie radziła sobie dużo lepiej i dopiero w ostatniej była w stanie zgromadzić więcej punktów.

Bardzo dobrze zagrała za to Katarzyna Ślifirczyk z Kingą Stefańską i jako jedyna miała realne szanse na zdobycie punktu dla swojej drużyny. Prowadziła 2:1 w setach, jednak kapitan KTS Enea Siarka poradziła sobie i z presją i z dobrze dysponowaną rywalką wysoko wygrywając w decydującej odsłonie.

WYNIKI:

KTS Enea Siarka Tarnobrzeg – SKTS Sochaczew 3:0

LI Qian – Katarzyna GRZYBOWSKA-FRANC (11, 5, 7),
Elizabeta SAMARA – Julia ŚLĄZAK 3:0 (8, 8, 5),
Kinga STEFAŃSKA – DONG Ruifang 3:0 (9, 7, 7).

GLKS Scania Nadarzyn – KTS Enea Siarka Tarnobrzeg 0:3

Klaudia KUSIŃSKA – Elizabeta SAMARA 1:3 (6, -6, -8, -5),
Paulina KRZYSIEK – LI Qian 0:3 (-1, -2, -6),
Katarzyna ŚLIFIRCZYK – Kinga STEFAŃSKA 2:3 (8, -4, 4, -9, -2).

Szwecja zaowocowała. KTS zdominował GLKS i dopisał kolejne punkty

Lis
20

Zwycięstwo Siarki-ZOT Tarnobrzeg 3:0 nad GLKS-em Nadarzyn tylko potwierdziło, że wszystkie tarnobrzeżanki są w dobrej formie. I chociaż w zawodach World Tour w Sztokholmie, z których dopiero co wróciły, wyniki podopiecznych, oprócz Li Qian, nie były idealne, to konfrontacja z tak wymagającymi rywalkami była idealnym treningiem przed ligową potyczką. Zwłaszcza Katarzyna Ślifirczyk dotkliwie się o tym przekonała zdobywając w całym spotkaniu z Li Qian zaledwie dziesięć oczek. – Musisz więcej trenować – „Mała” dobrotliwie żartowała po meczu z rywalki, która z wyrzutem patrzyła na Qian za tak bezlitosne potraktowanie.

Jednak to zwłaszcza Wiktoria Pawłowicz rozegrała świetne spotkanie przeciwko Klaudii Kusińskiej. Pomimo wyrównanej gry nie oddała jej nawet seta wyraźnie przeważając w końcówkach. – Widać, że Wika poprawiła grę w obronie. Teraz coraz bardziej przypomina ścianę od której odbijają się wszystkie ataki. Gra spokojniej i pewniej, bliżej stołu, co od razu ma przełożenie na jej funkcjonowanie. To bardzo mnie cieszy – komentuje występ Pawłowicz trener Zbigniew Nęcek. Zresztą nie tylko Białorusinka zasłużyła na pochwały. – Przyjechaliśmy z Warszawy przed pierwszą w nocy, ale dziewczyny bardzo ładnie się skoncentrowały i bez narzekania na zmęczenie przygotowały do ligowego występu. To budujące, jak się ma w pełni profesjonalny zespół – dodaje szkoleniowiec mistrzyń Polski.or

WYNIKI:

LI Qian – Katarzyna ŚLIFIRCZYK 3:0 (1, 4, 5),
Wiktoria PAWŁOWICZ – Klaudia KUSIŃSKA – 3:0 (8, 8, 7),
Kinga STEFAŃSKA – Paulina KRZYSIEK 3:0 (3, 7, 3).

Ekstraklasa: Było bardzo ciężko, ale Hania pomogła

Lis
28

KTS Siarka-ZOT pokonał w meczu 8. kolejki GLKS Nadarzyn 3:1 i wygodniej rozsiadł się w fotelu lidera. Po raz kolejny Han Ying dała tarnobrzeżankom komplet punktów, a jedyne oczko dla przyjezdnych stało się udziałem Białorusinki Darii Trigolos.

Zgodnie z przedmeczowymi przewidywaniami, KTS miał trudną przeprawę z czołowym zespołem ekstraklasy, ale tym razem to nie za sprawą liderki Nadarzyna Klaudii Kusińskiej, ale młodziutkiej Darii Trigolos. Po planowym zwycięstwie Han Ying nad Kusińską w meczu otwarcia, kłopoty zaczęły się w drugiej partii. Andrea Todorovic była wyraźnie spięta i gładko przegrała pierwszego seta. W kolejnych dwóch wydawało się, że w końcu znalazła drogę do pokonania rywalki, ale czwarta odsłona nie wyszła najlepiej tarnobrzeżance. Decydującego seta zaczęła za to z wielkim animuszem, co dało jej prowadzenie 8:3. Wówczas jednak znowu dały o sobie znać emocje, zaczęła grać zbyt agresywnie chcąc jak najszybciej zdobyć punkt, co skrzętnie wykorzystywała Trigolos. Zawodniczka Nadarzyna zanotowała imponującą serię, odrobiła straty i wyrównała stan spotkania.

Han Ying_ekstraklasa 2016fot. Han Ying z kompletem punktów zarówno w Hodoninie, jak i w Tarnobrzegu

Na szczęście Kinga Stefańska sprostała zadaniu i pokonała Martę Smętek, przechylając szalę zwycięstwa na stronę gospodarzy. Han Ying, pomimo widocznego zmęczenia, wypunktowała Trigolos i przypieczętowała ósme zwycięstwo Siarki-ZOT w sezonie.

– Mieliśmy duże problem organizacyjne, ale udało się wszytko na tyle poukładać, że nie ucierpiał wynik tego spotkania. Pierwotnie w meczu miała grać Li Qian, ale na drugi dzień po powrocie ze Szwecji, gdzie bardzo dobrze zagrała w zawodach World Tour, znalazła się w szpitalu z zatruciem pokarmowym. Myśleliśmy, że da radę wydobrzeć do niedzieli, ale była zbyt osłabiona, więc wróciła do domu i musiała ją zastąpić Ying. Nie jest to dla niej optymalna sytuacja, bo turnieju w Sztokholmie także była bardzo zmęczona, a teraz miała dodatkowy wyjazd do Tarnobrzega i mecz, co zakłóciło przygotowania do piątkowego meczu Ligi Mistrzyń z Metz – mówi trener Zbigniew Nęcek.

WYNIKI:

HAN Ying – Klaudia KUSIŃSKA 3:0 (7, 8, 3),
Andrea TODOROVIC – Daria TRIGOLOS 2:3 (-4, 8, 8, -8, -9),
Kinga STEFAŃSKA – Marta SMĘTEK 3:1 (7, -8, 5, 8),
HAN Ying – Daria TRIGOLOS 3:0 (5, 7, 5).

Dobra forma Kusińskiej nie wystarczyła

Lis
20

KTS SPAR-Zamek Tarnobrzeg w meczu 6. kolejki pokonał 3:1 wicelidera GLKS Wanzl Scania Nadarzyn. Jedyny punkt dla gospodarzy zdobyła Klaudia Kusińska, za to dla nowej w szeregach Nadarzyna Zhao Xue były to pierwsze porażki w ekstraklasie.

Po raz pierwszy Zhao Xue odeszła od stołu pokonana po konfrontacji z Natalią Partyką. Tarnobrzeżanka zaczęła niepewnie i na bardzo ostre bloki i kontrataki Chinki długo nie mogła znaleźć sposobu. Wyraźnie przegrała pierwszą odsłonę, a Zhao Xue była bliska zapisania na swoim koncie drugiej, gdyż prowadziła już 7:3. Wówczas Partyka kilkakrotnie świetnie wykorzystała grę z kontry, czym zupełnie zaskoczyła tenisistkę gospodarzy i mozolnie zaczęła odrabiać straty. – Widzę, że w tym sezonie Natalia gra dobrze, więc spodziewałem się, że poradzi sobie z rywalką, mimo tego, że Chinka do dzisiaj nie poniosła porażki w naszej lidze. Po pierwszym, rozpoznawczym secie, w kolejnych konsekwentnie realizowała taktykę i rozegrała dobry, waleczny pojedynek – mówi trener Zbigniew Nęcek.

Szkoleniowiec KTS-u był trochę rozczarowany postawą swojej najmłodszej podopiecznej Pan Yingying, która w czterech setach uległa Klaudii Kusińskiej. – Brałem pod uwagę porażkę Pan, ale w trzecim i czwartym secie zagrała poniżej umiejętności, które prezentuje na treningach – kończy trener mistrzyń Polski.

Zwycięstwo tarnobrzeżanek przypieczętowała Li Qian, która mimo niezadowolenia z własnego występu i tak pokonałą Zhao Xue.

Wyniki:

Zhao Xue – Natalia Partyka 1:3 (6, -9, -8, -8),
Paulina Krzysiek – Li Qian 0:3 (-2, -3, -3),
Klaudia Kusińka – Pan Yingying 3:1 (9, -4, 3, 5),
Zhao Xue – Li Qian 1:3 (-10, -6, 10, -9).

W ekstraklasie dwa mecze na szczycie

Lis
19

Najpierw mistrzynie Polski w piątek wystąpią w Nadarzynie, gdzie o godz. 17 . zmierzą się z aktualnym wiceliderem GLKS-em Wanzl-Scania, a w poniedziałek w hali MOSiR w Tarnobrzegu czeka je pojedynek z trzecim w tabeli KU AZS AE Wrocław. Początek spotkania także o godz. 17.

W drużynie z Nadarzyna znakomicie spisuje się Klaudia Kusińska, wspierana przez Chinkę Zhao Xue, czego wymiernym efektem jest komplet pięciu zwycięstw GLKS-u. – To z pewnością nie będzie łatwy pojedynek, ale akurat z tego się cieszę, ponieważ czekają nas teraz dwa decydujące mecze w Lidze Mistrzyń i nic nas lepiej do nich nie przygotuje niż wyrównane spotkania w ekstraklasie – mówi trener Zbigniew Nęcek.

Również poniedziałkowe starcie z Wrocławiem, który w odróżnieniu od Nadarzyna ma bardziej wyrównany skład  będzie trudne. Niewiadomą jest zwłaszcza dyspozycja wschodzącej gwiazdy polskiej reprezentacji Natalii Bajor, która dużo punktuje w ekstraklasie, ale zdarzają się jej jeszcze potknięcia i najwyraźniej musi jeszcze poczekać, aby być liderką swojego zespołu. Solidna jak zawsze jest Daria Łuczakowska, więc także i mecz przedostatniej kolejki zapowiada się ciekawie.

Bez porażki na zakończenie sezonu zasadniczego

Kwi
8

Spotkanie KTS SPAR-Zamek Tarnobrzeg z jeszcze aktualnym wicemistrzem Polski GLKS Wanzl Scania Nadarzyn powinno być hitem kolejki, ale gospodynie podjęły gości wyjątkowo nie po gospodarsku i wygrały 3:0 nie tracąc przy tym seta.

Odpowiedzialność za ten mecz spoczęła tym razem przede wszystkim na Natalii Partyce, która jednak dobrze poradziła sobie z presję i pokonała Klaudię Kusińską. W pierwszych dwóch setach, a w szczególności w drugim, przewaga tarnobrzeżanki wcale  nie były tak widoczna. Partyka prowadziła co prawda do połowy odsłony, ale póżniej to Kusińska wyszła na prowadzenie 9:7, aby po chwili przegrywać 9:10. Tarnobrzeżanka odrobiła straty głównie dzięki doskonałemu serwisowi, po którym uzyskała bezpośrednio aż cztery punkty. Trzeci set był już popisem Natalii Partyki, która przeważała od początku do końca.

Problemów z pokonaniem swojej rywalki nie miała natomiast Li Qian, która pokazała Antoninie Szymańskiej, że w grze przeciw defensywie ma jeszcze wiele braków. – Myślałam, że będzie to trudniejszy mecz, ponieważ rano miałam problemy z szyją i bałam się czy sobie poradzę. Cieszę się, że tak dobrze mi poszło – mówi Li Qian.

Do poziomu koleżanek tym razem dostosowała się także Kinga Stefańska, która wyraźnie wypunktowała Słowaczkę Evę Jurkovą.

Ostatnia kolejka sezonu zasadniczego nie przyniosła zasadniczych zmian w układzie tabeli. Z ekstraklasą żegnają sie Galaxy Białystok i MRKS Gdańsk, który w 18. spotkaniach nie wygrał ani razu. Szansy na ładne pożegnanie z ligą nie wykorzystał, gdyż uległ AZS AJD Częstochowa 2:3. Na pewnej pozycji wicelidera zadomowił się SKTS Sochaczew z dwiema porażkami na koncie. Trzecią lokatę zajęły akademiczki z Wrocławia, natomiast na czwartym miejscu, premiowanym awansem do rundy play-off, stworzyła się niezwykła sytuacja. Trzy drużyny: Lidzbark, Nadarzyn oraz Polkowice miały tę samą ilość punktów a stosunek ich wzajemnych pojedynków był identyczny, to znaczy po dwa zycięstwa i porażki i wszystkie z nich miały bilans małych gier 9:9. Jak podaje oficjalna strona Polskiego Związku Tenisa Stołowego na czwartym miejscu znalazł się GLKS Nadarzyn, z którym to właśnie przyjdzie się zmierzyć tarnorbzeżankom w półfinale play-off.

 

WYNIKI:

Natalia PARTYKA – Klaudia KUSIŃSKA 3:0 (9, 11, 5),
LI  Qian – Antonina SZYMAŃSKA 3:0 (7, 6, 3),
Kinga STEFAŃSKA – Eva JURKOVA 3:0 (5, 6, 5).

Trzeci krok w stronę złota. GLKS – Zamek-SPAR 0:3

Maj
21

Wszystko poszło tak, jak planował trener Zbigniew Nęcek, chociaż pierwsze spotkanie przyprawiło o ból głowy całą drużynę Zamku-SPAR. Jia Jun, która do tej pory demolowała Shen Yibin, zaczęła pojedynek z bardzo dużym respektem, a grająca dobrze taktycznie rywalka wyjątkowo nie miała problemów ani z odbiorem serwisu, ani z pierwszym atakiem tarnobrzeżanki dyktując warunki przez całą odsłonę aż do stanu 10:8. Jun jednak na swoim serwisie obroniła dwie piłki setowe, ale później długo nie mogła wykorzystać swoich szans na wygranie seta. Tarnobrzeski szkoleniowiec poprosił o time-out, co zaowocowało w końcu zwycięstwem jego podopiecznej.
Huśtawka nastrojów trwała przez następne dwa sety – Jun dwukrotnie prowadziła kilkoma punktami. Raz 5:1, 7:3, ale wygrała dopiero na przewagi. W trzecim secie nie wystarczyło jednak prowadzenie 8:4 i tarnobrzeska zawodniczka przegrała 11:9. Jun podrażniona nierozsądną utratą koncentracji zagrała w starym stylu i łatwo pokonała Shen Yibin.

Bez takiej dramaturgii przebiegało następne spotkanie, ale obiektywnie na to patrząc Antonina Szymańska niewiele mogła zdziałać w konfrontacji z Han Ying. Udał się za to rewanż Kindze Stefańskiej, która po ostatnich dwóch porażkach z Klaudią Kusińską, znalazła wreszcie sposób na pokonanie rywalki. – Bardzo się cieszę, że mam taką fajną drużynę, że wszystkie walczą i pomagają sobie wzajemnie. Bardzo dobrą robotę zrobiła Jia Jun, która pokonała zawodniczkę, która w półfinałach zdobyła przecież cztery punkty. to bardzo cenny krok, ale nie ostatni. Musimy wrócić do Tarnobrzega i nastawić się na kolejne spotkanie. Jak się uda w sobotę, to dopiero wtedy możemy się cieszyć  – mówi trener Zbigniew Nęcek.

WYNIKI:

Shen Yibin – Jia Jun 1:3 (-16, -12, 9, -4),
Antonina Szymańska – Han Ying 0:3 (-5, -3, -7),
Klaudia Kusińska – Kinga Stefańska 1:3 (-3, -9, 7, -6).