Posts Tagged ‘Hetman Tarnobrzeg’

LM: Kiedy emocje opadną

Sty
30

Chciałoby się powiedzieć: I co?! a nie mówiliśmy?! Ani łatwo, ani przyjemnie w Linzu nie było, a przynajmniej nie do pewnego momentu. Drużyna KTS-u wraz z jej trenerem Zbigniewem Nęckiem już się przyzwyczaiła, że przyjacielsko traktowana tam nie jest, choć przez lata został wypracowany system wzajemnego szacunku. W zależności od natężenia emocji u miejscowych działaczy i poziomu podrażnienia ambicji działa on lepiej lub gorzej. Mogli się przekonać nasi kibice, licealiści Hetmana Tarnobrzeg, którzy przyjechali do Austrii specjalnie na ten mecz.

Austriacy okazywali naszym młodym kibicom różne drobne złośliwostki, bo kiedy Hetman zaczynał pięknie dopingować autorskimi przyśpiewkami, to na przykład nagle pojawiała się muzyka, której dotąd nikt nie włączał i która narastała do tego stopnia, aby zagłuszyć grupę pięćdziesięcioro Polaków; bo pokazywali młodych palcami i się z nich śmiali; bo kazali im kupić bilety, które dla dzieci i młodzieży były za darmo… Jednak nastolatkowie i ich opiekunowie pokazali klasę tym ludziom z Zachodu i nie dali się sprowokować. Lekcja nadprogramowa odrobiona na szóstkę ze słoneczkiem.

Sportowo także ten pojedynek długo nie układał się po myśli KTS-u i jako żywo przypominał mecz z Kartageną sprzed kilku lat, kiedy zespół Zbigniewa Nęcka jako faworyt wyjechał z Hiszpanii z bolesną porażką 0:3, a każdy z trzech przegranych pojedynków był prawie wygrany. Li Qian przecież w piątym secie z Polcanovą prowadziła 9:7, Han Ying zmarnowała już na początku piłkę setową a potem niesamowicie się wybroniła ze stanu 8:10 w trzeciej odsłonie, aby znowu nie wykorzystać prowadzenia 7:4 w kolejnej. I na koniec Elizabeta Samara, która potrafi świetnie grać na obronę a w drugiej i trzeciej partii naprawdę nie wyglądało to obiecująco. Demony ciągle wracały, ale tarnobrzeżanki tym razem wzięły się z nimi za bary, a potem uśmiechnęło się do tych walecznych dziewczyn kilka razy szczęście i głaz spadł z serca biało-czerwonym kibicom.

Rewanż 9 lutego o godz. 18. w Tarnobrzegu. I znowu postawimy na sport i fair play. Cokolwiek by się nie działo.

Wyniki:

Sofia Polcanova – Li Qian 3:2 (-8, 9, 9, -8, 9),
Zhang Mo – Han Ying 2:3 (12, -3, -10, 9, -7),
Linda Bergstrom – Elizabeta Samara 1:3 (-6, 7, -8, -10),
Sofia Polcanova – Han Ying 1:3 (-9, 8, -7, -6).

LM: Kolejny nokaut w tarnobrzeskiej hali

Gru
2

KTS Siarka-ZOT pokonał 3:0 Lyssois Lille Metropole w ostatnim meczu grupowym Ligi Mistrzyń i z pierwszej pozycji awansował do ćwierćfinału.

Tarnobrzeżanki są w tym sezonie bezlitosne dla rywalek. Najpierw przekonał się o tym Bad Driburg, który w Tarnobrzegu nie wygrał ani seta, a teraz także francuski klub podzielił los Niemek. Najbliżej wygrania seta była Agnes Lelannic, która z Wiktorią Pawłowicz trzykrotnie była blisko celu, miała nawet piłki setowe, ale temperament nie pozwolił jej przełamać tarnobrzeskiej zawodniczki.

Lyssois Lille wystąpił jednak bez swojej liderki Bernadette Szocs, które wyjechala do Azji na finał komercyjnych rozgrywek T2. – Spodziewaliśmy się, że przegramy i to 3:0, ale mieliśmy nadzieję na wygranie seta. We Francji nie mamy defensorek i taka drużyna, w ktorej są trzy i to kazda inna jest bardzo trudna. Co prawda nasze zawodniczki są młode i zrobiły postępy w grze na obronę, więc za jakieś dziesięć lat możemy was pokonać – mówiła w imieniu zespołu Agnes Lelannic. Trener Zbigniew Nęcek przyznał, że tegoroczne eliminacje Ligi Mistrzyń rozwinęły się bardzo szczęśliwie dla jego klubu. – Jak zobaczyłem losowanie, to nie byłem zadowolony. Lille ma w składzie Yang Xiaoxin doskonale grającą na defensywę oraz właśnie Szocs. Yang jednak urodziła dziecko, co spowodowało, że otworzyła się szansa na pierwsze miejsce. Yang Xiaoxin będzie gotowa na ćwierćfinał pod koniec stycznia, bowiem słyszałem, że już trenuje w Chniach – tłumaczy szkoleniowiec Siarki-ZOT.

W piątkowy wieczór wielkie brawa należały się także Hetmanowi. Przez rok współpracy z KTS-em młodzi ludzie pięknie rozwinęli się pod okiem swoich nauczycieli i po raz kolejny udowodnili, że prowadzenie i oprawa meczów Ligi Mistrzyń, to dla nich nie są za wysokie progi.

Pokerzysta Zbigniew Nęcek. Siarka-ZOT awansuje z pierwszego miejsca!

Gru
3

KTS Siarka-Zot Tarnobrzeg zdeklasował 3:0 Metz TT w ostatnim meczu kwalifikacji i w imponujący sposób awansował na pierwsze miejsce w grupie. Francuski klub wygrał w Tarnobrzegu zaledwie seta, chociaż w pierwszej rundzie to on pokonał KTS 3:1.

group_winner

fot. Najpierw „w górę serca”, aby na koniec ręce unieść można

Wariacki, ryzykowny i bardzo odważny plan trenera Zbigniewa Nęcka, który przekonał do niego swoje zawodniczki, zupełnie zaskoczył rywali. I o to właśnie chodziło. Li Qian, Han Ying i Wiktoria Pawłowicz rozgromiły przeciwniczki, które przecież są aktualnymi medalistkami mistrzostw Europy w singlu: Fu Yu srebrną, a Elizabeta Samara brązową i na finiszu wyprzedziły Metz. W ćwierćfinale teoretycznie powinien czekać łatwiejszy zespół, a Francuzi mają duże szanse wpaść na obrońcę trofeum Berlin Eastside.

Tego wieczora wszytko ułożyło po myśli tarnobrzeskiego szkoleniowca. Powiodło się zaskakujące ustawienie, ale przede wszystkim cała trójka zagrała wspaniale. Najpierw Wiktoria Pawłowicz uporała się z najsłabszą z Francuzek Pauline Chasselin, ale kluczowy mecz wygrała Li Qian. „Mała” stanęła naprzeciw Elizabety Samary, która we Francji pokonała ją 3:1. – Qian nie obawia się z nią grać, ma na nią swoje sposoby i chociaż zawsze toczą wyrównane boje, to „Mała” na bieżąco szuka sposobu, jak ją ograć – mówi Zbigniew Nęcek. Tym razem tarnobrzeżanka zaskoczyła ją w pierwszym secie bardzo ofensywną grą, która także w trzeciej i czwartej odsłonie dała jej niezwykle ważne zwycięstwo. Siarka-ZOT prowadziła już 2:0!

hetman_metz

fot. Debiut tarnobrzeskiego Hetmana na meczu tenisa stołowego. Wszystko w rękach młodzieży, która nie zawiodła

Przed trzecim meczem presja ciążąca na obu zawodniczkach była doskonale widoczna. Dla Fu Yu i Metz była to ostatnia szansa na odwrócenie coraz bardziej niekorzystnego wyniku, a dla Han Ying okazja, aby przypieczętować zwycięstwo i awans na pierwszą lokatę w grupie. Bilans ostatnich kilku spotkań przemawiał na korzyść tarnobrzeżanki, która regularnie wygrywała z Fu. – Boję się, że wszystko zepsuję, każda seria się kiedyś kończy – mówiła zaraz po losowaniu Han, ale w meczu na tyle kontrolowała swoje emocje, że udało się jej funkcjonować normalnie, a to w wystarczyło na zdenerwowaną zawodniczkę Metz.

Nic dziwnego, że kibice wspomagani przez młodziutkich konferansjerów z Zespołu Szkół Społecznych im. Hetmana Jana Tarnowskiego odśpiewali po ostatniej piłce sto lat. Mecz mógł się podobać, nie brakowało dramaturgii, dobrego poziomu, pięknych wymian i wyjątkowej scenerii, o którą zadbała młodzież, nauczyciele i dyrektor Hetmana. – To pierwszy mecz, w którym współpracujemy, ale zapowiada się ona ciekawie. Widać, że mocno to przeżywali, ale przyłożyli się na szóstkę – mówi trener Zbigniew Nęcek.