Posts Tagged ‘Lidzbark’

To był bardzo dobry dzień… KTS-Lidzbark 3:0

Lut
13

13 lutego to niezwykle szczęśliwy dzień. Od rana co najmniej połowa Polaków czekała na godzinę 11:21 i sekund 30. Trening przedmeczowy zawodniczek Zamku-SPAR skończył się tak, aby przy kawie oglądać bieg Justyny Kowalczyk. Miejsce do przeżywania emocji nie byle jakie, bo hotel Krasicki w Lidzbarku Warmińskim. Kawa wyśmienita, ale przy takim widowisku smakowałoby prawdopodobnie wszystko. Justyna pobiegła znakomicie i dobry humor udzielił się całemu zespołowi. – Ona mi dała strasznie dużo radości i jakoś byłem wyjątkowo pozytywnie nastawiony do meczu z miejscowym LUKS-em Polmlek Zamer.

Na hali jednak spokojnie nie było. Jia Jun w pierwszym meczu skrzyżowała broń z Moniką Pietkiewicz i zdecydowanie nie był to pojedynek jednostronny. Kapitan gospodarzy zniwelowała w pierwszym secie pięciopunktową stratę i od tego momentu każdy kolejny punkt kosztował Jun wiele nerwów. – Słabo serwowałam, miałam problem z przyjęciem, ale dobrze się skończyło – komentuje Jun.

Łatwego życia nie miała również Kinga Stefańska, która już tradycyjnie spotkała się z Mają Krzewicką. Tarnobrzeżanka na początku obroniła dwie piłki setowe, ale wcale nie wpłynęło na nią pozytywnie. Dalej grała niepewnie i tylko momentami potrafiła przeprowadzić składne akcje, na szczęście w decydujących momentach wykorzystywała przewagę na serwisie oraz mniejsze doświadczenie rywalki.

– Gramy szerokim składem, aby jak najlepiej przygotować cały zespół do play-offu. Nawet, gdy przez to narażamy się na większe emocje w spotkaniach, to uważam, że warto. Słowa pochwały dla Moniki Pietkiewicz, która naprawdę nieźle grała. Cieszę się z wygranej, bo pokazaliśmy, że w każdym ustawieniu możemy walczyć o zwycięstwo – mówi trener Zbigniew Nęcek.

 

Wyniki:
Monika Pietkiewicz – Jia Jun 1:3 (-11, 8, -7, -9),
Maja Krzewicka – Kinga Stefańska 1:3 (-12, -6, 7, -2),
Alicja Czarnomska – Roksana Załomska 0:3 (-5, -9, -5).

KTS w finale playoff. Zamek – Polmlek 3:0

Maj
25

Drugi mecz półfinału drużynowych mistrzostw Polski przebiegał już pod wyraźne dyktando tarnobrzeżanek. Kilka dni wcześniej zawodniczki Polmleku Zamer Lidzbark Warmiński poległy po heroicznej walce, ale z Tarnobrzega wracają bez wygranego seta. Najważniejszy punkt zdobyła Li Qian w meczu otwarciu z Chen Man Jing. Młoda defensorka odebrała dobrą lekcję od starszej koleżanki i tylko w drugim miała szansę na wygranie odsłony. Prowadziła 6:3, ale Li Qian zaczęła rozgrywać akcje bardzo rozsądnie i powoli odrabiała straty. Qian zdobyła osiem punktów z rzędu i w zasadzie rozstrzygnęła losy spotkania.
Chwilę później Rita Piesocka dużo łatwiej niż w pierwszej rundzie poradziła sobie z Moniką Pietkiewicz i podobnie jak Li Qian największe problemy miała w drugiej odsłonie, ale także zakończone po myśli zawodniczki gospodarzy.
W trzeciej partii ręka nie zadrżała także Kindze Stefańskiej, która w tym pojedynku miała po swojej stronie szczęście i skrzętnie to wykorzystała.
– Zrobiliśmy to, czego od nas oczekiwano, jesteśmy w finale. teraz już myślami jesteśmy przy pojedynkach z Nadarzynem, które odbędą się we wtorek i piątek – mówi trener Zbigniew Nęcek.

WYNIKI:

Li Qian – Chen Man Jing 3:0 (9, 6, 6),
Rita Piesocka – Monika Pietkiewicz 3:0 (6, 10, 5),
Kinga Stefańska – Maja Krzewicka 3:0 (5, 8, 6).

Stalowe nerwy Strbikovej

Paź
29

O wyniku całego meczu zadecydowała już pierwsza partia. Bohaterką spotkania była Renata Strbikova, która wraz z Chinką Wang Qian stworzyła bardzo emocjonujące widowisko. Tarnobrzeżanka dopiero od trzeciego seta złapała właściwy rytm, przestała tracić punkty po niewymuszonych błędach i zasłużenie zmniejszyła stratę do rywalki.
Nerwy na nowo zagościły na ławce KTS-u w kolejnym secie. Strbikova prowadziła 10:6, ale Wang zdobyła pięć punktów z rzędu i podopieczna Zbigniewa Nęcka musiała bronić piłkę meczową . Niezrażona jednak takim obrotem sytuacji opanowała emocje i wyrównała stan meczu. W decydującej odsłonie role się odwróciły i to Wang Qian miała zwycięstwo na wyciągnięcie ręki. – Od stanu 6:10 Renata była jak w transie. Nie przeszkodził jej nawet time-out. Zagrała rewelacyjnie – komentował trener Forbetu OWG.
Pozostałe dwa pojedynki przebiegały pod kontrolą tarnobrzeżanek. Li Qian zaskoczyła Monikę Pietkiewicz dobrym serwisem, po którym kilkakrotnie zdobywała punkty, a Xu Jie nie pozostawiła złudzeń debiutującej w ekstraklasie Alicji Czarnomskiej.

Wyniki:
Wang Qian – Renata Strbikova 2:3 (7, 2, -6, -11, -12),
Monika Pietkiewicz – Li Qian 0:3 (-6, -6, -6),
 Alicja Czarnomska – Xu Jie 0:3 (-3, -8, -7).