Posts Tagged ‘Lyssois Lille’

LM: Kolejny nokaut w tarnobrzeskiej hali

Gru
2

KTS Siarka-ZOT pokonał 3:0 Lyssois Lille Metropole w ostatnim meczu grupowym Ligi Mistrzyń i z pierwszej pozycji awansował do ćwierćfinału.

Tarnobrzeżanki są w tym sezonie bezlitosne dla rywalek. Najpierw przekonał się o tym Bad Driburg, który w Tarnobrzegu nie wygrał ani seta, a teraz także francuski klub podzielił los Niemek. Najbliżej wygrania seta była Agnes Lelannic, która z Wiktorią Pawłowicz trzykrotnie była blisko celu, miała nawet piłki setowe, ale temperament nie pozwolił jej przełamać tarnobrzeskiej zawodniczki.

Lyssois Lille wystąpił jednak bez swojej liderki Bernadette Szocs, które wyjechala do Azji na finał komercyjnych rozgrywek T2. – Spodziewaliśmy się, że przegramy i to 3:0, ale mieliśmy nadzieję na wygranie seta. We Francji nie mamy defensorek i taka drużyna, w ktorej są trzy i to kazda inna jest bardzo trudna. Co prawda nasze zawodniczki są młode i zrobiły postępy w grze na obronę, więc za jakieś dziesięć lat możemy was pokonać – mówiła w imieniu zespołu Agnes Lelannic. Trener Zbigniew Nęcek przyznał, że tegoroczne eliminacje Ligi Mistrzyń rozwinęły się bardzo szczęśliwie dla jego klubu. – Jak zobaczyłem losowanie, to nie byłem zadowolony. Lille ma w składzie Yang Xiaoxin doskonale grającą na defensywę oraz właśnie Szocs. Yang jednak urodziła dziecko, co spowodowało, że otworzyła się szansa na pierwsze miejsce. Yang Xiaoxin będzie gotowa na ćwierćfinał pod koniec stycznia, bowiem słyszałem, że już trenuje w Chniach – tłumaczy szkoleniowiec Siarki-ZOT.

W piątkowy wieczór wielkie brawa należały się także Hetmanowi. Przez rok współpracy z KTS-em młodzi ludzie pięknie rozwinęli się pod okiem swoich nauczycieli i po raz kolejny udowodnili, że prowadzenie i oprawa meczów Ligi Mistrzyń, to dla nich nie są za wysokie progi.

LM: KTS Siarka-ZOT Tarnobrzeg w końcu wygrał we Francji!

Paź
14

W drugim meczu eliminacji grupowych Ligi Mistrzyń KTS Siarka-ZOT Tarnobrzeg nie dał szans Lyssois Lille Metropole i z cennym zwycięstwem 3:1 wraca spokojnie do Polski.

Kluczowe było wykorzystanie nieobecności Yang Xiaoxin związanej z urlopem macierzyńskim, która we wcześniejszych potyczkach regularnie punktowała na tarnobrzeżankach. Teraz liderką stała się Rumunka Bernadetta Szocs i trenerowi Zbigniewowi Nęckowi bardzo zależało, wynik na wyjeździe był jak najkorzystniejszy dla mistrzyń Polski. Spotkanie zaczęło się po myśli tarnobrzeskiego szkoleniowca, bowiem Han Ying błyskawicznie uporała się z Tamolwan Khetkhuan. Dopiero drugi mecz pomiędzy koleżankami z rumuńskiej reprezentacji rozgrzał publiczność.

Szocs szybko objęła prowadzenie i wyraźnie górowała nad spiętą tarnobrzeżanką. Prowadziła już 10:6, ale Samara pięknie doprowadziła do remisu, jednak dwie ostatnie akcje szybko zakończyła zawodniczka gospodarzy. opanowanie w grze wypracowane pod koniec seta zaowocowało u Samary w następnej odsłonie, którą mądrze wygrała. Niestety, następna partia to ponownie krótkie i rwane wymiany pod dyktando Szocs, ale także kolejny szalony pościg od stanu 6:10. Zawodniczka Siarki-ZOT Tarnobrzeg wykorzystała dwa zepsute serwisy rywalki i miała tym razem nawet dwie piłki setowe, ale ponownie chciała za szybko wygrać, co skrzętnie wykorzystała tenisistka gospodarzy. Czwarta odsłona od początku należała do Szocs, która agresywnie i pewnie zdobywała kolejne punkty i zasłużenie wyrównała stan meczu.

Na posterunku była jednak Li Qian, która poza pierwszym, rozpoznawczym setem nie dała Francuzce dojść do głosu. Również Elizabecie Samarze udało się opanować emocje. W starciu z sympatyczną Tajką przeważała serwisem i nie zmarnowała zaliczki wypracowanej przez koleżanki z klubu. Zwycięstwo 3:1 przypieczętowało drugą wygraną KTS-u Siarki-ZOT Tarnobrzeg.

Tamolwan KHETKHUAN – HAN Ying 0:3 (-3, -7, -4),
Bernadette SZOCS – Elizabeta SAMARA 3:1 (10, -8, 14, 7),
Agnes Le LANNIC – LI Qian 0:3 (-8, -1, -4),
Tamolwan KHETKHUAN – Elizabeta SAMARA 1:3 (-9, -8, 9, -6).

LM: KTS Siarkę-ZOT czeka trudna przeprawa we Francji

Paź
12

Lyssois Lille Metropole jest kolejnym rywalem tarnobrzeżanek w eliminacjach Ligi Mistrzyń. Dla francuskiego klubu będzie to pierwsze spotkanie w tegorocznych rozgrywkach, ale już niezwykle istotne z punktu widzenia awansu do ćwierćfinału. – Mamy informacje, że ich liderka Yang Xiaoxin, reprezentująca Monako, jeszcze nie wróciła z urlopu macierzyńskiego, więc to trochę ułatwiłoby nam sytuację, bowiem do końcowej kolejności w grupie liczy się bilans dwumeczu. Nie wiemy natomiast czy przyjedzie Chinka Zhao Dongyi zgłoszona do drużyny w tym sezonie – mówi trener Zbigniew Nęcek.

Pod nieobecność Yang Xiaoxin stery w zespole przejęła Rumunka Bernadetta Szocs, która w ostatnim sezonie bardzo mocno rozwinęła umiejętności gry przeciwko defensywie. Podobnie zresztą jak reprezentantka Hiszpanii Maria Xiao. Nieco od reszty odbiega Tajka Tamolwan Khetkhuan, ale za to ona potrafi sprawić sporo kłopotów ofensywnym zawodniczkom.

– Oczekuję jak zawsze dobrego, walecznego meczu całej trójki. Oczywiście, chcielibyśmy wygrać, ale tamta drużyna również – mówi o jutrzejszym meczu szkoleniowiec KTS Siarka-ZOT Tarnobrzeg.

Zrewanżować się Lille

Lis
26

KTS SPAR-Zamek Tarnobrzeg piątkowym meczem we Francji rozpoczyna rundę rewanżową w Lidze Mistrzyń, początek spotkania z Lyssois Lille o godz. 19.

Zespół Zbigniewa Nęcka po pierwszej rundzie zajmuje trzecie miejsce w grupie D, ale nie jest bez szans na awans do dalszej fazy, gdyż każdy z klubów ma na koncie po jednej porażce i zwycięstwie. Liderem jest Linz AG Froschberg z najlepszym bilansem małych punktów.

KTS u siebie uległ 1:3 francuskiej drużynie. – Problemem jest Yang Xiaoxin, która w całej swojej karierze przegrane z zawodniczkami defensywnymi może policzyć na palcach jednej ręki. W Tarnobrzegu Han Ying nie wygrała z nią seta – przypomina Zbigniew Nęcek.

Mecz we Francji będzie możliwy do wygrania w zasadzie tylko w jednym przypadku – gdy każda z zawodniczek KTS-u wywalczy po punkcie. W tym wypadku nie można liczyć tylko na Han Ying i oczekiwanie, że albo Li Qian, albo Natalia Partyka dorzuci brakujący punkt. Najwięcej do udowodnienia w wieczornym meczu będzie miała Li Qian, która w Tarnobrzegu w kiepskim stylu przegrała z Bernadette Szocs i teraz chce zatrzeć tamto wspomnienie.

Pechowy początek LM. KTS-Lille 1:3

Sie
22

KTS SPAR-Zamek Tarnobrzeg uległ Lyssois Lille w pierwszej rundzie kwalifikacji Ligi Mistrzyń. Jedyny punkt dla gospodarzy zdobyła naturalizowana Niemka Han Ying, która pokonała Chinkę Wang Yuting. Porażka z francuskim zespołem bardzo utrudni mistrzowi Polski awans z grupy.
Wczorajszy mecz rozpoczął się bardzo obiecująco. Han Ying spokojnie wypunktowała Wang, a grająca na drugiej pozycji Natalia Partyka rewelacyjnie poradziła sobie w pierwszym secie z trudną technicznie inną Chinką Yang Xiaoxin i kontrolowała całą drugą odsłonę, ale w końcówce opuściło ją szczęście. Prowadziła 10:8 i podawała, jednak rywalka dwukrotnie odebrała serwis po siatce. Tarnobrzeżanka miała jeszcze później piłkę setową, ale Yang dobrze rozgrywała akcje na przyjęciu i to ona wygrała decydującą piłkę. W kolejnym secie Partyka zaskoczyła francuską zawodniczkę długim podaniem, którego nie zmieniła aż do końca. Fortel działał jednak tylko chwilowo, bo rywalka w następnej partii znalazła odpowiedź i to tenisistka gospodarzy znalazła się w opałach, chociaż niewiele brakowało, aby dała swojej drużynie potrzebny punkt. Decydujący set, niestety, od początku nie układał się po myśli Natalii. Przewaga Yang Xiaoxin 7:1 i 10:6 wydawała się nie do odrobienia, ale tenisistka gości spięła się, co wykorzystywała Partyka, ale do wyrównania zabrakło jej jednego oczka.
Agnieszka Barczuk
fot. Nie pomógł nawet doping byłej pani kapitan tarnobrzeskiego klubu Agnieszki (Gieragi) Barczuk

Dużym rozczarowaniem zakończył się trzeci pojedynek pomiędzy Li Qian a Bernadettą Szocs. Tarnobrzeżanka, która jeszcze nigdy nie uległa Rumunce grała chimerycznie i bez należytego zacięcia. Porażka w pierwszym secie i prowadzenie Szocs 10:6 były rzeczywistym odzwierciedleniem przebiegu meczu, ale wówczas Li Qian weszła na właściwe tory i w swoim starym stylu wygrała sześć piłek z rzędu. Poprawna gra trwała jednak zaledwie do stanu 3:1 w następnej odsłonie. Dwa zepsute ataki bekhendowe Qian na tyle ją wyprowadziły z równowagi, że praktycznie przestała funkcjonować. Zmobilizowała się znowu w czwartym secie, ale ponownie trwało to zbyt krótko, aby dać KTS-owi prowadzenie w meczu.
Po takich dwóch porażkach koleżanek presji nie wytrzymała Han Ying, dla której starcie z Yang Xiaoxin trwało zaledwie trzy sety. – To niewygodna rywalka. Na jednym turnieju przegrywałam z nią już 0:3 i jakimś cudem wygrałam 4:3. Teraz nie miałam szans – krótko skomentowała występ Ying.
– Studzilem nastroje zaraz po losowaniu LM. Brałem pod uwagę taki rozwój sytuacji, gdyż znam potencjał rywalek. Nasza obecna pozycja kadrowa i ekonomiczna wskazuje, że lepiej dla nas grać w Pucharze ETTU. Oczywiście, będziemy robić wszystko, aby we Francji odwrócić ten wynik, ale jeśli się nie uda, to nie wpadniemy w rozpacz i wystąpimy w ETTU Cup – mówił trener Zbigniew Nęcek.

KTS SPAR-Zamek TARNOBRZEG – LYSSOIS LILLE 1:3
Han Ying – Wang Yuting 3:0 (4, 7, 7),
Natalia Partyka – Yang Xiaoxin 2:3 (8, -12, 8, -10, -9),
Li Qian – Bernadette Szocs 2:3 (-7, 11, -5, 7, -7),
Han Ying – Yang Xiaoxin 0:3 (-6, -6, -5).