Posts Tagged ‘Siarka-ZOT’

LM: Czy w Bad Driburgu Siarka-ZOT zrobi swoje?

Lis
23

Po pierwszej rundzie kwalifikacji Ligi Mistrzyń Siarka-ZOT Tarnobrzeg zajmuje bezpieczną pierwszą pozycję, jednak aby tarnobrzeski klub był pewny awansu do ćwierćfinału, to musi piątkowe rewanżowe spotkanie z Niemkami wygrać. – To jeden z dziwniejszych zespołów, z którymi kiedykolwiek rywalizowaliśmy w rozgrywkach europejskich. Mamy jednak zadanie do wykonania i skupiamy się na tym, co zależy od nas, czyli w tym wypadku na koncentracji i dobrym przygotowaniu – mówi trener Zbigniew Nęcek.

TuS Bad Driburg w pierwszej kolejce przyjechał do Polski z bardzo słabą trzecią zawodniczką, kadetką Sofią Klee, która nie miała wiele do pokazania w potyczce z Li Qian. Tym razem przy stole także nie będzie Nadine Bollmeier, która spodziewa się dziecka, natomiast pewną zagadką jest Chinka Su Yan. Azjatka teoretycznie może wystąpić, bowiem przed tygodniem uczestniczyła w spotkaniu ligowym z TV Busenbach i nawet zdobyła jeden punkt dla swojej drużyny. Czy jednak pokaże się tym razem przy stole?

Z pewnością najwięcej emocji będzie towarzyszyło występowi Niny Mittelham, która nawet w Tarnobrzegu pokazała, że talent i umiejętności ma. Wówczas została rozbrojona przez defensywę Han Ying, ale 21-letnią Niemkę stać dosłownie na wszystko.

Początek spotkania o godz. 19.00.

Pokerzysta Zbigniew Nęcek. Siarka-ZOT awansuje z pierwszego miejsca!

Gru
3

KTS Siarka-Zot Tarnobrzeg zdeklasował 3:0 Metz TT w ostatnim meczu kwalifikacji i w imponujący sposób awansował na pierwsze miejsce w grupie. Francuski klub wygrał w Tarnobrzegu zaledwie seta, chociaż w pierwszej rundzie to on pokonał KTS 3:1.

group_winner

fot. Najpierw „w górę serca”, aby na koniec ręce unieść można

Wariacki, ryzykowny i bardzo odważny plan trenera Zbigniewa Nęcka, który przekonał do niego swoje zawodniczki, zupełnie zaskoczył rywali. I o to właśnie chodziło. Li Qian, Han Ying i Wiktoria Pawłowicz rozgromiły przeciwniczki, które przecież są aktualnymi medalistkami mistrzostw Europy w singlu: Fu Yu srebrną, a Elizabeta Samara brązową i na finiszu wyprzedziły Metz. W ćwierćfinale teoretycznie powinien czekać łatwiejszy zespół, a Francuzi mają duże szanse wpaść na obrońcę trofeum Berlin Eastside.

Tego wieczora wszytko ułożyło po myśli tarnobrzeskiego szkoleniowca. Powiodło się zaskakujące ustawienie, ale przede wszystkim cała trójka zagrała wspaniale. Najpierw Wiktoria Pawłowicz uporała się z najsłabszą z Francuzek Pauline Chasselin, ale kluczowy mecz wygrała Li Qian. „Mała” stanęła naprzeciw Elizabety Samary, która we Francji pokonała ją 3:1. – Qian nie obawia się z nią grać, ma na nią swoje sposoby i chociaż zawsze toczą wyrównane boje, to „Mała” na bieżąco szuka sposobu, jak ją ograć – mówi Zbigniew Nęcek. Tym razem tarnobrzeżanka zaskoczyła ją w pierwszym secie bardzo ofensywną grą, która także w trzeciej i czwartej odsłonie dała jej niezwykle ważne zwycięstwo. Siarka-ZOT prowadziła już 2:0!

hetman_metz

fot. Debiut tarnobrzeskiego Hetmana na meczu tenisa stołowego. Wszystko w rękach młodzieży, która nie zawiodła

Przed trzecim meczem presja ciążąca na obu zawodniczkach była doskonale widoczna. Dla Fu Yu i Metz była to ostatnia szansa na odwrócenie coraz bardziej niekorzystnego wyniku, a dla Han Ying okazja, aby przypieczętować zwycięstwo i awans na pierwszą lokatę w grupie. Bilans ostatnich kilku spotkań przemawiał na korzyść tarnobrzeżanki, która regularnie wygrywała z Fu. – Boję się, że wszystko zepsuję, każda seria się kiedyś kończy – mówiła zaraz po losowaniu Han, ale w meczu na tyle kontrolowała swoje emocje, że udało się jej funkcjonować normalnie, a to w wystarczyło na zdenerwowaną zawodniczkę Metz.

Nic dziwnego, że kibice wspomagani przez młodziutkich konferansjerów z Zespołu Szkół Społecznych im. Hetmana Jana Tarnowskiego odśpiewali po ostatniej piłce sto lat. Mecz mógł się podobać, nie brakowało dramaturgii, dobrego poziomu, pięknych wymian i wyjątkowej scenerii, o którą zadbała młodzież, nauczyciele i dyrektor Hetmana. – To pierwszy mecz, w którym współpracujemy, ale zapowiada się ona ciekawie. Widać, że mocno to przeżywali, ale przyłożyli się na szóstkę – mówi trener Zbigniew Nęcek.

Waleczna AZS UMCS OPTIMA Lublin, ale Siarka-ZOT bez straty punktu

Paź
9

W 5. kolejce ekstraklasy kobiet mistrzynie Polski Siarka-ZOT Tarnobrzeg musiały się mocno sprężyć, aby pokonać 3:0 zajmujący jak dotąd ostatnie miejsce w tabeli AZS UMCS.

Szkoleniowiec Sarki-ZOT postawił na klasyczne ustawienie, gdzie Li Qian wystąpiła na najsilniejszej pozycji, jednak gospodarze postanowili wykorzystać swój największy atut w postaci świetnie grającej przeciw defensywie Natalii Aleksjejenko i doporowadzili do konfronatcji tych dwóch zawodniczek.

Wcześniej, w pierwszej grze wieczoru spotkały się dwie panie kapitan – Sywia Pawlak i Kinga Stefańska. Lublinianka dopiero w trzecim secie zawiesiła wysoko poprzeczkę tarnobrzeżance. Po serii bardzo agresywnych zagrań wyszła na prowadzenie 9:5, ale Stefańska opanowała emocje, skorygowała taktykę i wygrała sześć kolejnych akcji.

Pawlak trochę rozgrzała miejscowych widzów, którzy od początku nie sprawiali wrażenia, że wierzą w niespodziankę w starciu z KTS-em, ale to Natalia Aleksjejenko wlała nadzieję w serca miejscowych. Początek spotkania nie wyglądał jednak optymistycznie, gdyż Li Qian szybko objęła wysokie prowadzenie i wygrała seta 11:4. Kłopoty dla tarnobrzeżanki zaczęły się w drugiej odsłonie, chociaż pierwsze piłki ponownie należały do Qian. To ją chyba zbytnio uspokoiło, bo w jej zagrania wkradła się nonszalancja, czego przejawem były nieprzemyślane ataki i za łatwe zagrania w defensywie. Aleksjejenko tylko czekała na taką okazję. Jej smecze budziły respekt i przynosiły kolejne punkty. Li Qian odrobiła w końcówce straty, głównie dzięki zagraniom w kant stołu i po siatce, miała nawet piłkę setową, ale to jej rywalka świętowała wyrównanie w meczu. Trzeci set to znowu wyraźna wygrana „Małej”, która uporządkowała taktykę, ale czwarty ponownie należał do lublinianki. Co prawda Qian od stanu 4:7 zaczęła grać lepiej i doprowadziła do równowagi, jednak ostatnie słowo należało do Natalii Aleksjejenko.

Decydujący set od początku przebiegał pod dyktando liderki Tarnobrzega, która wygrała zdecydowanie 11:4. – Przez cztery sety nie mogłam znaleźć swojej gry. W piątym miałam już spokojną głowę, dużo widziałam co się dzieje na stole, a wcześniej tego właśnie mi brakowało – mówiła Li Qian.

Zwycięski punkt dała Siarce-ZOT Andrea Todorovic, która wyraźnie pokonała Katstiarynę Siwakową.

WYNIKI:

Sylwia PAWLAK – Kinga STEFAŃSKA 0:3 (-5, -3, -9),
Natalia ALEKSJEJENKO – Li Qian 2:3 (-4, 11, -6, 11, -4),
Andrea TODOROVIC – Katstiarina SIWAKOWA 3:0 (-5, -6, -7)