Posts Tagged ‘Suret’

Głosujcie na Li Qian w ITTF Star Awards!

Lis
7

Wielkie wyróżnienie spotkało Li Qian ze strony Komisji Zawodniczej Międzynarodowej Federacji Tenisa Stołowego. Nasza „Mała”, została nominowana jako jednak z czterech zawodniczek do nagrody ITTF Star Awards, czyli prestiżowej nagrody dla tenisistki stołowej roku. Ceremonia odbędzie się 12 grudnia w hotelu Grand Hyatt w Incheon w Północnej Korei. Głosy można oddawać do 19 listopada.


GŁOSUJ NA „MAŁĄ”

Qian, znalazła się obok takich tuzów jak Chinki: Ding Ning – mistrzyni świata i zwyciężczyni Pucharu Świata w singlu i z drużyną oraz Wang Manyu – niesamowicie utalentowana zawodniczka młodego pokolenia, zwyciężczyni turniejów World Tour w Hongkongu, Chinach oraz na Węgrzech, a także Japonka Mima Ito, która triumfowała w Szwecji i Japonii, finalistka drużynowych mistrzostw świata i Pucharu Świata.

Udany rewanż „Małej”

Paź
26

KTS Enea Siarka Tarnobrzeg dopisał kolejne dwa zwycięstwa do swoich startów w ekstraklasie. W środę, zaraz po meczu Ligi Mistrzyń w Hodoninie, tarnobrzeżanki zameldowały się w Nadarzynie, gdzie pokonały miejscowy GLKS 3:0. Dzień później, w tym samym stosunku, wygrały z KSTS-em Warmia Lidzbark Warmiński, ale mecz stał na zupełnie innym poziomie. Wystarczy powiedzieć, że pierwsze starcie pomiędzy Li Qian a Ma Wenting trwało aż 70 minut.

W Nadarzynie Enea Siarka straciła tylko seta za sprawą Kinga Stefańskiej, która w pierwszym secie zmarnowała wysokie prowadzenie z Katarzyną Ślifirczyk. Ten sam błąd popełniła w czwartej odsłonie, ale na swoje szczęście zdołała się opanować w najważniejszych piłkach i zasłużenie wygrała.

W Lidzbarku, pomimo identycznego wyniku, sytuacja różniła się diametralnie. – Muszę dobrze zagrać, bo ostatnio z nią wysoko przegrałam – mobilizowała się przed spotkaniem Li Qian, dla której potyczka z Ma Wenting była bardzo prestiżowa. Podopieczna Zbigniewa Nęcka prowadziła co prawda 2:0 w setach, ale zawodniczka gospodarzy ani myślała się poddać. Cały czas intensywnie myślała, co poprawić, a w kluczowych momentach bardzo jej pomogły podpowiedzi Dong Ruifang i po niezwykle emocjonujących kolejnych dwóch odsłonach wynik meczu był remisowy. Zwłaszcza czwarty set stał na niewiarygodnie wysokim poziomie. Li Qian nie wykorzystała kilku piłek meczowych, bowiem Ma Wenting doskonale łączyła serwis z błyskawicznym i bardzo mocnym atakiem, co za każdym razem przynosiło jej wyrównanie. Tę wojnę nerwów lepiej przetrwała lidzbarczanka, która wygrała 19:17.

Li Qian wyglądała na trochę zrezygnowaną takim przebiegiem spotkania, ale po raz kolejny udało się ekipie z Tarnobrzega tchnąć w nią wiarę i podsunąć nowe pomysły na zdobywanie punktów. „Mała” wyszła do stołu zdeterminowana i pomimo, że początek należał do jej rywalki, to znalazła w sobie siły na odrobienie strat i po fantastycznym finiszu odniosła bardzo cenne zwycięstwo.

Drugi punkcik dla KTS Enea Siarka szybko zdobyła Wiktoria Pawłowicz, której niespełna 12-letnia Natalia Bogdanowicz nie mogła zagrozić. – Jak na swój wiek ładnie gra, ma talent, ale na obronę widać braki techniczne. Jest przecież młodziutka, ma czas – komentowała Wiktoria.

Bardzo wyrównany był także trzeci pojedynek pomiędzy weterankami Dong Ruifang i Kingą Stefańską. Lidzbarczanka zagrała mocno zmobilizowana i w pierwszym secie zmiotła kapitana KTS-u. Zapowiadało się na błyskawiczny mecz, ale Stefańska uporządkowała taktykę, uspokoiła grę, co znacząco zmieniło obraz gry. Wyszła nawet na prowadzenie 2:1 w setach, ale czwarta odsłona znowu była pełna prostych błędów ze strony tarnobrzeżanki. W piątym ponownie tarnobrzeżanka znalazła właściwy rytm, miała nawet dwie piłki meczowe i serwis, ale zupełnie straciła precyzję i Dong Ruifang wyrównała. Ostatnie dwie wymiany należały już jednak do tenisistki Enei Siarki. – Kinga chciała wprowadzić trochę emocji – śmiał się po meczu trener Zbigniew Nęcek, ale widać było, że zwycięstwo bardzo go ucieszyło.

WYNIKI:

GLKS WANZ Nadarzyn – KTS Enea Siarka 0:3

Paulina KRZYSIEK – Wiktoria PAWŁOWICZ 0:3 (-5, -5, -8),
Klaudia KUSIŃSKA – LI Qian 0:3 (-7, -2, -10),
Katarzyna ŚLIFIRCZYK – Kinga STEFAŃSKA 1:3 (8, -8, -11, -2).

KSTS Warmia Lidzbark Warmiński – KTS Enea Siarka 0:3

MA Wenting – LI Qian 2:3 (-16, -7, 8, 17, -9),
Natalia BOGDANOWICZ – Wiktoria PAWŁOWICZ 0:3 (-1, -5, -3),
DONG Ruifang – Kinga STEFAŃSKA 2:3 (3, -9, -8, 6, -10).

Radosna Wiktoria. KTS Enea Siarka – SKTS Sochaczew 3:0

Paź
15

KTS Enea Siarka pokonał SKTS Sochaczew 3:0 w meczu rozegranym awansem i ma teraz tydzień na przygotowanie się do drugiego pojedynku w Lidze Mistrzyń.

Poniedziałek upłynął tarnobrzeskim zawodniczkom pod znakiem trójki – trzeci mecz, trzy pojedynki, trzecie zwycięstwo. Rywalki z Sochaczewa wyżej podniosły poprzeczkę niż zespół z Krakowa, a Katarzyna Grzybowska-Franc potwierdziła wysoką formę z mistrzostw Europy. Daleka od tej formy jest niestety Elizabeta Samara, która dzisiaj zrobiła maleńki krok w dobrą stronę i potyczkę z brązową medalistką z Alicante wygrała głównie dzięki charakterowi, a nie nagłemu przypływowi dobrej dyspozycji. – Omawialiśmy z Elizą mecz w Lidze Mistrzyń i postawiliśmy sobie drobne cele na dwa spotkania ligowe. Zrealizowała je, a wygrana z Kasią Grzybowską-Franc to naddatek – tłumaczy Zbigniew Nęcek.

W bardzo dobrym nastroju była za to Wiktoria Pawłowicz, która jako pierwsza punktowała dla gospodarzy. Radośnie, spokojnie i pewnie pokonała Gui Lin, Brazylijkę debiutującą w tym sezonie w barwach Sochaczewa. Wiktorii humor dopisywał już wczoraj, chociaż nie była do końca zadowolona po spotkaniu, bowiem nie udało się jej poprawnie zaatakować bekhendem. Dzisiaj jednak zagranie się powiodło i uśmiech nie schodził jej z twarzy.

Trzeci punkt dorzuciła Kinga Stefańska pokonując 3:0 Julię Ślęzak. -Kinga wykonała dużą pracę w ostatnich dniach przygotowując nasze defensorki. Dlatego takie przejście na piłkę ofensywną i to jeszcze bardzo nietypową nie było dla niej łatwo. Tym bardziej cieszy mnie jej zwycięstwo 3:0 – tłumaczy szkoleniowiec Enea Siarka.

WYNIKI:

Wiktoria PAWŁOWICZ – GUI Lin 3:0 (3, 8, 3),
Elizabeta SAMARA – Katarzyna GRZYBOWSKA-FRANC 3:2 (7, -5, 6, -11, 10),
Kinga STEFAŃSKA – Julia ŚLĄZAK 3:0 (12, 11,5).

W Ekstraklasie bez potknięcia

Paź
14

KTS Enea Siarka Tarnobrzeg pokonał u siebie 3:0 Bronowiankę Kraków w meczu 4. kolejki i myślami jest już przy jutrzejszym starciu z SKTS-em Sochaczew, barw którego broni Katarzyna Grzybowska, aktualna brązowa medalistka indywidualnych mistrzostw Europy w Alicante.

Spotkanie z Krakowem było znacznie krótsze niż zakładali gospodarze, a to ze względu na brak w składzie gości i Marty Smętek, i Dominiki Wołowiec. Ta druga była co prawda na ławce Bronowianki, ale z przyczyn regulaminowych (rozegrała mecz w niżej lidze w tej samej kolejce) nie mogła wystąpić w hali MOSiR.

Dwa pierwsze pojedynki zakończyły się przed upływem trzech kwadransów, jednak starcie dwóch najmłodszych zawodniczek było najbardziej wyrównane i o wyniku rozstrzygnął dopiero piąty set. Tarnobrzeżanka przez całą odsłonę nie mogła odskoczyć rywalce i dopiero kilka agresywnych bloków i kontr topspinowych w drugiej połowie przyniosło jej widoczną przewagę, a w efekcie zwycięstwo.

WYNIKI:
Elizabeta SAMARA – Alicja ŚLIWA 3:0 (2, 3, 1),
Wiktoria PAWŁOWICZ – ZHAO Ziyi 3:0 (5, 7, 4),
Agata ZAKRZEWSKA – Karolina PĘK 3:2 (9, -5, 12, -15, 7).

 

Dla wątpiących i malkontentów – Hymn Polski w Hiszpanii

Wrz
24

To prywatny komentarz, który kieruję do tych wszystkich, którzy wygadują bzdury czy to siedząc na trybunach, czy w swoim wygodnym fotelu lub też w kuluarach podważając zasadność występów Chinki w biało-czerwonych barwach. Bynajmniej nie chcę rozwodzić się tu merytorycznie nad plusami lub minusami jej obecności w reprezentacji Polski, ale tylko podzielić chłodną obserwacją z Alicante.

Li Qian, przez wiele lat ciężko pracując na sukcesy reprezentacji, klubu i swoje (kolejność dowolna) dorobiła się i  pseudoprzyjaciół, i przeciwników w Polsce, którą z dumą reprezentuje od wielu lat i dla której właśnie zdobyła historyczny złoty medal mistrzostw Europy. Ironiczne komentarze i uszczypliwe uwagi zawdzięcza tylko temu, że jest z pochodzenia Chinką. To nic, że spędziła w naszym kraju ponad połowę swojego życia, ma polskie, a nie podwójne obywatelstwo i chociaż idealnie po polsku nie mówi, robi niekiedy śmieszne błędy, a zamiast „nigdy” w zdaniach przeczących z uporem maniaka używa „zawsze”,  to jednak doskonale odnajduje się w kraju nad Wisłą. Nie musiała też zdawać żadnego oficjalnego egzaminu na obywatela, jak to ma miejsce chociażby w Królestwie Niderlandów, jednak swój egzamin z polskości zdała bez przygotowania w niedzielę wieczorem śpiewając Mazurka Dąbrowskiego.

Kinga Stefańska

„Mała” w finale mistrzostw Europy!

Wrz
23

Li Qian pokonała 4:1 Katarzynę Grzybowską-Franc w półfinale mistrzostw Europy w Alicante. Już w tej chwili odniosła życiowy sukces, bowiem dotąd mogła się poszczycić brązowym krążkiem w singlu.

O 17:30 zmierzy się z Ukrainką Margaritą Piesocką, byłą wicemistrzynią Europy, która w ćwierćfinale wyeliminowała Niemkę Han Ying, inną zawodniczkę KTS Enea Siarka. Transmisja finału w Eurosporcie.

Okrutna „Mała”. MRKS – KTS 1:3

Wrz
10

KTS Enea Siarka Tarnobrzeg 3:1 pokonał na wyjeździe drugiego z beniaminków MRKS Gdańsk. Zwycięstwo, pomimo zgubionego pierwszego w sezonie pojedynku i dzielnej postawy gdańszczanek, nie podlegało dyskusji.
Li Qian była w hali MRKS-u srogą nauczycielką, która nawet przy słabszym samopoczuciu wypełniła bez uwag swoją misję. Jako pierwsza sprawdzian umiejętności z gry na obronę przeszła Agnieszka Kaczmarek, ale wyglądało jakby w połowie chciała odejść od biurka profesor Li. Znacznie lepiej wypadła Marta Krajewska, dla której zwłaszcza pierwszy pojedynek meczu z Wiktorią Pawłowicz rozpoczął się bardzo obiecująco. Gdańszczanka, chociaż przegrywała 1:4, to zdobyła siedem kolejnych punktów i prowadziła już nawet 10:7, ale Pawłowicz nie z takich opresji wychodziła cało. Uspokoiła grę, zmieniła tempo i pięć następnych akcji zapisała na swoim koncie. Tarnobrzeżanka w drugim i trzecim secie lepiej kontrolowała grę, ale postawa i sposób gry Krajewskiej i tak zasługuje na uznanie.
Do poziomu bardziej utytułowanych koleżanek dostroiła się na początku także Agata Zakrzewska, ale niestety nie udało się jej obronić prowadzenia 2:0 w setach i MRKS Gdańsk zdobył honorowy punkt za sprawą Mai Miklaszewskej. Ta sytuacja nie wpłynęła w żaden sposób na Qian, która szybko przestroiła się z kibica na zawodniczkę i bardzo ładnie wypunktowała Martę Krajewską, dając popis umiejętności w kontrataku i na serwisie. „Mała” w obu pojedynkach łącznie straciła zaledwie 15 punktów…

WYNIKI:

Marta KRAJEWSKA – Wiktoria PAWŁOWICZ 0:3 (-10, -7, -3),
Agnieszka KACZMAREK- LI Qian 0:3 (-2, -4, -2),
Maja MIKLASZEWSKA – Agata ZAKRZEWSKA 3:2 (11-13,5-11,11-4,11-5,11-2),
Marta KRAJEWSKA – LI Qian 0:3 (-2, -3, -2)