W Sochaczewie jak w Tarnobrzegu

Paź
23

SKTS Sochaczew nie znalazł sposobu na KTS Siarkę-ZOT Tarnobrzeg i pomimo dwóch zaciętych pojedynków przegrał 0:3.

Bardzo dobre spotkanie rozegrała Wiktoria Pawłowicz, która pokonała Katarzynę Grzybowską-Franc i tym samym od razu postawiła drużynę gospodarzy pod ścianą. – Wika zaczęła dużo pewniej bronić i ma to od razu przełożenie na spokój w jej grze, na ataki i kontrataki. Bardzo się z tego cieszę – mówi trener Zbigniew Nęcek.

W tak samo dobrym humorze zaczynała jak i kończyła mecz Elizabeta Samara. Starcie z Julią Ślęzak nie obfitowało w zbyt wiele widowiskowych akcji, chociaż tarnobrzeżanka próbowała pod koniec trzeciego seta trochę obudzić publiczność o obronami na loby. Więcej emocji dostarczył jednak kolejny pojedynek. Dong Ruifang była w wyjątkowo walecznym nastroju i chociaż przegrała pierwsze dwa sety, to następnego rozpoczęła i szczęśliwie, i z animuszem, a z kolei Stefańska chciała zbyt szybko odrobić straty i straciła cierpliwość. Czwarta odsłona całkowicie należała do zawodniczki gospodarzy, jednak tarnobrzeżanka w porę pamiętała się. Rozpoczęła decydującą partię od prowadzenia 4:2, ale przerwa na życzenie Dong Ruifang zaowocowała czterema punktami z rzędu. Stefańskiej jednak po raz drugi udało się opanować chaos w grze i wygrała 11:7, kończąc mecz odbiorem po siatce.

WYNIKI:

Katarzyna GRZYBOWSKA-FRANC – Wiktoria Pawłowicz 1:3 (-10,-9,8,-7),

Julia ŚLĄZAK – Elizabeta SAMARA 0:3 (-6,-4,-6),

DONG Ruifang – Kinga STEFAŃSKA 2:3 (-4,-9,6,4,-7).

 

Comments are closed.