Psikusów Zbigniewa Nęcka ciąg dalszy

lut
13

Siarka-ZOT bez litości przyjęła w Tarnobrzegu Optimę Lublin. Podopieczne Zbigniewa Nęcka nie oddały przyjezdnym nawet seta i zapewniły sobie czternaste zwycięstwo w tym sezonie.

– Dlaczego trener to zrobił?! – pytały po losowaniu lublinianki. – Chciałam zagrać z Wiktorią – mówiła Natalia Aleksjejenko, a Katarina Siwakowa dorzuciła rozczarowana, że wolałaby Kingę Stefańską zamiast Andrei Todorovic. Szkoleniowiec KTS-u skwitował to tylko szelmowskim uśmiechem. – Wiem, Natalia, że dobrze grasz przeciwko obrończyniom i dlatego taki mały żarcik z ustawieniem – tłumaczył Zbigniew Nęcek rywalkom.

Lublinianki zaskoczył nie tylko układ par, ale także dyspozycja tarnobrzeżanek, które grały bardzo skoncentrowane i nie pozwalały sobie na żadne ekstrawaganckie zagrania. Efekt był więc zgodny z oczekiwaniami trenera Siarki-ZOT.

WYNIKI:

Kinga Stefańska – Natalia Aleksjejenko 3:0 (5, 7, 5) ,
Wiktoria Pawłowicz – Sylwia Pawlak 3:0 (3, 6, 5),
Andrea Todorovic – Katsiaryna Siwakowa 3:0 (1, 6, 5).

Mecz za meczem w ekstraklasie

lut
13

Wczoraj KTS Siarka-ZOT pokonał na wyjeździe Bebetto AZS Częstochowa 3:1 a dzisiaj w Tarnobrzegu podejmuje Optimę Lublin. Początek meczu o godz. 18. na małej hali.

– To nie był łatwy pojedynek w Częstochowie, ale gramy szerokim składem. Najważniejsza jest wygrana. Dzisiaj z pewnością wszyscy są trochę zmęczeni, jednak musimy się dobrze zmobilizować, bo mamy w pamięci trudną przeprawę w Lublinie. Zwłaszcza dobrą grę Aleksiejenko – mówi trener Zbigniew Nęcek.

Wyniki:

BEBETTO AZS AJD CZĘSTOCHOWA – KTS SIARKA-ZOT

Antonina Szymańska – Wiktoriya Pawłowicz 1:3 (-6, 13, -6, -3),
Magdalena Sikorska – Andrea Todorovic 3:2 (-4, 8,  9, -13, 2),
Roksana Załomska – Kinga Stefańska 1:3 (-11, -7, 13, -8),
Antonina Szymańska – Andrea Todorovic 1:3 (4, -3, -5, -6).

Jest półfinał LM! Szaman i jego Wariatki górą

lut
11

Zamiast stypy karnawał. KTS Siarka-ZOT dokonała kolejnego, po Metz, cudu nad Wisłą i pokonała 3:0 UCAM Kartagena w drugim meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzyń zapewniając sobie tym samym występ w półfinale rozgrywek.

Porażka w Hiszpanii bardzo i długo bolała zawodniczki Zbigniewa Nęcka. Do meczu w Kartagenie Ying i spółka wracały myślami do ostatniej chwili przed rewanżowym pojedynkiem. Zwłaszcza ego Han Ying i Li Qian doznało sporego uszczerbku i w myśl znanego cytatu z polskiej literatury: ta zniewaga krwi wymaga przebiegały przygotowania do meczu w Tarnobrzegu.

A wszystko zaczęło się od niewinnego liczenia kapitana KTS-u, z którego wynikało, że skoro w Hiszpanii Tarnobrzeg wygrał cztery sety, to w zupełności wystarczy, że u siebie każda z dziewczyn zwycięży po 3:1 i kłopot z awansem zostanie rozwiązany. Temat  od razu i z błyskiem w oku podchwycił Zbigniew Nęcek, ale przewrotnie powtarzał, że jest to możliwe, jednak chce tylko pokonać rywali, obojętnie w jakim rozmiarze, bo należy się to sympatykom i sponsorom klubu za niepowtarzalny doping i wsparcie, które od nich drużyna otrzymuje. Kilka dni przed meczem Han Ying zaczęła mówić, że przecież to nie jest niemożliwe wygrać 3:0 i przekonywała koleżanki, które wariacko chwyciły się tej niezłomnej wiary swojej liderki.
Największy ciężar spoczął na barkach Han Ying, która rozpoczęła spotkanie z Tatianą Bilenko. Rozpoczęła fatalnie – spięta, bez taktyki i chaotycznie w ataku. Po kwadransie zawodniczka gości prowadziła już dwa zero i awans Kartageny do półfinału był na wyciągniecie ręki. Pod koniec trzeciego seta sędzia wprowadził grę na czas, bo trwał on już dziesięć minut i to uratowało Han Ying przed przegraniem pojedynku. Było już tylko 2:1 dla gości. Dramaturgia dopełniła się w czwartym secie, kiedy tarnobrzeżanka przegrywała 7:10 a trener Nęcek po raz kolejny wznosił ręce do nieba po następnych zagraniach Bilenko w kant stołu. Wówczas to chyba determinacja Ying przełamała złą serię – tarnobrzeżanka nie załamała się, doprowadziła do remisu i wygrała seta. I następnego. Tarnobrzeg wciąż miał szansę.
Krótką chwilę niepewności kibice przeżywali w drugim pojedynku, bo chociaż Wiktoria Pawłowicz świetnie rozpoczęła z Iulią Neculą, to dziwna decyzja sędziego w drugim secie wybiła ją z rytmu i po czwartym punkcie straconym z rzędu trener Zbigniew Nęcek ratował ją z opresji przerwą na żądanie. Pomogła i Wiktoria zdobyła dla Tarnobrzega drugi punkt bez straty seta.

li-kts-siarka-tarnobrzeg-radosc-cartagena-zwyciestwofot. http://www.nadwisla24.pl, Piotr Morawski

– Nie wiem, co mi się stało, ale przed partią z Matildą Ekholm w kółko gadałam, że nie wiem czy dam radę wygrać 3:0, że nie możemy już stracić żadnego seta, itd. Dopiero trener i Kinga wmawiali mi, że nawet dwa sety mogę przegrać. Bardzo się stresowałam, ale zrobiłyśmy to! Niesamowite, jesteśmy w półfinale! – ekscytowała się Li Qian, która po napiętych końcówkach – w pierwszym secie prowadziła 8:5 i zaraz przegrywała 8:10, aby po chwili wygrać cztery kolejne wymiany, a w ostatnim miała trzy piłki meczowe, ale wykorzystała ostatnią –  w trzech odsłonach pokonała rywalkę.

adam_oleksak fot. http://www.nadwisla24.pl, Piotr Morawski – kibice i Hetman spisali się na szóstkę!

– Moja trenerka mi powtarzała, że wygramy 3:0, 3:0 i 3:0. Wierzyła we mnie i w nas! – mówiła Wiktoria Pawłowicz, która jak dotąd zagrała najlepszy mecz w tym sezonie.  – Zrobiliśmy Hiszpanom taką małą niespodziankę. Fantastyczny mecz, wspaniała współpraca całej drużyny przy świetnej atmosferze w hali. Taki mecz zapamiętamy na długo – mówił Zbigniew Nęcek. UCAM z pewnością także go zapamięta…

KTS SIARKA ZOT TARNOBRZEG – UCAM CARTAGENA 3:0

HAN Ying – Tetyana BILENKO 3:2 (5:11, 2:11, 11:8, 13:11, 11:7)

Viktoria PAVLOVICH – Iulia NECULA 3:0 (11:8, 13:11, 11:5)

LI Qian – Matilda EKHOLM 3:0 (12:10, 16:14, 11:9)

LM: Siarka-ZOT nie złoży broni

lut
9

Arcytrudne zadanie czeka Siarkę-ZOT Tarnobrzeg w rewanżowym meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzyń. Zespół Zbigniewa Nęcka przegrał na wyjeździe z UCAM Kartagena 0:3 i aby w piątek awansować musi wygrać w taki samym stosunku, ale może stracić zaledwie trzy sety. Tak ogromnemu wyzwaniu tarnobrzeska drużyna jeszcze nigdy nie sprostała.

W Kartagenie wszystko sprzysięgło się przeciwko gościom. – Takie mecze się zdarzają każdemu, tylko szkoda, że akurat nam się to przytrafiło w tak niefortunnym momencie. Niby wszystko przebiegało zgodnie z planem, ale takie końcówki nam pouciekały, że to niewiarygodne. Teraz spróbujemy ukraść im awans, jednak graniczyć to będzie z cudem – mówi trener Zbignew Nęcek.

Początek meczu w hali MOSiR w Tarnobrzegu w piątek o godz. 17. Spotkanie będzie transmitowane na żywo przez telwizję Laola1.tv.       OGLĄDAJ TUTAJ

 

 

Klubowe losowanie w Top 16

lut
2

GRUPA A                            GRUPA B

1. Hu Melek                       1. Liu Jia

2. Pota Gina                      2. Winter Sabine

3. Dodean-Monteiro  D.   3. Mikhailova

4. Polcanova S.                 4. Balazova B.

 

GRUPA C.                             GRUPA D

1.  Solja Petrissa                1. Li Jie

2.  Ekholm Matilda            2. Li Qian

3. Bilenko T.                        3. Pawłowicz W.

4. Loeuillette                      4. Szocs B.

Li Qian sprawdzi się w Top 16

lut
2

Juan Les Pins, Antibes na Francuskiej Riwierze będzie gospodarzem turnieju Top 16, który co roku gromadzi na starcie szesnastu najlepszych zawodników mijającego sezonu.

W tym roku swój udział potwierdziła była zwyciężczyni i finalistka tych zawodów, jeszcze w formule Top 12, Li Qian.

Zawodniczki rozpoczną zmagania w czterech grupach, w których czekają je trzy spotkania do trzech wygranych setów. Z fazy eliminacyjnej zostaną wyłonione ćwierćfinalistki, które o zwycięstwo będą walczyły do czterech wygranych setów systemem pucharową.

Losowanie grup dzisiaj o godzinie 18. Poza główną nagrodą, która w tym roku wynosi 5 tysięcy euro, na pierwszych trzech zawodniczek i zawodników czeka przepustka do Pucharu Świata.

sty
31

kulczycka_alicja
Z wielkim żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Pani Alicji Izdebskiej-Kulczyckiej, żony wieloletniego prezesa klubu KTS Siarka-ZOT Tarnobrzeg. Pani Ala, wraz ze swoim mężem, była obecna na każdym meczu i uroczystości związanej z naszym zespołem, zawsze z serca dopingowała zawodniczki KTS-u i bez względu na okoliczności miała dla nich w zanadrzu dobre słowo. Taką na zawsze pozostanie w naszej pamięci.

Najszczersze kondolencje Panu Romanowi Kulczyckiemu składają trener Zbigniew Nęcek, zawodniczki oraz wszystkie osoby związane z KTS Siarka-ZOT Tarnobrzeg.

Pogrzeb odbędzie się w Tarnobrzegu w piątek o godz. 12. w kościele parafialnym Chrystusa Króla przy al. Niepodległości 9.