Częstochowa wróci bez punktów. KTS – AJD 3:1

lut
10

KTS SPAR -Zamek Tarnobrzeg bez większych problemów sięgnął po kolejne ligowe zwycięstwo. AZS AJD Częstochowa, podobnie jak w pierwszej rundzie, wygrał jedną partię, jednak cały mecz był pod dyktando tarnobrzeżanek. Klasą dla siebie była Li Qian, zdobywając po raz kolejny dwa punkty dla zespołu.

Najbardziej emocjonująca  jednak druga partia pomiędzy Natalią Partyką a Andreą Todorovic. Serbka dobrze zapamiętała porażkę z poprzedniej rundy, w której wygraną straciła w końcówkach setów.  Tym razem ani przez chwilę nie zwątpiła w zwycięstwo i grała bardzo walecznie, a tarnobrzeżanka nie chciała odpuścić, więc ponownie obie zawodniczki do rozstrzygnięcia potrzebowały piątej odsłony. Przy stanie 9:9 podawała Natalia Partyka,ale dwa agresywne flipy bezpośrednio z serwisu zakończyły to spotkanie.

Prowadzenie gospodarzom przywróciła Kinga Stefańska, która dosyć wyraźnie wypunktowała Katarzynę Ślifirczyk, a kropkę nad i postawiła Li Qian. – Kilka wymian było szalonych. Jestem zadowolona, że udało mi się wprowadzić do gry rzeczy nad którymi pracowałam w ostatnich dniach- mówi Li Qian.

Wyniki:

LI Qian – Katsiryna BARAVOK 3:0 (4,3,5),

Natalia PARTYKA – Andrea TODOROVIC 2:3 (7, -5,-9,7,-9),

Kinga STEFAŃSKA – Katarzyna ŚLIFIRCZYK 3:1 (-8, 3,3,8),

LI Qian – Andrea TODOROVIC 3:0 (4,9,3).

 

 

 

Pracowity tydzień tarnobrzeżanek

lut
8

KTS SPAR-Zamek wraca do rozgrywek ligowych po przerwie na występy w turniejach indywidualnych. Już w środę w Tarnobrzegu odbędzie się mecz w ramach 12. kolejki, w którym mistrzynie Polski podejmą przedostatni w tabeli AZS AJD Częstochowę.

Trzy dni później, w sobotę o godz. 16. w Krakowie podopieczne Zbigniewa Nęcka zmierzą się z miejscową Bronowianką, plasującą się o oczko wyżej niż Częstochowa, a we wtorek 16 lutego o godz. 16. KTS u siebie powalczy z MKSTS-em Polkowice, zajmujący 7 lokatę. – Jak widać harmonogram jest trochę napięty. Nie gramy z zespołami z czołówki ekstraklasy, ale na pewno to  nie będą łatwe pojedynki. Przypomnę tylko, że w Polkowicach wygraliśmy tylko 3:2, a w Częstochowie 3:1, ale zarówno Li Qian, jak i Natalia Partyka nie miały tam łatwo – mówi trener Zbigniew Nęcek.

Po tym spotkaniu Li Qian, Natalia Partyka oraz trener Zbigniew Nęcek i Kinga Stefańska wylatują do Tajlandii na krótkie zgrupowanie przed drużynowymi mistrzostwami świata, które 28 lutego rozpoczynają sie w Malezji.

KTS w półfinale Ligi Mistrzyń!

sty
22

Po trzech pojedynkach było wiadomo, że to tarnobrzeżanki sprawiły ogromną niespodziankę i wyeliminowały broniący tytułu Fenerbahce Stambuł. Mecz jednak trwał dalej, a oba zespoły cztery godziny i trzy minuty walczyły o zwycięstwo.

To pokazuj, jak honorowo podeszły do spotkania oba kluby.

Zapraszamy w piątek!

sty
21

DSC_1799

KTS pokonał Fenerbahce 3:1!!!

sty
18

Mistrz Polski sensacyjnie pokonał na wyjeździe aktualnego triumfatora  Ligi Mistrzyń Fenerbahce Stambuł i przed piątkowym rewanżem w Tarnobrzegu stoi przed historyczną szansą wyeliminowania Turków z rozgrywek.

kts2016fenerbahce

KTS nigdy nie był aż tak blisko pokonania w dwumeczu Fenerbahce. Do tej pory tylko raz udało się zespołowi Zbigniewa Nęcka zwyciężyć w Turcji, w finale Pucharu ETTU, ale i tak była to słodko-gorzka wygrana, ponieważ to Fenerbahce zdobyło złoty medal. Tym razem tarnobrzeżanki postarały się o niespodziankę dużego kalibru, chociaż początek zdecydowanie należał do gospodarzy.

Irene Ivancan przeważała nad Li Qian od pierwszych piłek i dopiero w drugiej odsłonie udało się tarnobrzeżance nawiązać walkę. Decydujące momenty należały jednak do znacznie silniejszej Ivancan, której piorunujące ataki były nie do obrony dla „Małej”. Zły początek meczu tylko mocniej zmobilizował ekipę Zbigniewa Nęcka. Han Ying w pojedynku z aktualną indywidualną mistrzynią Europy Elizabetą Samarą brylowała od samego początku i co prawda w końcówce pierwszej odsłony pozwoliła rywalce odrobić kilkupunktową stratę, ale ostatnie słowo należało do niej. Najwięcej pracy Ying miała w trzecim secie, jednak rozsądna zmiana tempa skutecznia wytrącała oręż z rąk rywalki, która za wszelką cenę próbowała jak najszybciej rozgrywać akcje  i w efekcie myliła się w bardzo ważnych momentach.

– Jeśli po dwóch grach przegrywalibyśmy 2:0, to w zasadzie trudno byłoby marzyć o awansie do półfinału. Na szczęście Han Ying przerwę świąteczną przepracowała na szóstkę, czego dowodem był świetny mecz z Samarą. Dała nam też nadzieję na dobry wynik – wyjaśnia Zbigniew Nęcek.

Także trzeci pojedynek rozpoczął się pomyślnie dla KTS-u. Natalia Partyka postraszyła na początku Janę Noskovą kilkoma świetnymi zagraniami i szybko wygrała pierwszą odsłonę. Zawodniczka gości równie szybko zrewanżowała sie w kolejnej, ale trzeci set to był pokaz siły Partyki. Niestety, machina zacięła się przy jej prowadzeniu 10:5 i nawet przerwa techniczna na życzenie polskiego szkoleniowca przy stanie 10:7 nie przyniosła oczekiwanego efektu. Dopiero bardzo agresywny odbiór serwisu dał tarnobrzeżance upragniony 11. punkt. Huśtawka nastrojów trwała przez następne dwie odsłony, ale lepiej zniosła ją Natalia Partyka, która w końcówce piątego seta potrafiła zagrać więcej kombinacyjnych i odważnych akcji, czym zaskoczyła Noskovą.

Ostatnie spotkanie reprezentacyjnych i deblowych koleżanek – Han Ying oraz Ireny Ivancan to kunszt gry defensywnej. Pierwszy set zdecydowania na korzyść tarnobrzeżanki, w drugim od początku rysowała się dwu-trzypunktowa przewaga Ivancan. Dopiero pod koniec Han Ying zdołała dogonić rywalkę, ale przy jej prowadzeniu 9:8 trener Fenerbahce David Sarkosyan postanowił sprowokować grę na czas i niejako wymusić ją na sędziach. Po krótkim zamieszaniu i rozegraniu kolejnej akcji, sędziowie ogłosili, że limit 10 minut na seta upłynął i każda kolejna akcja musi zostać zakończona po dwunastu uderzeniach. – To była bzdura, ponieważ sędziowie nie uwzględnili różnych przerw, więc de facto czas  nie minął, ale w sumie ta interwencja bardziej zaszkodziła Irene, bo ja lubię grać „czasówki” – tłumaczy Han Ying. Tarnobrzeżanka utrzymała nerwy na wodzy i wygrała odsłonę 13:11, aby w trzeciej zupełnie zdemolować rywalkę.

– Gratuluję „Hani” fantastycznej gry, a Natalii walecznej postawy do końca, ponieważ to był niezwykle istotny punkt. Nie byłbym sobą, gdybym nie przestrzegł przed huraoptymizmem, bowiem aktualny jeszcze zwycięzca Ligi Mistrzyń do końca będzie walczył o awans – kończy Zbigniew Nęcek.

 

Fenerbahce 🆚 KTS SPAR-Zamek 1:3

Irene IVANCAN – LI Qian 3:0 (3, 7, 9),
Elizabeta SAMARA – HAN Ying 0:3 (-8, -5, -9),
Jana NOSKOVA – Natalia PARTYKA 2:3 (-6, 7, -9, 8, -8),
Irene IVANCAN – HAN Ying 0:3 (4, 11, 4).

 

1/4 finału LM: Będzie twarda walka, ale czy z happy endem?

sty
17

Dzisiaj o godz. 15:30 polskiego czasu KTS SPAR-Zamek Tarnobrzeg wystąpi w pierwszym meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzyń. Przeciwnikiem będzie broniący tytułu Fenerbahce Stambul.

Turecki zespół od lat krzyżuje drogi z tarnobrzeskim klubem. Niestety, za każdym razem zwycięsko z potyczki wychodzi Fenerbahce. Tak było w Pucharze ETTU, tak samo przed rokiem w eliminacjach Ligi Mistrzyń. W najlepszym wypadku drużyna Zbigniewa Nęcka wygrywała jedno spotkanie, ale w dwumeczu i tak triumfowali Turcy.  – O sile tureckiej drużyny przede wszystkim świadczy jej skład, grają tam indywidualna mistrzyni Europy Rumunka Elizabeta Samara, Niemka Irene Ivancan, Rosjanka Jana Noskowa oraz utalentowana młoda Tajka Suthasini Sawettabut – mówi Zbigniew Nęcek.

– Być może tym razem uda się przełamać niekorzystną dla nas passę, nie mamy przecież nic do stracenia. To na Fenerbahce ciążyć będzie presja – dodaje Kinga Stefańska.

KTS pod presją, ale wygrywa

sty
12

UMCS Optima Lublin przegrał 2:3 z KTS-em SPAR-Zamek Tarnobrzeg, chociaż po trzech grach prowadził.

Wyniki :

Wenwen Liu – Li Qian 0:3 (-4,-3,-6),

Antonína Szymańska – Natalia Partyka 3:0 (10,9,8),

Natalia Aleksjejenko – Kinga Stefańska 3:2 (-8,-3,4,14,6),

Wenwen Liu- Natalia Partyka 0:3 (-6,-7,-6),

Antonína Szymańska – Li Qian 0:3 (-1, -8,-7)