Trzecia runda nie dla nas

sie
30

W pierwszym turnieju World Tour tego sezonu najlepiej zaprezentowała się Czeszka Renata Strbikova, która w Ołomuńcu w drugiej rundzie przegrała 2:4 z Rumunką Elizabetą Samarą. Strbikova, która ze względu na nowe piłeczki obawiała się występu u siebie w kraju pokazała się z bardzo dobrej strony. Najpierw pokonała 4:2 Japonkę  Saki Tashiro, a w kolejnej rundzie stoczyła bardzo widowiskowy  i jak zawsze zacięty pojedynek z utytułowaną rywalką, niestety nie zakończony tak szczęśliwie, jak sobie tego życzyli miejscowi kibice.

Na pierwszej rundzie zakończyła występ Natalia Partyka, która uległa Shiho Matsudairze z Japonii. Poniżej własnych oczekiwań wypadła także Niemka Han Ying, która nie potrafiła znależć sposobu na Amelię Solję grającą w barwach Austrii. Po pięciu setach rozstawiona w tym turnieju z numerem drugim Ying musiała uznać wyższość skalsyfikowanej na 28. miejscu rywalki.

Zarówno Natalia Partyka w parze z Katarzyną Grzybowską jak i Renata Strbikova z Kateriną Penkavovą wystąpią dzisiaj w ćwierćfinale gier podwójnych.

 

Zapis wideo z pojedynku Strbikova-Samara można znaleźć na stronie http://www.ittf.com/itTV/

 

 

W Ołomuńcu na początek

sie
26

Zawodniczki KTS-u SPAR-Zamek rozpoczną nowy sezon turniejem w czeskim Ołomuńcu. Tydzień później tarnobrzeski klub czeka pierwsze spotkanie w Lidze Mistrzyń, więc taki sprawdzian jest niezbędny.

Zawody serii World Tour będą dla naszych reprezentantek nie tylko inauguracyjnym startem przed Ligą, ale także decydującym sprawdzianem z nowymi, plastikowymi piłkami. ITTF zrezygnował z używania celuloidowych piłeczek i wszystkie międzynarodowe zawody, poczynając od ubiegłotygodniowego Belarus Open, będą rozgrywane nowymi, nieznacznie większymi. – Nie wiem, czego możemy się po nich spodziewać w warunkach meczowych. Na razie tylko trenowaliśmy nimi i chyba nikt nie jest zachwycony. Niestety niektóre style gry znacząco zyskują na tej zmianie, ale tacy zawodnicy jak ja raczej trochę tracą – mówi Renata Strbikova.

W Czechach wystąpią trzy tarnobrzeżanki: Han Ying, Renata Strbikova i Natalia Partyka. Wszystkie są rozlosowane w turnieju głównym, który rozpoczyna się w piątek i czekają na kwalifikantki grające od środy o miejsce w finałowej 64. Nawyżej rozstawiona, z numerem drugim, jest Ying, dlatego zacznie najpóźniej, bo o godz. 14. Najwcześniej Natalia Partyka – o godz. 12, a o 12.45 Strbikova. Natalia Partyka wraz z Katarzyną Grzybowską będą również broniły mistrzowskiego tytułu w deblu wywalczonego w Ołomuńcu przed rokiem.

Jest losowanie Ligi Mistrzyń – KTS z Fenerbahce

lip
18

Nie mogło być inaczej, natura łączy pewne pary na całe życie, dlatego gdy rozwiąłał się klub z Władywostoku, to zastąpił go inny z którym przychodzi tarnobrzeskiemu zespołowi rywalizować co roku. Zamek-SPAR trafił do grupy A wraz z finalistą z ubiegłego sezonu tureckim Fenerbahce Stambuł i jest to już trzeci rok konfrontacji. Resztę grupy uzupełnia austriacki SVNO Stroeck i węgierski Szekszard.

Pierwszy mecz w terminie 5-7 września podopieczne Zbigniewa Nęcka zagrają z Węgierkami, później w dniach 3-5 października KTS czeka potyczka z Fenerbahce a na samym końcu z Austiaczkami, które w sezonie 2011/12 były w finale rozgrywek.

- Grupa jest bardzo ciężka, reguły te same, co rok temu i do dalszej fazy przejdą dwa najlepsze zespoły. Turcy mają taki skład, że aż kręci się w głowie od tych nazwisk. Trzy defensorki:  Chinka Wu Yang (7. w światowym rankingu), Białorusinka Wiktoria Pawłowicz oraz Niemka Irene Ivancan, do tego atakujące: Chinka Wen Jia i Rumunka Elizabeta Samara. Obie Azjatki są z reprezentacji Chin. Fenerbahce mogłoby wystawić dwa zespoły w Champions League – mówi trener Zbigniew Nęcek.

Nie łatwiej będzie z austriackim klubem, gdzie występują Rumunka Daniela Dodean. Szwedka Matilda Ekholm i Ukrainka Tatiana Bilienko. Nawiększej szansy można szukać z Węgierkami, gdzie grają Szwedka Li Fen, aktualna mistrzyni Europy w singlu, Węgierka Petra Lovas oraz Chinka Nie Wei. Humoru szkoleniowca KTS-u z pewnością nie poprawia to losowanie, gdyż rywalki świetnie grają przeciw obronie, a w tym sezonie w Tarnobrzegu będą występować dwie – Han Ying i wracająca po urlopie macierzyńskim Li Qian. – Nasi rywale w zasadzie nie mają słabych punktów. Zwycięstwa będą w dużej mierze zależały od dyspozycji w danej chwili – dodaje Zbigniew Nęcek.

W drugiej grupie znalazły się niemiecki Berlin Eastside, austriacki Linz Froschberg, francuski Metz oraz węgierski Postas, który jednak znalazł się w Lidze Mistrzyń po wycofaniu się innego klubu z Francji Lys-Lez-Lannoy.

Rywale odsłonili karty – koniec okienka transferowego

lip
16

Kluby ekstraklasy miały tego lata o dwa tygodnie więcej czasu na zgłaszanie nowych zawodników. O hicie transferowym żeńskiej ekstraklasy już informowaliśy pod koniec czerwca, teraz reszta polskich klubów pochwaliła się swoimi zdobyczami. Ruch na rynku był spory, pojawiło się wiele nowych twarzy zwłaszcza zza wschodniej granicy. Jedynie Bronowianka Kraków postanowiła niczego nie zmieniać.

Najwięcej zmian zaszło w Sochaczewie i Polkowicach, które wymieniły się składami. Z Dolnego Śląska na Mazowsze wybrały się indywidualna mistrzyni Polski Katarzyna Grzybowska oraz jej koleżanka klubowa Agata Pastor. Do tej dwójki dołączyła Dong Rui Fang, która w minionym sezonie wystąpowała w pierwszoligowym Białymstoku. Z kolei wracająca po kontuzji Magdalena Szczerkowska opuściła Sochaczew na rzecz właśnie Polkowic. W ślad za nią pojawiła się Magdalena Sikorska ze spadkowicza z Łomży i brązowy medalista sezonu 2013/14 w tym roku raczej sukcesu nie powtórzy, mimo że na liście zgłoszeniowej tego klubu widnieje jeszcze Chinka Yu Ying.
Wicemistrza Polski GLKS Nadarzyn opuściła Chinka Shen Yi Bin, a na jej miejsce działacze zakontraktowali młodą Słowaczkę Evę Jurkovą. Czy wypełni miejsce po Azjatce okaże się niebawem, ale o sile drużyny chyba jednak będą decydować Antonina Szymańska i Klaudia Kusińska.

AZS Wrocław wzmocnił się Chinką Liu Qimei i ten klub wraz z Darią Łuczakowską, Natalią Bajor oraz Sandrą Wabik i Adą Jończyk ma realne szanse na walkę o medale. Mocno przebudował skład AZS Częstochowa zkończyła współpracę z Katarzyną Nowocin i wymieniła Białurusinki – za Dubkovą pojawiły się dwie młode reprezentantki tego kraju Katsiaryna Barovok, której mama przed wieloma laty również występowała w polskiej lidze oraz Maria Kuchuk.

Ciekawie zrobiło się także w Lidzbarku Warmińskim, gdyż do duetu Monika Pietkiewicz-Maja Krzewicka dołączyła białoruska defensorka Alina Arlouskaya. Po, znacznie lepszą, obrończynię sięgnął również beniaminek Galaxy Białystok, który podpisał kontrakt z Ukrainką Ganną Gaponovą. Do niej dołączyła 17-letnia Litwinka Jolita Sokolovskyte, ale na trzeciej, polskiej pozycji klub z Białegostoku ma sporą lukę.

Drugim, obok Sochaczewa, zespołem bez zawodniczki obcokrajowej będzie kolejny beniaminek MRKS Gdańsk. Kaczmarek, Rzeszutek, Olczak, Krajewska będą jednak bardziej walczyły o utrzymanie w ektraklasie, niż o awans choćby do pierwszej czwórki.

- Bardzo ciekawy zespół zbudował SKTS Sochaczew, ale również Lidzbark i Wrocław nie mają się czego wstydzić. Tradycyjnie też GLKS Nadarzyn nie odpuści walki o mistrzostwo, choć wymiana Shen na Jurkovą będzie chyba osłabieniem. Częstochowa postawiła na czyniące ciągłe postępy młode Białorusinki, które mogą sprawić wiele niespodzianek. Zapowiada sie naprawdę interesująca liga w tym sezonie – mówi Zbigniew Nęcek trener KTS Zamek-SPAR.

Korekta rozstawienia do Champions League

lip
9

Europejska Unia Tenisa Stołowego, organizator Ligi Mistrzyń, zapomniał uwzględnić w zestawieniu klubów przystępujących do rozgrywek klubu z Austrii Linz AG Froschberg w składzie z Liu Jia, Li Xiaodan,Sheng Dandan, Ivetą Vacenovską, Sofią Polcanovą oraz Camelią Postoacą. Półfinaliści ubiegłorocznej LM rozstawieni będą z numerem trzecim, a KTS Zamek-SPAR Tarnobrzeg przesunie się na czwartą pozycję. Do Pucharu Europy najprawdopodobniej przesunięty został drugi z węgierskich zespołów Postas Sport Egyesulet.

Termin losowania nie uległ zmianie.

Zamek-SPAR rozstawiony z „trójką”

lip
7

Znana jest już lista drużyn, które nominowano do rozgrywek Ligi Mistrzyń. Tarnobrzeski zespół, podobnie jak przed rokiem, znalazł się za tureckim SC Fenerbahce i niemieckim Eastside Berlin. Jako czwarty w rankingu jest austriacki Stroeck W tym sezonie w Lidze nie wystąpi żaden rosyjski klub, ale za to po dwóch uczestników mają Węgry: AC Szekszard i Postas Sport Egyesulet oraz  Francja: TT Metz i Lys-Lez-Lannoy. Losowanie grup odbędzie się w piątek, 18 lipca.

KTS Zamek-SPARHan Ying jest najwyżej sklasyfikowaną zawodniczką KTS-u i tak jak w ubiegłym sezonie będzie niewątpliwą liderką mistrza Polski

 

Transferowy hit: Partyka wzmocni mistrza Polski!

cze
26

Przejście Natalii Partyki do Tarnobrzega długo było utrzymywane w tajemnicy, na prośbę przede wszystkim samej zawodniczki, która także pozytywnie podchodzi do przenosin do mistrza Polski. – Jest to najlepszy klub w Polsce i jeden z najlepszych w Europie i w związku z tym będę miała możliwość rozwoju, zdobywania nowego doświadczenia i obcowania z zawodniczkami z czołówki światowej. Dzięki temu, mój poziom sportowy na pewno będzie rósł i nie ukrywam, że przyczynię się do wielu sukcesów mojego nowego klubu – dodaje Natalia Partyka.

natalia_partyka_tbg

Natalia Partyka, Li Qian, Kinga Stefańska i Zbigniew Nęcek przed wyjazdem na Igrzyska w Londynie

Cztery dni przed zamknięciem okienka transferowego trener Zbigniew Nęcek zdecydował się ujawnić skład na nowy sezon. Z drużyną pożegnała się Margarita Piesocka, która była największym rozczarowaniem szkoleniowca Zamku-SPAR oraz Chinki Jia Jun i Wang Yi Xiao. Do drużyny wraca po urlopie macierzyńskim Li Qian, ale największą niespodzianką jest transfer Partyki – 56. zawodniczki w rankingu światowym, mistrzyni paraolimpiady, uczestniczki Igrzysk Olimpijskich w Pekinie i Londynie, srebrnej medalistki mistrzostw Europy w drużynie i brązowej w deblu.

Tarnobrzeska drużyna była zainteresowana pozyskaniem Partyki jeszcze jako juniorki, ale wówczas z różnych powodów nie doszło do sfinalizować współpracy. Przez wiele sezonów występowała w Sochaczewie i przed trzema laty, wraz z Chinką Zhou Xiao i Rumunką Mihaelą Steff-Merutiu była bliska odebrania tytułu KTS-owi. Ostatecznie Sochaczew został aż i tylko wicemistrzem Polski. – W profesjonalnym sporcie nigdy nie mówi się nigdy. Z Natalią współpracowałem dwukrotnie – w Pekinie i na mistrzostwach Europy w Stuttgarcie, gdzie wywalczyliśmy historyczny sukces w drużynie: srebro. Nie miałem uwag do naszych kontaktów. Teraz nadszedł czas, że możemy sobie wzajemnie pomóc. Podchodzę bardzo optymistycznie do nadchodzącego sezonu – mówi trener Zbigniew Nęcek.