Półfinał Pucharu ETTU, a na deser Klub „50”

mar
26

1 kwietnia w rewanżowym pojedynku półfinału Pucharu Europejskiej Unii Tenisa Stołowego KTS podejmuje rosyjski TMK Tagmet. Pierwsze spotkanie zakończyło się zwycięstwem tarnobrzeżanek 3:0 i do awansu ekipie Zbigniewa Nęcka wystarczą wygrane dwa sety. Początek meczu o godz. 17. w hali MOSiR w Tarnobrzegu.

W Tarnobrzegu zapowiada się tym razem bardzo poważny Prima Aprilis i bynajmniej nie przez brak poczucia humoru tenisistek KTS SPAR-Zamek. – Mamy potwierdzić, że jesteśmy lepszym zespołem, stąd będzie duża koncentracja na zadaniu a żartować możemy później. To byłaby bardzo brzydka niespodzianka z naszej strony, gdybyśmy przegrały – mówi Li Qian.

Podopieczne Zbigniewa Nęcka sportowo nie powinny mieć w tym starciu kompleksów. Teoretycznie każde ustawienie i zestawienie KTS-u powinno dać awans do finału, ale takie myślenie jest wbrew charakterowi tej drużyny. – Trener zawsze gra o pełną stawkę, awans bez zwycięstwa nie dałby nam pełnej satysfakcji – dodaje Kinga Stefańska kapitan drużyny. W zespole Tagmetu największe doświadczenie i sukcesy są zasługą dwóch reprezentantek Rosji Anny Blazhko i Olgi Baranovej, jednak ani jedna z nich nie powinna zagrozić liderkom KTS-u Niemce Han Ying i Li Qian.

kts tarnobrzeg2015

 Aby humory dopisywały tarnobrzeżankom także 1 kwietnia wieczorem (fot. TMK Tagmet)

 – Chcemy po raz kolejny stworzyć dobre widowisko. I nie chodzi tylko o sport. Moim skrytym marzeniem jest postrzeganie naszych startów tak jak choćby w Niemczech – doping i sportowe emocje w połączeniu z relaksem i miłym spędzeniem czasu. Byłoby cudownie, gdyby na nasze mecze przychodziły całe rodziny, bo to naprawdę fajna dyscyplina – tłumaczy Zbigniew Nęcek.

Tarnobrzeski klub ma swoją wizję rozgrywania pojedynków w Lidze Mistrzyń lub Pucharze ETTU, dlatego z każdym kolejnym sezonem i startem w tych rozgrywkach coś się zmienia. Do standardu należą już występy pozasportowe towarzyszące meczom, które poprzez transmisje na żywo w telewizji internetowej Laola1 pokazują w Europie to, co lokalne. Tym razem widzowie będą mogli zobaczyć występy Teatru Warsztatu Terapii Zajęciowej przy Parafii MBNP w Tarnobrzegu, a także posłuchać zespołu Animato, który już wcześniej gościł w Tarnobrzegu. Atrakcje nie skończą się jednak wraz z ostatnią piłką, gdyż po meczu nastąpi otwarcie Klubu „50”. – Więcej szczegółów będzie znanych po spotkaniu, ale idea Klubu „50” towarzyszyła mi od dawna, a teraz w końcu zostaje wcielona w życie – wyjaśnia trener i menedżer Zbigniew Nęcek.

Udane odwiedziny na Warmii

mar
24

17., przedostatnia kolejka Ekstraklasy nie przyniosła zaskakujących rozstrzygnięć. KTS SPAR-Zamek Tarnobrzeg pokonał na wyjeździe Polmlek-Zamer Lidzbark Warmiński 3:0 i do play-off przystąpi z pozycji lidera.
– Ten mecz był bardzo trudny logistycznie, gdyż cała grająca dzisiaj trójka jeszcze w niedzielę była w Bremie. Obawiałem się, że może wystąpić zmęczenie u dziewczyn, a Lidzbark jest zawsze groźny. Zarówno Monika Pietkiewicz potrafiła przeciwko nam grać świetne mecze, jak i Alina Arlouskaja i ambitna Majka Krzewicka, mogły dzisiaj podnieść wysoko poprzeczkę, stąd cieszy mnie taka mobilizacja mojego zespołu i dobry wynik – mówi trener Zbigniew Nęcek.
Najokazalsze zwycięstwo odniosła Natalia Partyka, która rozbiła Białorusinkę Alinę Arlouskaję. Imponujący był zwłaszcza trzeci set, w którym tarnobrzeżanka przegrała cztery pierwsze akcje, a następnie zdobyła jedenaście kolejnych punktów. Wcześniej jednak strategiczny pojedynek wygrała Li Qian, pokonując kapitan gospodarzy Monikę Pietkiewcz.
Najbardziej wyrównany przebieg miało ostatnie spotkanie. Maja Krzewicka zmusiła Kingę Stefańską do dużego wysiłku. Kluczowym momentem był trzeci set, gdy Krzewicka prowadziła już 8:6, ale tarnobrzeżanka szczęśliwie wyszła z opresji.
– Pomimo tej odległości, my naprawdę lubimy przyjeżdżać do Lidzbarka, bo zawsze spotykamy sie tutaj z bardzo dobrą organizacją meczu i przyjazną atmosferą dla dysypliny. Poza tym Warmia, podobnie jak i Mazury, jest urokliwa- dodaje trener SPAR-Zamek.
Teraz KTS ma kilka dni na zebranie sił, ale przerwa nie będzie długa, gdyż 1 kwietnia mistrzynie Polski czeka rewanżowe spotkanie w Pucharze ETTU.

Wyniki:
Monika PIETKIEWICZ – LI Qian 0:3 (-7, -6, -6),
Alina ARLOUSKAYA – Natalia PARTYKA 0:3 (-3, -2, -4),
Maja KRZEWICKA – Kinga STEFAŃSKA 1:3 (-9, 4, -9, -5).

LI QIAN szaleje w Bremie

mar
21

Li Qian wraca do znakomitej formy i to w pięknym stylu. Po błyskawicznym przejściu kwalifikacji nasza zawodniczka pokonaław 1/16 finału sklasyfikowaną na 10.miejscu na świecie koreańską defensorkę Seo Hyewon. – Kapelusze z głów. Qian wytrzymała siedem bardzo trudnych setów. Zagrała bardzo dojrzale, mądrze, w swoim dawnym stylu – mówił szczęśliwy trener Zbigniew Nęcek.

Li_filtered

Dzięki wyeliminowaniu Koreanki tarnobrzeska zawodniczka weszła na jej drogę w losowaniu, dlatego kolejna rywalka Yang Haeun, także z Korei, dawała nadzieję. – Zrobiłam wywiad wśród koleżanek, co do jej stylu i sposobu grania przeciwko obrończyniom i nie jestem bez szans- mówiła wczoraj Qian. Rzeczywiście, tarnobrzeski duet ponownie taktycznie funkcjonował znakomicie i po sześciu trudnych setach Zbigniew Nęcek znowu mógł uściskać swoją podopieczną.

Ćwierćfinał z Chinką Gu Ruochen będzie jednak ekstremalnie trudny.- Chcę,aby Qian cieszyła się grą. Zrobiła już tyle dobrego,że ten mecz jest jak wisienka na torcie. Nigdy nie grała przeciwko Gu, ale jest pozytywnie nastawiona do meczu – dodaje trener SPARU -Zamek. Początek spotkania transmitowanegona żywo o godz. 15.30

Rosjanki rozgromione w półfinale

mar
14

W pierwszym meczu półfinału KTS SPAR -Zamek Tarnobrzeg pokonał 3:0 TMK Tagmet i już tylko kataklizm mógłby pozbawić mistrza Polski awansu do finału.

IMG-20150314-WA0024Najtrudniejszy, pierwszy krok, zrobiła Li Qian, która pokonała liderkę Tagmetu Olgę Baranową. Tarnobrzeżance zwyciętstwo nie przyszło jednak łatwo. Po dobrym otwarciu uprościła taktykę i zbyt optymistycznie rzuciła się do ataku, w efekcie pięć punktów w zasadzie za darmo otrzymała rywalka. Qian uporządkowała grę dopiero przy stanie 6:10 i po kolejnych trzech dobrych akcjach zmusiła trenera gospodarzy do wzięcia czasu. Posunięcie rosyjskieog szkoleniowca przyniosło efekt i Baranowa zawodniczka wygrała seta. Kolejna odsłona była jednak popisem Li Qian – solidna defensywa przeplatana kąśliwymi atakami i wynik 11:1. Czwarty set to ponownie zbyt duże rozkojarzenie i chaos w grze aż do momentu 5:8. Wówczas tarnobrzeżanka zaczęła agresywniej bronić i kontrować, w efekcie czego sześć kolejnych piłek należało do niej.

Niespodziewanie zacięty przebieg miał pojedynek pomiędzy Anną Blazhko a Han Ying. – Chciałam przećwiczyć kilka wariantów, głównie wypróbować atak i dlatego wyniki w setach są wysokie, ale ani przez chwilę nie myślałam, że mogę przegrać. Miałam zbyt dużą przewagę techniczną – mówiła Han Ying.

W trzecim spotkaniu kropkę nad i postawiła Natalia Partyka, która nie dała żadnych szans Walentynie Sabitowej. Tarnobrzeska tenisistka górowała nad rywalką w każdym elemencie i poza pierwszymi dwiema seriami podań na początku meczu, wszystko spokojnie kontrolowała. – To jest świetny wynik, do awansu potrzebujemy teraz wygranych dwóch setów. Ważny był początek spotkania i później odpowiedni poziom skupienia. Mile zaskoczyli nas orgnizatorzy, bo chociaż jesteśmy przyzwyczajeni do innych warunków startowych, to „czynnik ludzki” znakomicie nadrobił pewne niedociągnięcia. Ludzie w Taganroku byli nadzwyczaj uprzejmi i pomocni – komentuje trener Zbigniew Nęcek.

Olga Baranova – Li Qian 1:3 (-4,9,-1,-8),
Anna Blazhko – Han Ying 0:3 (-6,-12,-10),
Valentina Sabitova – Natalia Partyka 0:3(-4,-7,-3)

 

 

 

 

Pora na Puchar ETTU

mar
11

Po przerwie na starty indywidualne nadszedł czas na decydujące spotkania w Pucharze ETTU. W sobotę, 14 marca KTS SPAR-Zamek Tarnobrzeg zagra na wyjeździe z rosyjskim TMK Tagmet Taganrog. Rywalki tarnobrzeżanek w niezwykłych okolicznościach awansowały do półfinału, eliminując austriacki TTC Carinthiawinds Villacher. Rosjanki najpierw przegrały u siebie 1:3, a następnie na wyjeździe pokonały Austriaczki w takim samym stosunku, ale miały lepszy milans setów.

– Nawet nie zakładaliśmy, że pojedziemy na Wschód, wydawało sie to nieprawdopodobne, aby Tagmet odwrócił wynik. To będzie trudna wyprawa, same okoliczności i miejsce nie nastraja do zbyt mądrych żartów, gdyż jest to miejscowość niedaleko granicy z Ukrainą. Wbrew pozorom to wymagający rywal, o czym boleśnie przekonały się Austriaczki – mówi trener Zbigniew Nęcek.

W Tagmecie nie ma wielkich nazwisk, ale za to każda z trzech rosyjskich zawodniczek jest bardzo rzetelna. Olga Baranova, Anna Blazhko i Valentina Sabitova należą do szerszej kadry Rosji i z pewnością nie przestraszą się tarnobrzeskich defensorek Li Qian i Han Ying. – Rosjanki od dziecka uczą się gry na obronę, rosną z tą umiejętnością i dlatego każda trzeba docenić – tłumaczy szkoleniowiec KTS-u. Faworytem, przynajmniej na papierze, jest mimo wszystko tarnobrzeski zespół, który mierzy w zdobycie Pucharu ETTU.

Spotkanie rewanżowe odbędzie się 1 kwietnia w Tarnobrzegu o godz. 17.30.

Roksana z Kingą Mistrzyniami Polski!

mar
8

Wielkim sukcesem dla zawodniczek SPARu -Zamek zakończyły się 83. Indywidualne Mistrzostwa Polski. Roksana Załomska wraz z Kingą Stefańską zdobyły złoty medal pokonując w finale 3:2 parę Antonina Szymańska-Daria Łuczakowska. Roksana dołożyła jeszcze brązowy krążek w grze mieszanej z Danielem Bąkiem.DSC_1056

 

 

Renata Strbikova z brązowym medalem

mar
1

Nasza zawodniczka, siedmiokrotna indywidualna mistrzyni Czech, po zwycięstwie nad Lenką Harabaszową 4:1 awansowała do półfinału krajowego czempionatu, które od wczoraj odbywały się w miejscowości Hranice.

Strbikova2_filtered

W grze o finał Renata Strbikova dość pechowo i po bardzo zaciętym pojedynku uległa jednak swojej deblowej partnerce Hanie Matelowej 2:4 (-11, -11, 11, -7, 10, -3) i musiała zadowolić się brązowym medalem. Matelova ostatecznie pokonała także Ivetę Vacenowską i po raz drugi w karierze sięgnęła po złoto.

Wcześniej Strbikowa z Matelową były rozstawione z jedynką w grze podwójnej, ale eksperymentalny debel odpadł w ćwierćfinale.