Medalistki IO z Rio zmierzą się w 1. rundzie LM. Mecz na żywo w Lalola1.tv

wrz
30

Dzisiejsze starcie w Lidze Mistrzyń ma zdecydowanego faworyta, ale mecz nie zapowiada się jednostronnie. Dla czeskiego Stavoimpexu Hodonin to debiut w takich rozgrywkach, jednak dla większości jego zawodniczek już nie. W Czechach występują bowiem dwie byłe tarnobrzeskie zawodniczki – Renata Strbikova i Natalia Partyka, które doskonale znają i halę, i swoje rywalki. Mało tego, Natalia Partyka jest świeżo upieczoną podwójną złotą medalistką Paraolimpiady i wygląda na to, że nic nie straciła ze swojej niedawnej formy. Po drugiej stronie stołu, w szeregach gospodarzy, będzie jednak Han Ying, która w Rio dokonała wraz z reprezentacją Niemiec nie lada wyczynu i zdobyła srebrny medal. Być może już za kilkanaście godzin okaże się, który medal miał większą sportową wartość.

W barwach Siarki-ZOT wystąpi również Wiktoria Pawłowicz, która wróciła do profesjonalnego grania po urodzeniu córki i jak ciągle powtarza, jeszcze szuka formy sprzed ciąży. Niewątpliwie, mecz zapowiada się bardzo widowiskowo. Początek o godz. 18.

>>LINK DO TRANSMISJI NA ŻYWO<<

Rusza Liga Mistrzyń. Na początek Czeszki z Partyką i Strbikovą.

wrz
29

plakat_hodonin

Miłe spotkania w Łodzi. KTS pokonał beniaminka 3:0

wrz
18

KTS Siarka-ZOT po kilku latach przerwy ponownie pojawił się przy łódzkim stole. Dla młodych zawodniczek Jedynki Łódź występy w ekstraklasie są nagrodą za waleczną postawę w ubiegłym sezonie i niespodziewany awans. – Mam nadzieję, że przez ten rok Julia i Agata, które są mistrzyniami Polski juniorek w drużynie, maksymalnie skorzystają z możliwości grania w najwyższej klasie rozgrywkowej – mówi Tadeusz Szydłowski.

Konfrontacja z mistrzyniami Polski seniorek, w ekipie których występuje dwukrotna indywidualna mistrzyni Europy Wiktoria Pawłowicz, z pewnością była cenną lekcją, aczkolwiek w stu procentach pod dyktando tarnobrzeżanek. Brawa jednak dla zespołu gospodarzy za bardzo waleczną postawę.

Wizyta w Łodzi była również okazją do odwiedzenia naszych przyjaciół a zarazem właścicieli „Modestu”, przedstawicieli Tibhara na Polskę, firmy sprzętowej sponsorującej KTS Siarkę-ZOT. – Jesteśmy pod wrażeniem co to za mili ludzie – mówiły zgodnie Andrea z Wiktorią. Tarnobrzeski zespół w zaciszu domu państwa Klingerów spędził dobrych kilka godzin. – Nie ma jak przygotowania do meczu z kotem na kolanach – śmiała się Kinga. Z kolei Reks, który nie był w nastroju do pozowania do zdjęcia, upatrzył sobie Andreę. – On mnie ciągle liże! Czemu tylko mnie?! – mówiła rozbawiona. Sielska atmosfera skończyła się jednak wraz z przyjazdem na halę. – Musieliśmy zrobić co do nas należy. Przykro mi, że w Łodzi ogrywamy znajomych naszych przyjaciół, ale niekiedy musimy być tacy okropni – dodał trener Zbigniew Nęcek.

kts_Klingerowie

 

WYNIKI:

Julia Ślęzak – Wiktoria Pawłowicz 0:3 (-8, -6, -3),
Agata Uchnast – Andrea Todorovic 0:3 (-6, -6, -7),
Katarzyna Gieryń – Kinga Stefańska 0:3 (-6, -7, -8)

 

Odnowiony zespół, wyniki po staremu. Siarka ZOT – Chrobry Międzyzdroje 3:0

wrz
16

KTS Siarka Zot Tarnobrzeg zainaugurowała nowy sezon meczem z beniaminkiem. Dla tarnobrzeżanek mecz miał szczególne znaczenie, gdyż po raz pierwszy barw zespołu mistrza Polski i finalisty Ligi Mistrzyń broniła utytułowana Białorusinka Wiktoria Pawłowicz, która już wielokrotnie występowała w Tarnobrzegu, ale zawsze po drugiej stronie stołu. Drugi debiut stał się udziałem Serbki Andrei Todorowicz, która w minionym sezonie zakończyła współpracę z klubem z Częstochowy.

– Po pierwszym secie wszystko było dobrze, wróciło do normalności, bo na początku trochę się denerwowałam – mówiła Wiktoria. – Chciałam grać dla Tarnobrzega, naprawdę, tu jest zawsze dobra drużyna, wszystko profesjonalnie zorganizowane. W pewnym sensie to było moje marzenie, mój cel grać tutaj. Mam wielką motywację – dodaje. Nie tylko nowa zawodniczka KTS-u była zadowolona ze zmiany klubu. Przed rozpoczęciem meczu kilkoro kibiców bardzo ładnie się zachowało – podeszli do Pawłowicz i po przyjacielsku powitali w drużynie. – Wiktoria została bardzo dobrze zapamiętana w Tarnobrzegu, stąd takie zachowanie kibiców. Ona naprawdę cieszy się tutaj dużym szacunkiem – tłumaczył Zbigniew Nęcek.

Odnośnie debiutu w podobnym duchu co Białorusinka wypowiadała się po meczu Andrea Todorovic – byłam lekko zdenerwowana, może nawet bardziej niż myślałam na początku, ale także podekscytowana, że w końcu tu gram. Już od dawna chciałam zacząć ten sezon, bardzo się cieszę, że tu gram – dzieliła się wrażeniami Andrea.

Sam mecz, zgodnie z oczekiwaniami, pomimo usilnych starań gości, nie trwał długo. Najbliżej wygrania seta była Sylwia Wandachowicz, która w drugiej odsłonie sprawiła Kindze Stefańskiej sporo problemów.

Witkoria Pawłowicz – Joanna Kiedrowska 3:0 (6, 2, 7),
Andrea Todorowicz – Anna Zielińska 3:0 (9, 8, 7),
Kinga Stefańska – Sylwia Wandachowicz 3:0 (6, 11, 7).

 

KTS poznał losowanie w Lidze Mistrzyń

lip
11

KTS Tarnobrzeg, podobnie jak przed rokiem, został rozstawiony w Lidze Mistrzyń z drugim numerem. Wczoraj w Zagrzebiu odbyło się losowanie grup eliminacyjnych i tarnobrzeski klub trafił do grupy D razem z francuskim TTC Metz oraz czeskim SKTS Stavoimpex Hodonin, w którym grają… Natalia Partyka i Renata Strbikova. – Zabawna sytuacja, Natalia na zakończenie poprzedniego sezonu powtarzała, że ma nadzieję, iż Hodonin nie trafi na KTS, a tymczasem los spłatał figla – mówi trener Zbigniew Nęcek. Tarnobrzeski menedżer i szkoleniowiec dodaje, że dużo trudniejszym rywalem będzie Metz. – Każdy inny zespół z drugiego koszyka byłby lepszy, ale jest co jest – kończy.

Pierwsza runda kwalifikacji grupowych odbędzie się w terminie 30.09-2.10 i KTS od razu zmierzy się u siebie z czeskim klubem. Później tarnobrzeżanki czeka wyprawa do Francji (28.10. – 30.10). Runda rewanżowa rozpocznie się w dniach 25.11. – 27.11.2016 wyjazdem do Hodonina a ostatni mecz KTS-u jest przewidziany w Tarnobrzegu między 2. a 4. grudnia. Do ćwierćfinałów awansują po dwie najlepsze drużyny z każdej grupy.

 

Trzy tygodnie wcześniej niż zwykle…

cze
10

Co roku ogłaszaliśmy skład na nowy sezon wraz z ostatnim dniem czerwca. Tym razem jednak ze względu na inne terminy zgłaszania drużyn do rozgrywek europejskich (dzisiaj upływa data nadsyłania zgłoszeń) wszystkie zmiany są już znane.

Po dwóch latach występów w Tarnobrzegu, z zespołem rozstaje się (chwilowo?) Natalia Partyka, która przenosi się do mistrza Czech SKST Hodonin. – To była nasza wspólna decyzja, nikt nie zamyka sobie drogi w przyszłości. Po prostu robimy krótką przerwę – mówi trener Zbigniew Nęcek. Sama Natalia żartowała jeszcze po ostatnim meczu w Berlinie, żeby koleżanki z drużyny poczekały na nią z wygrywaniem Ligi Mistrzyń i żeby przez przypadek nie przyszło im do głowy sięgać po trofeum w przyszłym sezonie. – Wbrew koncepcjom malkontentów nie ma w tym drugiego dna. Dojrzała, profesjonalna decyzja dorosłych ludzi. Natalii bardzo dziękujemy za te dwa sezony, zwłaszcza w tym roku bardzo pomogła zespołowi w Lidze Mistrzyń. Pozostajemy w kontakcie – dodaje trener KTS-u.

DSC_2296

 

fot. Dobra atmosfera w drużynie była do ostatniej piłki

Z drużyną mistrza Polski pożegnały się na dobre Japonka Mitsuki Yoshida, która najprawdopodobniej będzie wystepowała we Francji oraz Chinka Pan Yingying, która nie miała sprecyzowanych planów. W ich miejsce zostały zakontraktowane Białorusinka Wiktoria Pawłowicz, trzecia defensorka w klubie, oraz Serbka Andrea Todorovic, która w minionym sezonie występowała w Częstochowie.

Niewątpliwym wzmocnieniem będzie Pawłowicz – liderka reprezentacji Białorusi, dwukrotna mistrzyni Europy w singlu i brązowa medalistka mistrzostw świata w drużynie. Wielokrotnie występowała w Tarnobrzegu, najpierw w barwach rosyjskiego Władywostoku, a ostatnio tureckiego Fenerbahce Stambuł. W tym sezonie grała w klubie z Archangielska. Z kolei Andrea Todorovic jest młodą i ambitną zawodniczką, która nie tylko w ekstraklasie dobrze się spisywała. – Jest dynamiczna, bardzo waleczna i myślę, że świetnie wkomponuje się w nasz zespół. Podobnie zresztą jak Wiktoria, która dobrze zna się z pozostałymi zawodniczkami, a szczególnie z Qian i Ying powinna znaleźć wspólny język – podsumował Zbigniew Nęcek.

Fotoreportaż z finału w Berlinie

maj
31

LM2016_final