KTS z drugą wygraną w Champions League!

paź
27

To była wojna nerwów i sprawdzian charakteru dla obu drużyn. Już pierwsze spotkanie pokazało, że Austriaczki są świetnie dysponowane i każdy pojedynczy punkt trzeba im wyrwać. Niestety, po świetnym początku Renaty Strbikovej, która zdeklasowała Matildę Ekholm, później przyszedł czas rewanżu. Liderka gości wprowadziła swoim serwisem niepewność u tarnobrzeżanki, z którą już do końca meczu nie poradziła sobie podopieczna Zbigniewa Nęcka.

20141027_185434

Trzeba jedank przyznać, że w pojedynku Han Ying z Dorą Madarasz, to nasza tenisistka stołowa sama sobie zafundowała horror. Przy remisie 1:1 w setach prowadziła już 9:4 i bezsilna rywalka raz za razem spoglądała w stronę ławki gospodarzy. W jakiś niewytłumaczalny sposób Ying straciła siedem kolejnych piłek i nagle kwestia wyrównania stanu całego spotkania stanęłą pod wielkim znakiem zapytania. Zdenerwowana własną niefrasobliwością zebrała wszystkie siły i popisowo wygrała kolejną odsłonę. W decydującym starciu jej przewaga znowu nie była widoczna, ale wyrwała przeciwniczce zwycięstwo.

Ważny punkt zapewniła tarnobrzeżankom Li Qian, która 17-letniej Lei Rakovac dała srogą lekcję defensywy, nie licząc chwili rozprężenia w trzecim secie. W trakcie spotkania Qian chwile irytacji przeżywała jednak cała drużyna gości, gdyż sędziowie postanowili nie poinformować o przeprowadzonej po cichu zmianie w zespole Ströck. – Zobaczyliśmy, że nagle zamiast Ekholm rozgrzewa się Tatiana Bilenko, więc poszedłem zapytać o co chodzi. Sędzia główny potwierdził zmianę, ale przeprowadzona była nieregulaminowo. Zgodnie z przepisami ta zawodniczka w ogóle nie powinna wystąpić w meczu przy tak dokonanej zmianie. Będziemy prosić o wyjaśnienie ETTU – mówi zniesmaczony trener Zbigniew Nęcek.

To, niestety, nie była jedyna wpadka sędziów. W kolejnej partii pomiędzy dwiema obrończyniami Han i wspomnianą Bilenko, nie potrafili zmierzyć czasu gry i gdy po regulaminowych dziesięciu minutach miała być wprowadzona tzw.”czasówka”, panowie nawet nie byli w stanie określić, jak długo trwał set. – To skandaliczne zachowanie, połączenie amatorszczyzny z cwaniactwem. Najlepszą odpowiedzią było nasze zwycięstwo – dodaje kapitan SPAR-u Zamek Kinga Stefańska.

Zanim jednak tarnobrzeski zespół cieszył się z drugiej wygranej, to trudne chwile przy stole przeżywała Han Ying, dla której pojedynek z Bilenko był droga przez mękę. Ying nie potrafiła zamienić na zwycięstwo żadnego z trzech setów, w których prowadziła. Najboleśniejszy był ostatni, gdy straciła prowadzenie 6:1 i przegrała go do 9. Na wysokości zadania stanęła jednak Renata Strbikova, która w przepięknym stylu pokonała bardzo dobrze grającą Dorę Madarasz.

– Mamy teraz dwa zwycięstwa i zbliżamy sie do celu, jakim jest drugie miejsce w grupie. Dobrze, że ten mecz w Austrii mamy za sobą, bo to wszystko dziwne było, całe to zachowanie  i tym lepiej, że wracamy z punktami – kończy Renata Strbikova.

 

Wyniki Ströck Schwechat – KTS SPAR Zamek na żywo

paź
27

Początek spotkania o godzinie 19.00 (strona wymaga odświeżania)

SV Ströck – KTS SPAR Zamek      2:2

1. Matilda EKHOLM – Renata STRBIKOVA                 5:11,   11:8,   11:7,    11:7

2. Dora MADARASZ – HAN Ying                               10:12, 11:4,  11:9, 2:11,  8:11

3. Lea RAKOVAC – LI Qian                                       2:11, 2:11, 16:14, 4:11

4. Tatiana BILENKO – HAN Ying                             11:8, 11:7, 11:9

5. Dora MADARASZ – Renata STRBIKOVA              4:11, 4:11,  8:11

 

LM: Dzisiaj SPAR-Zamek czeka trudne zadanie

paź
27

KTS SPAR-Zamek Tarnobrzeg w meczu 3. rundy fazy grupowej zmierzy się na wyjeździe z austriackim SVNO Ströck Schwechat. Jeśli mistrzynie Polski wygrają, to zrobią duży krok w kierunku awansu do półfinału Ligi Mistrzyń. Początek spotkania o godz. 19.

W poprzedniej rundzie tarnobrzeżanki uległy Fenerbahce a Ströck niespodziewanie przegrał z węgierskim Szekszard. – To dla nas dobra sytuacja, że Austriaczki straciły punkty. Niemniej mecz z SVNO do łatwych nie będzie należał. Dobrze by było, gdyby udało się wykorzystać potknięcie naszych rywalek – mówi trener Zbigniew Nęcek.

Ströck w dwóch meczach nie zdobył jeszcze punktów i jeśli myśli o awansie do półfinału, to  poniedziałkowe spotkaniu będzie musiał wygrać. Od początku rozgrywek z powodów zdrowotnych nie występuje w SVNO najlepsza w ich szeregach Rumunka Daniela Dodean, co znacząco osłabiło ten klub, ale zasłużenie nową liderką zespołu stała się Szwedka Matilda Ekholm. Ekholm już od miesiąca jest w wyśmienitej formie i jeśli dołożyć do tego mocną dwójkę Ukrainkę Tatianę Bilenko, która podczas wrześniowych mistrzostw Europy pokonała tarnobrzeżankę Renatę Strbikovą, to wynik spotkania wcale nie jest taki oczywisty. – Jasne, że mamy atut w postaci Han Ying, jednak to tylko człowiek i jej także zdarzają się potknięcia. Bilenko jest solidną zawodniczką, jednak Ekholm jest nieobliczalna i znacząco poprawiła grę przeciw defensywie, co dla nas nie jest dobrą wiadomością – dodaje Zbigniew Nęcek.

W drodze do Austrii na mecz LM…

paź
26

Zaraz po meczu 6. kolejki tarnobrzeżanki wyjechały w kierunki Schwechat, ale po drodze odwiedziły Kolbuszową.

Kolbuszowa_natalia Partyka

KTS SPAR-Zamek w formie przed LM. KTS – KU Wrocław 3:1

paź
24

To nie był łatwy mecz dla KTS-u SPAR-Zamek, głównie za sprawą raczej nieoczekiwanego początku spotkania z AZS AE KU Wrocław. Chińska zawodniczka gości  Lin Qimei zagrała odważnie z Natalią Partyką i chociaż w poprzednich kolejkach nie była wielką podporą dla wrocławskiej drużyny, to tym razem dała im cenny punkt.
Bardzo szybko sprowadziła jednak gości na ziemię Renata Strbikova, która kontrolowała cały pojedynek z Natalią Bajor i po trzech setach wyrównała stan spotkania. Ważny punkt dorzuciła także Kinga Stefańska, która całkiem nieźle poradziła sobie z Sandrą Wabik. – Trochę miałam obawy o ten mecz, bo gdybyśmy przegrywały 1:2, to mój pojedynek z Natalią Bajor mógł wyglądać zupełnie inaczej – mówi Natalia Partyka. Na szczęście Stefańska wygrała, a Partyka nie pozwoliła młodszej rywalce na żadne harce przy stole i pewnie zakończyła konfrontację z akademiczkami.

Wyniki:
Natalia PARTYKA – LIN Qimei 2:3 (-11, 6, -6, 10),
Renata STRBIKOVA – Natalia BAJOR 3:0 (4, 8, 8),
Kinga STEFAŃSKA – Sandra WABIK 3:1 (5, -9, 6, 8),
Natalia PARTYKA – Natalia BAJOR 3:0 (8, 8, 7).

Przed meczem 6. kolejki ekstraklasy jeszcze spojrzenie wstecz, czyli…

paź
23

Magazyn „Ekstraklasa Kobiet” odcinek 5.

 

Weekend będzie intensywny

paź
21

Po niezbyt udanym dla Natalii Partyki i Kingi Stefańskiej pierwszym Grand Prix w Radomiu, po którym tylko Roksana Załomska mogła się cieszyć z 10. miejsca, podopieczne Zbginiewa Nęcka czeka w piątek trudny mecz z Wrocławiem oraz jeszcze trudniejsze spotkanie w Lidze Mistrzyń z austriackim Ströckiem. – Zawody w Radomiu traktowaliśmy treningowo, był to swoisty poligon. Najważniejsze rzeczy są przed nami. Chcielibyśmy wrócić ze Schwechat z punktami, wtedy runda rewanżowa byłaby spokojniejsza, ale najpierw musimy się skupić na pokonaniu akademiczek, bo to niełatwy rywal – mówi trener Zbigniew Nęcek.

Spotkanie 6. kolejki ekstraklasy odbędzie się w Tarnobrzegu w piątek o godz. 16.

A oto jeszcze czwarty odcinek magazynu Ekstraklasa…