Półfinał Pucharu ETTU stał się faktem. KTS – MART Hodonin 3:0

sty
26

Dwudziestu minut potrzebował KTS SPAR-Zamek Tarnobrzeg, aby wyjaśnić kwestię awansu do półfinału Pucharu Europejskiej Unii Tenisa Stołowego. Właśnie tyle mniej więcej czasu trwał pojedynek Han Ying i Czeszki Lenki Harabaszovej, chociaż pierwszy set wcale nie był łatwy dla zawodniczki gospodarzy. Wszystko rozstrzygnęło się w ostatnich trzech piłkach, które na szczęście wygrała Ying. – Miałam prostą taktykę – serwis i bomba. Dlaczego? Bo gra na obronę nie jest dla mnie, nigdy nie była moją silną stroną. Na początku nawet to działało a Ying była wyrozumiała i dała mi pograć, ale później zaczęła robić swoje i… wynik wszyscy znają – mówi Harabaszova.

Zawodniczki z Hodonina co prawda były pogodzone z myślą o odpadnięciu z Pucharu ETTU, ale postawiły sobie za cel jak najlepiej zagrać indywidualnie. Dziwny, lecz zwycięski pojedynek stoczyła Natalia Partyka z Japonką Shiho Ono. Tarnobrzeżanka łatwo objęła prowadzenie, ale w drugim secie rywalka dwukrotnie trafiła ryzykownie forhendem, raz przypadkowo umieściła piłkę na stole i niespodziewanie odrobiła czteropunktową stratę. Jej seria dobrych serwisów i nieoczekiwanych zagrań trwała nadal i ku zdziwnieniu chyba wszystkich wygrała seta na przewagi. Kolejna odsłona, to dobra dyspozycja serwisowa i zróżnicowana gra Partyki i szybkie objęcie prowadzenia 2:1. Czwarty set to znów lepsza gra Ono, dużo trudniejsze podanie zawodniczki Hodonina i ponownie wyrównanie stanu spotkania. Decydująca partia była jednak od początku kontrolowana przez tarnobrzeżankę, która znacznie lepiej serwowała i mądrzej prowadziła grę.

ying_blecha

 

Tak jak w Hodoninie KTS nie przegrał nawet partii

Emocji nie zabrakło również w ostatnim pojedynku wieczora. Dwie koleżanki z reprezentacji, które zresztą wspólnie trenują w czeskim Hawirzowie stworzyły naprawdę dobre widowisko. Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się po trzech setach, gdyż Renata Strbikova prowadziła 10:6, to katerina Penkavova wybroniła cztery piłki meczowe ratując nawet zagranie tarnobrzeżanki po siatce i przedłużyła nadzieję Hodonina na lepszy rezultat. Równie zacięty był kolejny set, chociaż ponownie na początku prowadzenie 6:2 objęła Strbikova. Wówczas o przerwę poprosił trener gości, co przyniosło natychmiastowy skutek. W rewanżu chwilę później czas brał Zbigniew Nęcek, ale bez tak spektaularnego efektu, gdyż obie zawodniczki już do końca wymieniały się ciosami. Minimalnie lepiej ostatnie akcje rozegrała Strbikova i zasłużenie wygrała.

– Wykonaliśmy zadanie w stu procentach, spotkanie mogło się podobać i chociaż występowaliśmy bez Li Qian, to jej koleżanki udanie ją zastąpiły. Powoli zaczynam zbierać informację o kolejnych rywalkach – mówi trener Zbigneiw Nęcek.

Kolejnym przeciwnikiem KTS-u będzie rosyjski TMK Tagmet a pierwszy mecz półfinały odbędzie się w połowie marca.

Han Ying – Lenka Harabaszova 3:0 (8, 4, 4),
Natalia Partyka – Shiho Ono 3:2 (5, -10, 3, -8, 7),
Renata Strbikova – Katerina Penkavova 3:0 (9, 6, -12, 14).

 

Puchar ETTU: Sięgnąć po swoje.

sty
24

W niedzielę o godzinie 17. w hali MOSiR KTS SPAR-Tarnobrzeg podejmuje Mart Hodonin w rewanżowym spotkaniu ćwierćfinału Pucharu ETTU. W poprzednim meczu drużyna Zbigniewa Nęcka rozbiła czeski team 3:0 i do awansu potrzebuje zaledwie jednej wygranej partii.

– Możemy się tak ustawić, aby osiągnąć minimum, czyli wygrać ten pojedynczy mecz. To jednak jest wbrew charakterowi mojej drużyny, zresztą gramy przed własną publicznością i nie wyobrażam sobie, abyśmy podeszli do spotkania tak minimalistycznie. Wielki krok w stronę półfinału zrobiliśmy w Hodoninie, teraz musimy dokończyć dzieła i wziąć to, co jest już w garści – mówi trener Zbigniew Nęcek.

Natalia w formie. KTS-MKSTS 3:1

sty
22

KTS SPAR-Zamek Tarnobrzeg dzięki dwóm punktom Natalii Partyki pewnie pokonał MKSTS Polkowice 3:1, Jedyny punkt dla gości zdobyła Magdalena Szczerkowska po zwycięstwie 3:2 nad Kingą Stefańską.

Natalia Partyka – Natalia Michorczyk 3:0 (4, 5, 7),
Li Qian – Magdalena Sikorska 3:0 (5, 6, 3),
Kinga Stefańska – Magdalena Szczerkowska 2:3 (10, -9, 6, -7, -5),
Natalia Partyka – Magdalena Sikorska 3:0 (1, 5, 4).

Dzisiaj z Polkowicami

sty
22

W dzień dziadka w małej hali Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Tarnobrzegu odbędzie się mecz 12. kolejki ekstraklasy. Rywalem KTS-u będzie zespół MKSTS Polkowice,  ubiegłoroczny brązowy medalista. Liderką przyjezdnych jest Magdalena Sikorska, która w swojej karierze zaliczyła roczną przygodę w Tarnobrzegu. Drugą zawodniczką, zresztą o bardzo zbliżonym poziomie jest Magdalena Szczerkowska, występująca wcześniej w Nadarzynie i Sochaczewie.

Początek spotkania o godzinie 18.

 

 

Półfinał ETTU bardzo się przybliżył. Hodonin-Tarnobrzeg 0:3

sty
17

W pierwszym spotkaniu ćwierćfinału Pucharu Europy KTS SPAR-Tarnobrzeg pokonał na wyjeździe SKTS Mart Hodonin 3:0. Tarnobrzeżanki straciły trzy sety  i są już jedną nogą w kolejnej rundzie.

Przed meczem, zawodniczki gospodarzy najbardziej sobie życzyły, aby ta konfrontacja nie zakończyła się przed upływem godziny. – Ile trwał wasz najszybszy mecz? – żartobliwie pytała Lenka Harabaszova. Tymczasem poza pierwszym pojedynkiem Kateriny Penkavovej i Li Qian, gdzie mimo starań i zaangażowania Czeszki, tarnobrzeżanka ani przez chwilę nie straciła kontroli nad meczem.

Dużo większe problemy miała za to Han Ying. Japonka Shiho Ono przez dwa sety nie mogła się wstrzelić i uśpiona łatwo zdobywanymi punktami Han Ying bardzo uprościła grę. W efekcie tenisistka Hodonina złapała właściwy rytm, zaczęła długo rozgrywać piłkę i kończyła silnymi smeczami. Tarnobrzeżanka długo utrzymywała kontakt z rywalką i kiedy obroniła dwie piłki setowe wydawało się, że uda się jej przechylić szalę zwycięstwa na stronę KTS-u, ale Japonka uspokoiła się i wygrała trzecią odsłonę. W następnej kontynuowała świetną grę i w poczynania Ying momentami wkradała się panika. Na szczęście bogaty bagaż doświadczenia zaprocentował i Han Ying dała tarnobrzeskiemu klubowi drugi punkt.

Nadspodziewanie zacięty był trzeci pojedynek. Lenka Harabaszova, która wraca do zdrowia po kontuzji zagrała świetnie i zmusiła Natalię Partykę do dużego wysiłku. Czeszka niewiele sobie robiła z tego, że po drugiej stronie stołu znajduje się tak utytułowana rywalka i raz za razem karciła niedokładne zagrania. Niemniej nie była w stanie grać na takim poziomie przez całe spotkanie a za to Partyka prezentowała się równo i chociaż bez fajerwerków, to systematyczna praca przyniosła trzeci, zwycięski punkt dla KTS-u.

 

SKST MART HODONIN – KTS SPAR-ZAMEK TARNOBRZEG 0:3

Katerina PENKAVOVA – LI Qian 0:3 (-4, -5, -4),
ONO Shiho – HAN Ying 1:3 (-5, -4, 12, -10),
Lenka HARABASZOVA – Natalia PARTYKA 2:3 (-7, 9, -4, 9, -8).

Zaczynamy Puchar ETTU!

sty
15

KTS SPAR-Zamek Tarnobrzeg, po odpadnięciu z Ligi Mistrzyń, zachował szansę na występy w Pucharze ETTU. Pierwszym rywalem tarnobrzeżanek będzie czeski zespół Mart Hodonin.  Początek wyjazdowego meczu w piątek o godz. 17. Rewanż 25 stycznia w Tarnobrzegu.

– Nie ma tego złego, co by nie wyszło na dobre. W Pucharze ETTU byliśmy już tyle razy w finale, ale nigdy nie udało nam się wygrać. Trzecie miejsce w grupie kwalifikacyjnej przesunęło nas właśnie do ćwierćfinału Pucharu i możemy grać dalej w rozgrywkach europejskich. Spróbujemy sięgnąć po to, czego nam się nie udało zdobyć – mówi trener Zbigniew Nęcek.

Piątkowy rywal tarnobrzeskiego zespołu nie ma wielkich gwiazd w swoich szeregach, ale ma za to bardzo wyrównany skład. Liderkami Hodonina są Japonka Shiho Ono oraz reprezentantka Czech Katarina Penkavova, ale także trzecia Lenka Harabaszova ma wiele atutów. Z kolei zdecydowana przewaga drużyny Zbigniewa Nęcka polega na dwóch defensorkach – Niemce Han Ying i reprezentantce Polski Li Qian. To te dwie zawodniczki powinny rozstrzygnąć losu meczu, gdyż ich przeciwniczki raczej nie przepadają za tym stylem. – Do gry jesteśmy gotowe wszystkie cztery, a trener zdecyduje w ostatniej chwili, kto stanie przy stole – dodaje Czeszka Renata Strbikova.

Popis Reni. Bronowianka-KTS 0:3

sty
14

Dzięki uprzejmości i zrozumieniu władz Bronowianki, KTS na dwa dni przed ćwierćfinału Pucharu ETTU mógł rozegrać awansem spotkanie 13. kolejki.

Na pecha może ponarzekać Marta Smętek,  której przyszło rywalizować z dobrze dysponowaną Li Qian. Przy aż nazbyt widocznym braku wiary krakowianki wynik był łatwy do przewidzenia – gładkie trzy sety i prowadzenie KTS -u.

Niewiele więcej czasu potrzebowała Strbikova na pokonanie Zhao Xia, jednak z tą różnicą, że tarnobrzeżance wychodziło niemal wszystko, począwszy od dobrego odbioru serwisu po szalone kontry i bloki.

Dużo więcej kłopotów sprawiła przyjezdnych najmłodsza z krakowianek. Paulina Knyszewska, poza pierwszym setem, nadspodziewanie dobrze radziła sobie z zagraniami Natalii Partyki. Bardzo ambitna postawa dała jej seta, zresztą jedynego dla Bronowianki w całym spotkaniu, i duże nadzieje na coś więcej. Dwa sety przegrała jednak 11:9, bo w końcówkach tarnobrzeska zawodniczka uspokajała grę, odrabiaładnie straty i bezlitośnie punktowaładnie,kończąc mecz zagraniem po siatce.

BRONOWIANKA KRAKÓW – KTS SPAR-ZAMEK TARNOBRZEG 0:3

Marta SMĘTEK – LI Qian 0:3 (-4,-3,-6),

ZHAO Xia – Renata STRBIKOVA 0:3 (-4,-8,-9),

Paulina KNYSZEWSKA – Natalia PARTYKA 1:3 (-3, 8, -9,-9).