Posts Tagged ‘Kinga Stefańska’

Aleksjejenko pokazała klasę. Siarka-ZOT – Optima Lublin 3:0

Paź
10

KTS Siarka-ZOT Tarnobrzeg pokonał 3:0 KTS Optimę Lublin, ale wynik nie oddaje poziomu tego spotkania. Najlepszy pojedynek stoczyły już na początku Wiktoria Pawłowicz i Natalia Aleksjejenko. Lublinianka słynie z bardzo wysokich umiejętności gry przeciw defensywie, czego dzisiaj doświadczyła właśnie tarnobrzeżanka. Pawłowicz co prawda rozpoczęła od łatwo wygranego seta, ale dwie kolejne odsłony, głównie dzięki atomowym smeczom, należały do Aleksjejenko. Podopieczna Zbigniewa Nęcka była na granicy poddania się bezradności, gdy w czwartym secie przegrywała 4:6. Udało się jej jednak znaleźć sprytną drogę do zwycięstwa w tym i w decydującym, piątym secie.

Pod kontrolą przebiegało spotkanie Li Qian i Magdaleny Sikorskiej. Tarnobrzeżanka pomimo zmęczenia występami w Polish Open w Częstochowie zagrała bardzo rzetelnie i po trzech odsłonach dorzuciła punkt do dorobku gospodyń. Mniej więcej tyle samo czasu potrzebowała Kinga Stefańska, aby pokonać wicemistrzynię Polski juniorek Karolinę Lalak. – Najtrudniejszy a zarazem najbardziej widowiskowy był pierwszy mecz. Natalia jest reprezentantką Ukrainy i już nieraz pokazywała, że potrafi bardzo dobrze grać z defensorkami. Cieszę się, że Wiktoria „przetarła” się w takim pojedynku i jestem spokojny o jej dyspozycję w jutrzejszym meczu z Lidzbarkiem – mówi trener Zbigniew Nęcek.

 

WYNIKI:

Wiktoria PAWŁOWICZ – Natalia ALEKSJEJENKO 3:2  (5, -6, -10, 7, 6),
LI Qian – Magdalena SIKORSKA 3:0 (7, 8, 3),
Kinga STEFAŃSKA – Karolina LALAK 3:0 (8, 7, 6).

Trzeci krok w stronę złota. GLKS – Zamek-SPAR 0:3

Maj
21

Wszystko poszło tak, jak planował trener Zbigniew Nęcek, chociaż pierwsze spotkanie przyprawiło o ból głowy całą drużynę Zamku-SPAR. Jia Jun, która do tej pory demolowała Shen Yibin, zaczęła pojedynek z bardzo dużym respektem, a grająca dobrze taktycznie rywalka wyjątkowo nie miała problemów ani z odbiorem serwisu, ani z pierwszym atakiem tarnobrzeżanki dyktując warunki przez całą odsłonę aż do stanu 10:8. Jun jednak na swoim serwisie obroniła dwie piłki setowe, ale później długo nie mogła wykorzystać swoich szans na wygranie seta. Tarnobrzeski szkoleniowiec poprosił o time-out, co zaowocowało w końcu zwycięstwem jego podopiecznej.
Huśtawka nastrojów trwała przez następne dwa sety – Jun dwukrotnie prowadziła kilkoma punktami. Raz 5:1, 7:3, ale wygrała dopiero na przewagi. W trzecim secie nie wystarczyło jednak prowadzenie 8:4 i tarnobrzeska zawodniczka przegrała 11:9. Jun podrażniona nierozsądną utratą koncentracji zagrała w starym stylu i łatwo pokonała Shen Yibin.

Bez takiej dramaturgii przebiegało następne spotkanie, ale obiektywnie na to patrząc Antonina Szymańska niewiele mogła zdziałać w konfrontacji z Han Ying. Udał się za to rewanż Kindze Stefańskiej, która po ostatnich dwóch porażkach z Klaudią Kusińską, znalazła wreszcie sposób na pokonanie rywalki. – Bardzo się cieszę, że mam taką fajną drużynę, że wszystkie walczą i pomagają sobie wzajemnie. Bardzo dobrą robotę zrobiła Jia Jun, która pokonała zawodniczkę, która w półfinałach zdobyła przecież cztery punkty. to bardzo cenny krok, ale nie ostatni. Musimy wrócić do Tarnobrzega i nastawić się na kolejne spotkanie. Jak się uda w sobotę, to dopiero wtedy możemy się cieszyć  – mówi trener Zbigniew Nęcek.

WYNIKI:

Shen Yibin – Jia Jun 1:3 (-16, -12, 9, -4),
Antonina Szymańska – Han Ying 0:3 (-5, -3, -7),
Klaudia Kusińska – Kinga Stefańska 1:3 (-3, -9, 7, -6).

Ćwierć planu wykonana. Zamek-SPAR – MKSTS Polkowice 3:1

Maj
15

– Pierwszy krok zrobiony. Potrzebujemy jeszcze trzech – mówi Renata Strbikova, która w dzisiejszym meczu dopingowała koleżanki i wspomagała trenera Zbigniewa Nęcka w obowiązkach. Bardzo zresztą udanie.

kts tarnobrzeg

Klasę potwierdziła Katarzyna Grzybowska, która jako jedyna punktowała dla Polkowic. – Widać,  że Kasia od dłuższego czasu jest w dobrej formie, o czym niestety boleśnie przekonała się Jia Jun – dodaje trener Zbigniew Nęcek. Mecz pomiędzy tymi zawodniczkami był bardzo zacięty, ale w końcówkach to zawodniczka MKSTS-u zachowala zimniejszą głowę. Szczególnie szkoda czwartego seta, gdy tarnobrzeżanka prowadziła 10:8 i nie wygrała żadnej z kolejnych akcji. – To był mecz niewykorzystanych szans, bo już pierwszą odsłonę Jun powinna wygrać, a później brakowało jej pewności w decydujących momentach i w efekcie przegrała wszystkie z trzech końcówek – analizuje porażkę koleżanki Strbikova.

Udanie za to zaprezentowała się kapitan Zamku-SPAR Kinga Stefańska, dla której pojedynki z Agatą Pastor są zawsze bardzo stresujące i wymagające. Tym razem górą była jednak tarnobrzeżanka, która dała gospodarzom ważny punkt. Dzieło dokończyła Han Ying, ale nie przyszło jej to tak łatwo jak można się było spodziewać. Przegrała pierwszego seta a w drugim przez długi czas nie mogła wypracować bezpiecznej przewagi. – Jestem trochę rozczarowana swoją grą. Trenowałam dobrze, a zagrałam tak sobie – komentowała swój występ Ying.

Teraz rywalizacja przenosi się do Polkowic, gdzie w sobotę o godz. 15. odbędzie się drugi mecz.

Han Ying – Natalia Michorczyk 3:0 (1, 4, 7),
Jia Jun – Katarzyna Grzybowska 1:3 (-13, 3, -11, -10),
Kinga Stefańska – Agata Pastor 3:1 (6, -5, 8, 6),
Han Ying – Katarzyna Grzybowska 3:1 (-11, 8, 1, 4).

Szczęśliwa Roksana

Kwi
13

– Jestem szczęśliwa, że wywalczyłyśmy ten medal. Pierwszy, seniorski medal. Postawimy lody Wang Yi Xiao, która pomogła nam w treningu deblowym – mówi tarnobrzeska medalistka.
Raszkow
– Mieliśmy dwie szanse medalowe – singiel Kingi i debel właśnie. Fajnje, że chociaż jedna wyszła – dodaje trener Zbigniew Nęcek.
Zadowolenia nie kryła też Kinga Stefańska, która przez ostatnie lata medale, zwłaszcza deblowe, oglądała z daleka. – Zawaliłam singla, więc cieszę się podwójnie, że nasza praca deblowa przyniosła efekty – podsumowuje.

Koniec rundy planowo. GLKS Nadarzyn-Zamek SPAR 1:3

Kwi
5

Jedynie zwycięstwo gospodarzy 3:0 mogło pozbawić tarnobrzeski klub pierwszej pozycji. Cud się nie wydarzył i podopieczne Zbigniewa Nęcka z czystym kontem przystąpią do play-off.

W ramach przygotowań do decydującego starcia w Nadarzynie pojawiła się Han Ying, która bardzo pewnie wywalczyła pierwszy punkt dla Zamku-SPAR. Udanie wypadł również występ Jia Jun, która zrewanżowała się Antoninie Szymańskiej za porażkę z pierwszej rundy. Jedynie Kinga Stefańska nie dostosowała się do poziomu swoich koleżanek i po wyjątkowo słabym meczu uległa Klaudii Kusińskiej. Pobytu w Nadarzynie zbytecznie nie chciała przedłużać Jun, która szybko wypunktowała Shen.

jun_yingZbigniew Nęcek

 

 

 

 

 

 

 

 

 

– Po zakończeniu rozgrywek europejskich kontynuujemy drogę do celu, jakim jest mistrzostwo Polski. Cieszę się, że cała drużyna utrzymała koncentrację przez dwie rundy, czego efektem jest komplet zwycięstw. To zawsze jest sukces zakończyć rundę zasadniczą z takim bilansem – mówi Zbigniew Nęcek. Tarnobrzeski zespół przegrał zaledwie siedem pojedynczych spotkań w 18 meczach. Teraz nastąpi miesięczna przerwa przed pla-off spowodowana indywidualnymi mistrzostwami Polski, które zaczynają się już w przyszły piątek oraz drużynowymi mistrzostwami świata w Japonii.

Wyniki:

Shen Yi Bin – Han Ying 0:3 (-8, -5, -7),
Antonina Szymańska – Jia Jun 1:3 (-9, 6, -6, -5),
Klaudia Kusińska – Kinga Stefańska 3:1 (7, 8, -7, 4),
Shen Yi Bin – Jia Jun 0:3 (6, 3, 6).