Posts Tagged ‘Nadarzyn’

Najlepszy mecz Nadarzyna w sezonie, ale Qian w gotowości

Maj
18

KTS SPAR-Zamek Tarnobrzeg pokonał GLKS Wanzl-Scania Nadarzyn 3:2 i awansował do finału, w którym w środę w Sochaczewie zmierzy się z miejscowym SKTS-em.

Drugi mecz półfinału play-off pomiędzy KTS-em SPAR-Zamek a GLKS-em Wanzl Scania zaczął się identycznie jak przed pięcioma dniami w Nadarzynie. Klaudia Kusińska znowu zdobyła pierwszy punkt dla swojej drużyny, jednak przegrywając tym razem 0:2, przy sporej dozie szczęścia wydarła zwycięstwo innej tarnobrzeżance – Natalii Partyce. Spokój w szeregach gospodarzy przywróciła szybko Li Qian, która błyskawicznie pokonała niezbyt wierzącą w końcowy sukces Antoninę Szymańską. Również Kinga Stefańska zbyt długo nie zagościła przy stole, ale na awans do finału tarnobrzeżanki musiały jeszcze długo poczekać. Wszystko za sprawą Antoniny Szymańskiej, która w Tarnobrzegu zagrała o niebo lepiej niż w Nadarzynie – z wiarą, czujnie w obronie i dużo agresywniej w kontrataku. Partyka przegrała pierwszą odsłonę, a w drugiej Szymańska prowadziła już nawet 5:1, co wyraźnie rozluźniło i ją i, na szczęście, zawodniczkę KTS-u, która wygrała 12:10. Dobra passa trwała jeszcze w następnej odsłonie, ale jolejny set to niestety nieskuteczna i nerwowa gra tarnobrzeżanki. Decydująca piąta partia układała się po myśli tenisistki gospodarzy aż do stanu 10:7, niestety Natalia Partyka nie potrafiła jednak wykorzystać przewagi i tak mozolne układaną grę zniweczyła w ciągu pięciu następnych akcji przegrywając 10:12.

Zwycięski punkt zdobyła Li Qian, która chociaż niezbyt szczęśliwa z rozwoju sytuacji i konieczności dalszej rywalizacji, to w miarę spokojnie poradziła sobie z Klaudią Kusińską. – Specjalnie tak ustawiłem, aby przyoszczędzić Li Qian przed finałem z Sochaczewem, ale niestety musiała zagrać dwa spotkania. Cóż, tak bywa. Teraz najważniejsze to zregenerować się przed potyczką z Sochaczewem – mówi trener Zbigniew Nęcek.

Po spotkaniu drużynie z Nadarzyna, pod nieobecność przedstawicieli PZTS,  medale wręczył sekretarz KTS-u Bolesław Gawlik oraz Bogdan Kobyłecki.

WYNIKI:

Natalia PARTYKA – Klaudia KUSIŃSKA 2:3 (11, 9, -8, -10, -7),
LI Qian – Antonina SZYMAŃSKA 3:0 (1, 3, 6),
Kinga STEFAŃSKA – Wiktoria ZIEMKIEWICZ 3:0 (3, 2, 8),
Natalia PARTYKA – Antonina SZYMAŃSKA 2:3 (-9, 10, 8, -6, -10),
LI Qian – Klaudia KUSIŃSKA 3:0 (5, 1o, 6).

 

Renaty krok trzeci

Maj
22

Kolejna odsłona reżyser Strbikovej

Koniec rundy planowo. GLKS Nadarzyn-Zamek SPAR 1:3

Kwi
5

Jedynie zwycięstwo gospodarzy 3:0 mogło pozbawić tarnobrzeski klub pierwszej pozycji. Cud się nie wydarzył i podopieczne Zbigniewa Nęcka z czystym kontem przystąpią do play-off.

W ramach przygotowań do decydującego starcia w Nadarzynie pojawiła się Han Ying, która bardzo pewnie wywalczyła pierwszy punkt dla Zamku-SPAR. Udanie wypadł również występ Jia Jun, która zrewanżowała się Antoninie Szymańskiej za porażkę z pierwszej rundy. Jedynie Kinga Stefańska nie dostosowała się do poziomu swoich koleżanek i po wyjątkowo słabym meczu uległa Klaudii Kusińskiej. Pobytu w Nadarzynie zbytecznie nie chciała przedłużać Jun, która szybko wypunktowała Shen.

jun_yingZbigniew Nęcek

 

 

 

 

 

 

 

 

 

– Po zakończeniu rozgrywek europejskich kontynuujemy drogę do celu, jakim jest mistrzostwo Polski. Cieszę się, że cała drużyna utrzymała koncentrację przez dwie rundy, czego efektem jest komplet zwycięstw. To zawsze jest sukces zakończyć rundę zasadniczą z takim bilansem – mówi Zbigniew Nęcek. Tarnobrzeski zespół przegrał zaledwie siedem pojedynczych spotkań w 18 meczach. Teraz nastąpi miesięczna przerwa przed pla-off spowodowana indywidualnymi mistrzostwami Polski, które zaczynają się już w przyszły piątek oraz drużynowymi mistrzostwami świata w Japonii.

Wyniki:

Shen Yi Bin – Han Ying 0:3 (-8, -5, -7),
Antonina Szymańska – Jia Jun 1:3 (-9, 6, -6, -5),
Klaudia Kusińska – Kinga Stefańska 3:1 (7, 8, -7, 4),
Shen Yi Bin – Jia Jun 0:3 (6, 3, 6).

Mecz godny dwóch najlepszych drużyn. KTS – GLKS 3:1

Lis
23

– Chciałbym pogratulować Nadarzynowi świetnego meczu i takiej postawy. Goście sprężyli się maksymalnie i naprawdę wysoko zawiesili poprzeczkę. Dziękuję im za piękną walkę – mówi Zbigniew Nęcek.

A ma za co dziękować, bo na dzień dobry Antonina Szymańska po pięciu setach niezwykłych emocjach i obronieniu trzech piłek meczowych pokonała Jia Jun. Sytuacja w ekipie KTS-u zrobiła się niekomfortowa, gdyż pojedynki Renaty Strbikovej i Klaudi Kusińskiej zawsze są bardzo wyrównane. Podobnie było i tym razem, ale znowu to tarnobrzeska zawodniczka była górą.
Niezwykle ważny punkt dorzuciła Kinga Stefańska, która z Chinką Shen Yi Bin zagrała wyśmienicie.  To był jeden z lepszych meczów kapitana KTS-u w lidze w ostatnim czasie. Przeważała serwisem, a odbiór skutecznie uniemożliwal rywalce dogodny atak. – Musiałam wygrać a mecz rzeczywiście wyszedł mi dobry. Oby więcej takich spotkań – podsumowała Stefańska.

– Chciałem też pogratulować swojej drużynie, która wyszła z opresji i po tak złym rozpoczęciu dziewczyny nie zwątpiły, że możemy wygrać. Po 22. tytułach mistrzowskich nie jest łatwo sprostać presji. Nasi rywale walczą tylko z nami, nie mają nic do stracenia, natomiast my niekiedy nie radzimy sobie najlepiej z obciążeniami, co było widać w pojedynku Jia Jun z Antoniną Szymańską. Na szczęście Renata Strbikova i Kinga Stefańska nie straciły zimnej głowy w kryzysowej sytuacji. Później odnalazła się także Jun i z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że jestem dumny z postawy zespołu – dodaje szkoleniowiec Zamku SPAR.

 

KTS ZAMEK-SPAR TARNOBRZEG – GLKS WANZL NADARZYN 3:1

Jia Jun – Antonina Szymańska 2:3 (5, -12, 10, -9, -12),
Renata Strbikova – Klaudia Kusińska 3:1 (9, -8, 9, 5),
Kinga Stefańska – Shen Yi Bin 3:0 (5, 5, 9),
Jia Jun – Klaudia Kusińska 3:0 (5, 9, 2).

Zacięty pojedynek, ale Zamek górą. KTS – GLKS 3:2

Paź
2

Zaczęło się zgodnie z przewidywaniami. Renata Strbikova potrzebowała dwóch setów, aby przyzwyczaić się do piłki Antoniny Szymańskiej, lecz w pozostałych przewaga tarnobrzeżanki była aż nazbyt widoczna. W ślady koleżanki poszła od razu Rita Piesocka, która ładnie rozpoczęła z nową w szeregach Nadarzyna Chinką Shen Yibin. Prowadziła aż do wyniku 9:7 i wówczas coś się zacięło. Szybko rozegrane cztery akcje i to zawodniczka gości zapisała seta na swoim koncie. Niestety w kolejnym secie kibice widzieli dokładną powtórkę i Shen objęła prowadzenie 2:0. W trzeciej odsłonie tarnobrzeżance udało się jeszcze zmniejszyć przewagę rywalki, ale decydujące słowo i tak należało do Chinki.

Rita Piesocka wywalczyła dla Zamku decydujący punkt

W trzecim pojedynku miała okazję zadebiutować wychowanka Zamku OWG Tarnobrzeg Malwina Kantorowicz. Młodziutka zawodniczka po raz pierwszy znalazła się w tak stresującej dla siebie sytuacji i mimo, że Klaudia Kusińska była zupełnie poza jej zasięgiem, to podopiecznej pani Tamary Czigwincewy należą się brawa za dzielną postawę.
Za to doskonale sprawdziła się w trudnej sytuacji Renata Strbikova, która po kapitalnym spotkaniu pokonała Shen Yibin 3:0. I gdy wydawało się, że spotkanie szybko zakończy Rita Piesocka zaczęły się nieoczekiwane nerwy. Młoda Ukrainka łatwo wygrała pierwszego seta z Szymańską, a w kolejnym prowadziła 9:3, ale zwycięstwo przyniosła dopiero siódma piłka. Trzecia odsłona i ponownie wysokie prowadzenie 8:4, ale to rywalka była górą. Następny set i podobna historia, tym razem jednak Rita wytrzymała wojnę nerwów i dała KTS-owi zwycięstwo.
– Co to było?! – zdenerwowana pytała zaraz po meczu.  Na co zgodnym chórem odpowiedziały mama- trenerka i koleżanki, że ważne, że wygrała.

Teraz KTS czeka trzytygodniowa przerwa w rozgrywkach ligowych spowodowana mistrzostwami Europy. Do Danii pojadą trzy tarnobrzeżanki – Renata Strbikova w barwach Czech, Rita Piesocka w zespole Ukrainy oraz Kinga Stefańska.

Wyniki:

Renata Strbikova – Antonina Szymańska 3:1 (9, -11, 4, 5),
Rita Piesocka – Shen Yibin 1:3 (-9, -10, 4, -7),
Malwina Kantorowicz – Klaudia Kusińska 0:3 (-2, -4, -2),
Renata Strbikova – Shen Yibin 3:0 (3, 10, 12),
Rita Piesocka – Antonina Szymańska 3:1 (2, 8, -10, 8)